[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.5

Scott Jurek: Zostań wege jak mistrz ultramaratonu

Nie musisz zaczynać od rewolucji i od razu rezygnować z mięsa. Po prostu dokładaj więcej różnorodnych warzyw i poczuj, jak dają Ci siłę w biegu - przekonuje Scott Jurek, jeden z najsłynniejszych i najbardziej utytułowanych ultramaratończyków w historii, który od blisko ćwierć wieku napędza swoje ciało wegańskim paliwem.

Scott Jurek: zostań wege jak mistrz ultramaratonu fot. Hearst Images

Scott Jurek to legenda ultramaratonu. Siedem razy z rzędu wygrywał bieg Western States 100-Mile Endurance Run (1999-2005), trzy razy zwyciężył w Spartathlonie (2006-2008), dwa razy był pierwszy w Badwater Ultramarathon (2005-2006), a tuż przed przejściem na emeryturę pobił jeszcze rekord liczącego ponad 3500 kilometrów Szlaku Appalachów.

Jednocześnie to legenda ultramaratonu napędzana wyłącznie roślinnym paliwem. Na wegetarianizm zdecydował się już w 1997 roku, a dwa lata później przeszedł na weganizm. Jest autorem książki „Eat & Run: My Unlikely Journey to Ultramarathon Greatness”, wydanej w Polsce pod tytułem „Jedz i biegaj”. Posłuchaj, co o swojej ewolucji ze zdeklarowanego mięsożercy w 100-procentowego weganina mówi sam mistrz i jakie rady ma dla każdego, kto chciałby pójść w jego ślady.

Jadłem głównie mięso i ziemniaki

Byłem dzieckiem, które do warzyw pałało żywą nienawiścią. Jednak 22 lata temu zjadłem warzywne chili. Od tej chwili zacząłem zmieniać moje życie, no i bieganie, kierując się na ścieżkę diety bazującej na roślinach. Stopniowo paliwo do biegów ultra coraz bardziej czerpałem właśnie z tego źródła (szerzej o tej przemianie piszemy w artykule Scott Jurek: Jak mistrz ultra stał się weganinem).

Ta zmiana nie zaszła w pięć minut. Powoli zacząłem wymieniać produkty zwierzęce na roślinne: zamiast mięsa i ziemniaków na moim talerzu zaczęły pojawiać się tofu i soczewica. Moje „sałatki” z sałaty lodowej i marchewki ustąpiły miejsca ciemnym warzywom liściastym z ciecierzycą i fasolą. Ani się obejrzałem, a całkowicie porzuciłem produkty zwierzęce i poprawiłem swoje wyniki – co ważne, bez kontuzji i zbędnego zmęczenia.

To, czy chcesz wyrzucić także nabiał z jadłospisu, zależy od Ciebie, ale spokojnie – nie musisz od razu robić rewolucji. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet biegacze, którzy nie potrafią obejść się bez mięsa, ale konsekwentnie zaczną jeść więcej roślin, poczują przypływ mocy i dobrego samopoczucia. Te niewielkie zmiany pozwolą Ci poznać nowe smaki, zrzucić kilka kilo, a do tego będą źródłem paliwa podczas biegu.

REKLAMA

REKLAMA

1. Podmieniaj mądrze

Nie musisz układać diety od zera, jeśli chcesz zjadać więcej produktów roślinnych. Wystarczy, że określisz profil odżywczy tego, co obecnie zjadasz: makroskładniki (węgle, białko i tłuszcz) i mikroskładniki (witaminy i minerały). Zrób podmiankę: produkty zwierzęce wymień na roślinne o podobnym składzie, zwracając dużą uwagę na te mikroelementy, które najczęściej pozyskuje się z produktów zwierzęcych, jak witamina B12, żelazo, cynk i wapń.

2. Odkrywaj warzywniak na nowo

Obiecaj sobie, że w każdym tygodniu będziesz eksperymentować z jednym nowym owocem, warzywem, rodzajem fasoli lub innym produktem roślinnym. To zmusi Cię do przekroczenia granicy tego, co znane i wygodne (a to dobrze!), i do sięgania po nowe przepisy.

3. Mieszaj śmiało

„A nie jesz za mało białka?” – to pytanie ciągle zadają mięsożercy wegetarianom i weganom. W produktach zwierzęcych znajduje się wszystkie dziewięć pod- stawowych aminokwasów, z których składa się białko. A w roślinnych? Tylko komosa i soja zbliżają się do tego wyniku. Odpowiednią dawkę białka uzyskasz, mieszając produkty i łącząc w różnych konfiguracjach fasolę i ryż, soczewicę i ciecierzycę oraz zamienniki mięsa, np. tofu.

4. Nie rzucaj mięsa

Nie stałem się weganinem w ciągu jednego dnia. Stawiałem małe kroki, do czego i Ciebie zachęcam. Niech jeden posiłek w ciągu tygodnia będzie oparty na roślinach, albo cały dzień, jeśli chcesz zaszaleć i zrobić sobie np. bezmięsny piątek. Jeśli nie czujesz się jeszcze na siłach, żeby ugotować smaczny roślinny posiłek, zwróć się do specjalistów. Zamów warzywne lub wegańskie danie w restauracji, żeby poznać nowe połączenia smaków i pomysły, które wykorzystasz później w swojej kuchni.

5. Przygotowuj jedzenie na zapas

Łatwo wrócić do dawnych nawyków żywieniowych, kiedy nie masz na nic czasu albo przegniesz z pracą i treningiem. Wyrwij godzinę w czasie weekendu i poświęć ją na przygotowanie, oprócz dużej sałatki z warzyw, także kilku posiłków, które zamrozisz w pojemnikach i zjesz w tygodniu.

REKLAMA

6. Wyrusz w kulinarną podróż

Dzięki przepisom z różnych stron świata, ale bazujących na tym, co można znaleźć w europejskim lub amerykańskim warzywniaku, na które natrafiłem w wegetariańskich książkach kucharskich, odkryłem świat nowych smaków – dosłownie. Kluczem są przyprawy, bo z nimi nigdy nie będzie nudno w wersji wege.

7. Uzupełniaj niedobory

Nie musisz jeść zwierząt, by zapewnić sobie odpowiedni poziom kluczowych dla Twojego organizmu minerałów. Te i wiele innych ważnych składników odżywczych znajdziesz w roślinach. Nie jesteś fanem zieleniny? Jest na to dobre rozwiązanie - dodaj ciemne liście, np. szpinak lub jarmuż, do koktajlu. Zyskasz błonnik, wapń i witaminy, a owoce zamaskują smak warzyw.

  • Cynk. Rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, owsianka.

  • Wapń. Brokuły, brukselka, bataty, mąka pełnoziarnista, suszone figi, kapusta.

  • Żelazo. Fasola, ziarna sezamu, komosa ryżowa, tofu.

Wegańska micha biegacza

Zobacz, jak połączyć wybrane węglowodany, białko, tłuszcze, aby stworzyć wartościowe posiłki w wegańskim stylu.

  • Dawka węglowodanów: Ryż i makaron ryżowy, makaron pełnoziarnisty, jęczmień, kasza jaglana, komosa ryżowa, zbożowe płatki górskie.

  • Jeszcze trochę węglowodanów: Dynia, słodkie ziemniaki, suszone owoce (rodzynki, daktyle, morele).

  • Moc wartościowego białka: Ciecierzyca i soczewica, fasola (wszystkie kolory), groszek, soja i produkty powstające z niej (tofu, tempeh).

  • Dobre tłuszcze: Awokado, oliwki, orzechy (migdały, orzechy włoskie), nasiona (dyni, słonecznika, konopi, sezamu), masło orzechowe, olej kokosowy, oliwa z oliwek, olej lniany.

  • Garść witamin i minerałów: Surowa albo gotowana na parze zielenina: szpinak, sałata rzymska, rukola, jarmuż, brokuły, kapusta.

Zobacz także: Wegetarianizm a bieganie: Jak działa napęd typu "wege"?

RW 07-08/2018

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij