Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Białe złoto bez tajemnic. Czy sól naprawdę jest niezdrowa?

Sól jest jak słońce – jest nam niezbędna do życia, ale w nadmiarze bardzo szkodzi. Zwykle ponad 38% sodu, który przyswajamy, pochodzi z soli kuchennej, aż 22% z pieczywa i ponad 19% z mięsa i przetworów. Liczyć miligramy na bieżąco nie jest łatwo, więc podpowiadamy, jak nie dać się zwariować i zachować sodową równowagę w organizmie.

Czy sól naprawdę jest niezdrowa? fot. Matt Rainey, producenci

Twoja skóra po treningu jest tak słona, jak ostatnio jedzony w kinie popcorn. Martwisz się, że organizm właśnie wypocił cenne elektrolity i łykasz suplementy z solą popijane izotonikiem. Ale czy to konieczne? Badania wykazały, że duża grupa Polaków przekracza nawet kilkukrotnie zalecaną dzienną dawkę soli. Wyjaśniamy, dlaczego nawet biegacze, którzy potrzebują jej odrobinę więcej od kanapowców, powinni dawkować ją szczyptami, a nie łyżkami.

Czym grozi przesolenie? Przede wszystkim obciąża serce, nawet u osób regularnie uprawiających sport. Badania pokazują, że dieta wysokosodowa zwiększa ciśnienie krwi, zaburzając naturalny proces oczyszczania organizmu przez nerki. Wysokie ciśnienie zwiększa prawdopodobieństwo chorób serca lub nawet zawału. W 2014 r. „New England Journal of Medicine” odnotował, że jej wysokie spożycie odpowiada rocznie za 1,65 mln zgonów na całym świecie.

Solić? Nie solić?

Przeciętny Polak codziennie pochłania 11 gramów soli i jest to jeden z najwyższych wyników w Europie! Zalecana dawka według WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) i Instytutu Żywności i Żywienia to... 5 gramów. Według Centers for Disease Control (Centrum Kontroli i Prewencji Chorób) dorosły człowiek nie powinien przekraczać 2,3 g dziennie, a American Heart Association podaje jeszcze niższą wartość, bo 1,5 g. Czy rozwiązaniem jest zatem całkowite wycięcie soli z diety?

Absolutnie nie! Sód jest elektrolitem, który odgrywa bardzo ważną rolę w utrzymaniu równowagi płynów w czasie biegu i termoregulacji organizmu. Jak na ironię badania pokazują, że całkowite zrezygnowanie z soli może zwiększyć ryzyko chorób serca. Jedna z teorii mówi, że wraz ze zmniejszeniem wchłanianej soli maleje stężenie potasu, który chroni serce. Jak zatem upewnić się, że ilość spożywanej przez nas soli mieści się w rozsądnych widełkach?

Próby liczenia miligramów sodu są czasochłonne i bardzo trudne, bo jak oszacować, ile piekarzowi sypnęło się soli do chleba? Zamiast tego warto zwrócić uwagę na to, jak dużo gotowych, przetworzonych produktów zjadasz, włączając w to pieczywo, wędliny i fast foody. Zwykle ponad 38% sodu pochodzi z soli kuchennej, aż 22% z pieczywa i ponad 19% z mięsa i przetworów.

Zdrowe zasady solenia

Około 75% sodu w diecie statystycznego człowieka wcale nie pochodzi z domowych potraw, które solimy, ale z przetworzonego jedzenia. Jeżeli pakowane, gotowe potrawy stanowią dużą część Twojej diety, prawdopodobnie przekraczasz limit dopuszczalnej ilości.

Zalecaną dawkę (5 g dziennie wystarczy do amatorskiego biegania) osiągniesz, robiąc dwie rzeczy: gotując w domu i wprowadzając do jadłospisu nieprzetworzone i świeże składniki, np. pieczony w rękawie filet z indyka zamiast szynki i więcej świeżych ziół. Jeśli będziesz stosować te zasady, okazjonalny słony posiłek, żel czy napój niegroźnie uzupełnią dietę.

Tylko szczypta

Sól stołowa. Najbardziej popularna sól. Dostępna również w opcji jodowanej, która dodatkowo dostarcza naszej tarczycy niezbędny pierwiastek umożliwiający jej prawidłową pracę. Jod występuje w niektórych warzywach, wodorostach, nabiale i rybach słonowodnych. W Polsce sól zwykle „joduje się”, bo uznano, że mamy go zbyt mało. Dobra do pieczenia. Małe kryształki łatwo łączą się z masłem.

Sól morska. Produkuje się ją z odparowanej wody morskiej. Zawiera dodatkowo miedź, żelazo, cynk i magnez. Do codziennego użytku. Drobna sól morska, zmielona do małych kryształków, dobrze blenduje się w dressingach, sosach i zupach. Jej większe kryształki pasują także do grillowanych warzyw, gdy użyjesz jej np. do ryby lub mięsa zaraz przed podaniem.

Sól gruboziarnista. Duże kryształki soli mają większą objętość, co oznacza, że jedna łyżeczka soli gruboziarnistej zawiera mniej sodu niż sól stołowa. Najlepsza do gotowania. Kiedy podajesz lekkie, sezonowe potrawy, możesz zamienić sól stołową na gruboziarnistą: smak pozostanie ten sam. Wyliczając precyzyjnie, jedna łyżeczka soli stołowej to 1 i 1/4 łyżeczki soli gruboziarnistej.

Sól kamienna. Wydobywana na całym świecie. Występuje w całym wachlarzu kolorów, w tym: w różowym, beżowym, czerwonym, a nawet czarnym z drobnymi różnicami w smaku. Zawiera wartościowe minerały. W Polsce najpopularniejszą odmianą jest sól kamienna warzona. Najlepsza do mieszanki przypraw ucieranych przed grillowaniem, jako posypka do sałatek.

Sodometr

  • Oliwa i winegret - 4 mg w 2 łyżkach
  • Smażona domowym sposobem i lekko solona pierś - 40 mg w 120 g
  • Ser żółty - 54 mg w 30 g
  • Ryba w oleju - 82 mg w puszce
  • Razowe chrupkie pieczywo - 85 mg w kromce
  • Razowy chleb - 132 mg w kromce
  • Ser ricotta - 207 mg w kubku
  • Mrożone paluszki drobiowe - 220 mg w 120 g
  • Mrożony jogurt - 220 mg w filiżance
  • Ser pleśniowy - 391 mg w 30 g
  • Włoski dressing - 480 mg w 2 łyżkach
  • Ryba w zalewie - 558 mg w puszce
  • Precle i bajgle z solą - 561 mg w sztuce
  • Pizza pepperoni - 683 mg w kawałku
  • Serek wiejski - 918 mg w kubku

RW 09/2016

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij