[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Forum - Wasze dyskusje: Strefa kobiet

jak panie zaczynają biegac....?
  • avatar zgłoś
    przez xcatharsisx,
    2011-01-13 18:59:00

    w pracy kiedy rozmawiam z kobietami to główny argument za tym by nie wyjsc biegac to strach... przed tym że ktoś biegnącą panią napadnie, albo zaatakuje albo co... sam nie wiem, - jak sa jakies panie co mogą się wypowiedziec to było by miło...
    jak tu biegac - bez lęku że ktoś mnie napadnie ?

  • avatar zgłoś
    przez acdcgirl,
    2011-01-13 23:27:44

    Ja tam się nie boję. Biegam przez pola głównie, ściezkami spacerowymi albo takimi dla koni. Biegam sama. Rzadko kogokolwiek napotykam, jakby ktoś próbował mnie napaść to by mógł to zrobić też w mieście. Myślę, żeby kupić psa któryby biegał ze mną dla towarzystwa ale też bezpieczeństwa ale nigdy nie boję się jak biegam. Nawet jak biegnę przez chaszcze albo między drzewami. Zawsze mówie mężowi gdzie biegne, zostawiam mu wydrukowaną trasę (mam cały folder takich, mówię mu 'trasa nr. 3' na przykład) i biore ...więcej

  • avatar zgłoś
    przez youngster,
    2011-01-14 20:09:56

    zawsze ktoś kogoś może napaść. W kazdym miejscu:( ale to nie powód by nie wychodzić na ulice:)

  • avatar zgłoś
    przez kachita,
    2011-01-15 15:06:54

    Jeśli chodzi o mnie, to zaczęłam biegać latem - dłużej jest jasno, można spokojnie iść do pobliskiego parku, gdzie nawet wieczorem jest mnóstwo ludzi. Jesienią, kiedy było już ciemniej, namówiłam koleżankę, żeby biegała ze mną - we dwie zawsze raźniej. Zresztą w moim parku panowie żule okupujący ławeczki zawsze mnie dopingują
    Tak naprawdę przy bieganiu trzeba uważać tak samo, jak przy spacerach czy innej aktywności. Jak wracam z pracy czy z imprezy, też nie zapuszczam się w ciemne zaułki czy ciemne parki. No i pocieszam się, że w razie co, po tylu miesiącach biegania, dam radę uciec

  • avatar zgłoś
    przez mona,
    2011-02-03 16:19:43

    biegam głównie w lesie...tam jest cudownie...spotykam kogoś średnio raz na 3 miesiące
    trochę się wkurzam jak słyszę strzały myśliwych...parę razy spotkałam siedzących na ambonie...jeden mnie nawet 'poprosił', żebym biegała gdzie indziej bo mu przeszkadzam polować!...poza tym wiem, że myśliwi strzelają do psów i to też mnie trochę stresuje, a nie ukrywam, że jak już jesteśmy w lesie to ją spuszczam ze smyczy...
    dlatego boję się przede wszystkim o swojego psa, którego zresztą pogryzły kiedyś ...więcej

  • avatar zgłoś
    przez ines,
    2011-09-26 22:13:14

    Moją przygodę z bieganiem w terenie rozpoczęłam w czerwcu tego roku... zaczęłam oczywiście od krótkich dystansów 2-3 km a teraz bez problemu pokonuję 10 km
    Pisząc wcześniej miałam zaprawę trenując na orbitreku. Co do wyjścia w teren... biegam w godzinach porannych by nikogo z bliskich nie narażać na niepotrzebny stres. Nie mam żadnego innego towarzysza do biegania poza Garminem 305 Zabiegam zawsze ze sobą komórkę i ponieważ od dłuższego czasu biegam tą samą trasą, wiadomo gdzie i w której minucie powinnam...więcej

  • avatar zgłoś
    przez runners-world,
    2011-09-27 10:59:05

    A może tu chodzi o wymówkę? na pewno bieganie po ciemku na nieznanej trasie może być stresujące. Jednak gdy znamy drogę to już tak strasznie nie powinno być.
    Myślę że trening w kilka osób rozwiązał by sprawę. Warto mieć też ze sobą jakieś drobne urządzenie nadające głośny sygnał, z tego względy że gaz nie zawsze wiemy jak użyć jeżeli tego nie ćwiczyliśmy.

  • avatar zgłoś
    przez motylq,
    2011-12-12 10:09:36

    [font="Book Antiqua"][font="Palatino Linotype"] Wolę biegać w dzień i wtedy niczego się nie boję, nawet gdyby ktoś spróbował mnie zaatakować, przypuszczam, że każda biegaczka zdołała by ucieć Co do wieczoru, nigdy nie biegam sama, czasami zdarzy się wyciągnąć znajomego ( ale to rzadkość) a czasami umawiam się z chłopakiem, że on będzie jechać samochodem moją trasą i w wyznaczonych punktach umawiamy się na skontrolowanie czy wszystko ok. Biegam zawsze z małą latarką w ręcę. Raz mi się zdar...więcej

  • avatar zgłoś
    przez natalia28,
    2012-05-20 17:55:56

    Ja równiez się nie boję bo biegam przeważnie kiedy jest jasno co prawda wczesniej biegałam poźnym wieczorem i strach troche był ale biegam z muzyka, bo przeraża mnie ta cisza wokół

  • avatar zgłoś
    przez regix,
    2013-04-29 13:03:12

    A ja drogie Panie, biegam bladym świtem tzn. w tygodniu przed pracą a w weekendy zamiast pracy :) tak czy inaczej nikogo oprócz zaspanych ludzi spieszących się na 7-dmą do pracy nie spotykam. Nie sądzę też aby gwałciciele albo inni napastnicy czaili się na swoją ofiarę.
    Po kilku latach biegania zmobilizowałam się do porannych treningów i dzięki temu nie muszę się martwić, że znów będę siedziała w pracy do późna, wrócę do domu słaniając się ze zmęczenia i odpuszczę trening. Poranne wstawanie weszło mi w krew i już nie ma mowy o odpuszczeniu treningu.

  • ODPOWIEDZ +
1 2 3
STRONA 1 z 3
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij