REKLAMA

Jak zacząć (i dlaczego warto) hodować kiełki?

Kiełki niektórych roślin mogą mieć nawet 40 razy więcej wartości odżywczych niż ich dojrzałe wersje, więc jeśli kiedykolwiek zakiełkowała Ci w głowie myśl o tym, by zająć się hodowlą kiełków, możemy Ci tylko przyklasnąć! Zobacz, dlaczego warto (i jak) to zrobić.

Jak zacząć (i dlaczego warto) hodować kiełki? fot. Mitch Mandell

Nasiona roślin zawierają węglowodany i białka, które mogą być trudne do strawienia. Kiełkowanie (namaczanie ziaren, nasion, orzechów i fasoli w wodzie) sprawia, że Twój układ pokarmowy radzi sobie lepiej z przyswajaniem tych składników odżywczych.

Napakowane białkiem

REKLAMA

Kiełkowanie stymuluje cały szereg zmian, które skutkują tym, że kiełki zawierają olbrzymie wręcz ilości wysokiej jakości protein. To czyni z nich świetne źródło białka nie tylko dla biegających wegetarian. Pełne witamin Kiełkowanie zwiększa ilość niektórych witamin (przede wszystkim B i C), które są obecne w ziarnach i nasionach. Pobudza również produkcję antyoksydantów, zwiększając w kiełkach m.in. poziom beta- -karotenu i antocyjanów.

Ułatwia trawienie

W ciągu zaledwie jednego dnia kiełkowania poziom rozpuszczalnego błonnika – ten, który pomaga poskromić głód i obniżyć poziom cholesterolu – rośnie dwukrotnie w większości ziaren i nasion.

Aż 10-14 gramów kiełków otrzymasz przeciętnie z zaledwie 1 grama ziaren lub nasion. Czyli finansowo także robisz dobry interes, zajmując się ich hodowlą.

Gdzie z kiełkami?

  • Wrzuć garść do dań stir-fry w ostatnich kilku minutach przyrządzania potrawy.
  • Wmieszaj je do ciasta na pełnoziarniste naleśniki.
  • Dodaj je do ciasta na muffinki lub babkę.
  • Posyp nimi swoje kanapki i sałatki.
  • Zmiksuj je w koktajlu potreningowym.

Samo dobro

Hodowla kiełków to żadna wielka filozofia (patrz: instrukcja poniżej). Dla tych, którzy zdecydują się spróbować, mamy zatem tylko kilka dodatkowych informacji praktycznych.

Ziarna. Wypróbuj ziarna owsa, orkiszu, pszenicy kamut, gryki lub komosy ryżowej, które wymagają jedynie 20-minutowego namaczania i zaczynają kiełkować już po pierwszym przepłukaniu.

Fasola. 1 kubek kiełków fasoli mung zaspokaja 40% dziennego zapotrzebowania na witaminę K. Soczewica i ciecierzyca są równie dobre. Najtrudniejsza zaś do wykiełkowania jest fasola biała.

Nasiona. Nasiona brokułów radzą sobie najlepiej w chłodzie. Kiełki lucerny dostarczą Ci witaminę C, kwas foliowy i kwasy omega-3. Nasiona dyni i słonecznika potrafią wykiełkować nawet w ciągu godziny.

Twoje prywatne poletko

1. Wsyp ½-¾ kubka wybranych nasion lub ziaren (dla inspiracji zobacz „Samo dobro” poniżej) na durszlak lub sito. Płucz je tak długo, aż woda będzie czysta.

2. Przesyp je do miski i zalej chłodną wodą w ilości 2,5-raza większej niż objętość ziaren lub nasion. Wymieszaj delikatnie i nakryj cienkim płótnem. Pozostaw w temperaturze pokojowej w przewiewnym i jasnym, ale nieoświetlanym bezpośrednio przez słońce miejscu.

3. Po całonocnym namaczaniu odsącz i przepłucz sadzonki kilka razy. Przesyp je do durszlaka lub na sito i ponownie nakryj płótnem.

4. Powtarzaj cykl odsączania i płukania co 8-12 godzin, do momentu, aż pojawią się kiełki (najpóźniej po 2-3 dniach). Kiełki powinny pachnieć świeżo. Jeśli mają brzydki zapach (np. pleśni), wyrzuć je. 5. Przepłucz swoje kiełki ostatni raz i osusz je starannie. Smacznego!

RW 05/2016  

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA