Profil kurzynsky

  • avatar
    zgłoś
    Powrót do biegania - zakład
    Witajcie:)
    Postanowiłem na wiosnę "zrobić coś ze soba" a mianowicie powrócić do biegania. Aby się lepiej zmotywować założyliśmy się z kumplami o to kto pierwszy przebiegnie określony dystans (222 km). Zdaję sobie sprawę, że nie jest najważniejsza wygrana, ale mimo wszystko jednak troszkę zależy mi na tym by dobrze wypaść, zwłaszcza ze jeden z kumpli od jakiegoś czasu trenuje.
    Mam do was pytanie.. Jaki rodzaj treningu wybrac? Jak często biegać (żeby się nie zabić)?
    Czy lepiej rzadziej a dalej ? czy może cześciej ale krócej..?
    Zdaję sobie sprawę, że wiele czynników pewnie wpływa na wybór treningu, ale chetnie posłucham co starzy wyjadacze doradzaja na powrót do biegania..
    Ps. Zakład dość poważny;)
    Przegrany nosi przez 10 dni roboczych w pracy koszulkę z ogromnym napisem "(pierwszy) jest moim mistrzem" ;P
    Oczywiście z przerwami na pranie;)
    Pozdrawiam
    Paweu
    kurzynsky, 2011-04-26 16:48:32
  • avatar
    zgłoś
    Powrót do biegania - zakład
    Hej ,
    Nie nie nie... biegniemy na raty.. sumujemy dystanse na nikeplus. Nie ustawilismy deadline'u. Kto pierwszy przebiegnie 222 wygrywa.
    Wtorek i Środa wyglada następująco:
    Wtorek: Rafał - 5km <--> Ja - 10,1 km
    Środa: Rafał - 22km
    wygląda na to ze ja musze teraz zrobić 44 ;P. Nie no oczywiscie zartuje. W trakcie tego biegu na 10km czulem sie świetnie ale 30 min pozniej - tragedia;/ od wczoraj zakwasy sie odzywaja.. boje sie ze nie wytrzymam takiego tempa i polegne..
    Dzieki za linki:))
    Pozdrawiam
    Paweu
    kurzynsky, 2011-04-27 11:06:52
  • avatar
    zgłoś
    Gdzie biegać - Wrocław
    Hej,
    to i ja się podzielę
    Jako, że mieszkam w rynku staram sie wybierać trasy, które przebiegaja w miarę blisko więc zaczynam przeważnie od Mostu Uniwersyteckiego --> zielonym mostkiem na wyspę słodową --> drewnianym mostkiem na bulwar Kulczyńskiego. Później bulwarem Wiosłowica i kolejnym mostkiem na plac katedralny w kierunku Wyszyńskiego i kolejny most (pokoju). Bulwarem Dunikowskiego przy Odrze i później Grodzka na most Uniwersytecki. Trasa dość przyjemna bo ciągle obok wody.. Pętelka ma ok 2,5km, po drodze 5 mostów kolorowo oświetlonych. Polecam:)
    Jeśli ktos ma ochotę sie przyłączyc to zapraszam:)
    Pozdrawiam
    Paweu
    kurzynsky, 2011-04-30 16:03:58
  • avatar
    zgłoś
    Powrót do biegania - zakład
    Hej:)
    Ehhh doigrałem sie;) Zbyt agresywnie podszedłem po przerwie do biegania i pokarało mnie lekkim urazem biodra i kostki (+ lekkie przeziębienie).. Wyłączyło mnie to na tydzień z biegów i teraz musze nadrabiać. Staram się już nie robić tego za wszelką cenę
    Rafał 65 km - Ja 25 km
    postaram się 4 dni w tygodniu biegac po ok 10 km.. moze mam szansę go wtedy ścignac;)
    Pozdrawiam
    kurzynsky, 2011-05-09 09:33:06
  • avatar
    zgłoś
    Biegi charytatywne - pomóż nam napisać dobry artykuł :)
    Witajcie,
    Zastanawiałem się w którym miejscu mogę napisać ten post na forum. Wydaje mi się, że chyba będzie to odpowiednie miejsce.
    Dostałem maila od moich przyjaciół z prośbą o pomoc dla ich umierającego synka.
    Proszę wszystkich o uważne przeczytanie i może podpowiedź lub sugestie co można byłoby zrobić w tym kierunku.
    Powiem szczerze, ze nigdy nie organizowałem takiego przedsięwzięcia i nie mam zielonego pojęcia jak podejsc do tematu.. z kim porozmawiac ? ;/
    Myslalem o jakims biegu charytatywnym w którym znalazlby sie jakis sponsor. Kiedys bralem udział w 24h biegu na bieżni gdzie grupa 50 biegaczy zmianiała się co 15 min a sponsor placil za kazdy kilometr.. moze to byloby jakims pomyslem? NIe wim co będzie najlepszą formą ale jestem pewien, że coś możemy zrobić. Może niekoniecznie wpłacać pieniądze ale to w czym jestesmy dobrzy... czyli bieganie!
    Kilka tygodni temu trafiliśmy z naszym 3 miesięcznym synkiem Mateuszkiem do szpitala im. T. Marciniaka we Wrocławiu na oddział neurologii i nie spodziewaliśmy się, że tam właśnie nasze życie odwróci się do góry nogami. U naszego synka stwierdzono jedna z najrzadszych wad wrodzonych na świecie, a mianowicie dural AVM/fistula. Dural arteriovenous fistula zwana także dural arteriovenous malformation jest nieprawidłowym połączeniem (przetoka) pomiędzy tętnicami i żyłami które znajdują się w mózgu. Z taka wada rodzi się tylko ok 100 dzieci rocznie na całym świecie. Usłyszeliśmy również, ze naszemu synkowi zostało kilkanaście miesięcy życia, że Polska nie jest krajem przygotowanym do takich operacji i nikt nie jest w stanie podjąć się uratowania życia Mateuszka. Był to dla nas cios. Mateuszek był bardzo wyczekiwanym dzieckiem, już od dnia poczęcia był dla nas wszystkim, gdyż pierwsze nasze dzieciątko umarło w moim brzuszku. Wiadomość o chorobie naszego dziecka spowodowała ze zaczęliśmy walczyć o jego życie jak lwy. Udało się nam skontaktować z najlepszym na świecie neuroradiologiem dr Alejandro Berenstein z Nowego Jorku, który wykonywał takie trudne operacje i uratował życie niejednemu dziecku. Wysłaliśmy do Nowego Jorku wyniki badan Mateuszka, po obejrzeniu których dr Berenstein stwierdził, ze jest to bardzo trudny przypadek. Przyjął naszego synka do grona swoich małych pacjentów i wyznaczył terminy pierwszych dwoch operacji na
    9 i 13 czerwca 2011r, a kolejna najprawdopodobniej już we wrzesniu. Dla naszego Maleństwa bardzo ważny jest czas bo "bomba zegarowa" tyka i w każdej chwili może się coś stać. Operacja w Nowym Jorku jest bardzo kosztowna, a nasze Maleństwo będzie potrzebowało ich kolejne dwie lub trzy. Koszt pierwszych dwoch operacji wyliczono nam na $ 76 500, co w złotówkach daje nam ok 250 000zl doliczając koszty leczenia, rehabilitacji, transportu. Koszty kolejnych operacji, które wstępnie zaplanowane są na trzy i sześć miesięcy po wykonaniu pierwszej, będą podobne do kosztów za pierwszą operacje. Co trzy miesiące musimy zebrać po 250 000zl.
    Proszę...POMÓŻCIE URATOWAC ŻYCIE NASZEGO MALEŃSTWA ma dopiero cztery miesiące i tak bardzo chcielibyśmy mu pokazać jak piękne jest życie.
    Wszelkie darowizny prosimy kierować na konto Fundacji (xxxx):
    INVEST- BANK S.A. O/WARSZAWA
    Numer konta: (podobno zabronione pisanie numeru na forach;/)
    Z dopiskiem: dla Mateusza Kott z Głogowa
    Dopisek jest bardzo wazny, aby przekazane pieniazki trafily właśnie na leczenie Mateuszka.
    Pozdrawiam,
    Anna i Wiktor Kott
    kurzynsky, 2011-05-10 16:38:24
  • avatar
    zgłoś
    POMOC DLA MATEUSZKA
    Witajcie,
    Zastanawiałem się w którym miejscu mogę napisać ten post na forum. Wydaje mi się, że chyba będzie to odpowiednie miejsce. (Przepraszam za zdublowanie posta, ale tu bedzie bardziej widoczny)
    Dostałem maila od moich przyjaciół z prośbą o pomoc dla ich umierającego synka.
    Proszę wszystkich o uważne przeczytanie i może podpowiedź lub sugestie co można byłoby zrobić w tym kierunku.
    Powiem szczerze, ze nigdy nie organizowałem takiego przedsięwzięcia i nie mam zielonego pojęcia jak podejsc do tematu.. z kim porozmawiac ? ;/
    Myslalem o jakims biegu charytatywnym w którym znalazlby sie jakis sponsor. Kiedys bralem udział w 24h biegu na bieżni gdzie grupa 50 biegaczy zmianiała się co 15 min a sponsor placil za kazdy kilometr.. moze to byloby jakims pomyslem? NIe wim co będzie najlepszą formą ale jestem pewien, że coś możemy zrobić. Może niekoniecznie wpłacać pieniądze ale to w czym jestesmy dobrzy... czyli bieganie!
    Kilka tygodni temu trafiliśmy z naszym 3 miesięcznym synkiem Mateuszkiem do szpitala im. T. Marciniaka we Wrocławiu na oddział neurologii i nie spodziewaliśmy się, że tam właśnie nasze życie odwróci się do góry nogami. U naszego synka stwierdzono jedna z najrzadszych wad wrodzonych na świecie, a mianowicie dural AVM/fistula. Dural arteriovenous fistula zwana także dural arteriovenous malformation jest nieprawidłowym połączeniem (przetoka) pomiędzy tętnicami i żyłami które znajdują się w mózgu. Z taka wada rodzi się tylko ok 100 dzieci rocznie na całym świecie. Usłyszeliśmy również, ze naszemu synkowi zostało kilkanaście miesięcy życia, że Polska nie jest krajem przygotowanym do takich operacji i nikt nie jest w stanie podjąć się uratowania życia Mateuszka. Był to dla nas cios. Mateuszek był bardzo wyczekiwanym dzieckiem, już od dnia poczęcia był dla nas wszystkim, gdyż pierwsze nasze dzieciątko umarło w moim brzuszku. Wiadomość o chorobie naszego dziecka spowodowała ze zaczęliśmy walczyć o jego życie jak lwy. Udało się nam skontaktować z najlepszym na świecie neuroradiologiem dr Alejandro Berenstein z Nowego Jorku, który wykonywał takie trudne operacje i uratował życie niejednemu dziecku. Wysłaliśmy do Nowego Jorku wyniki badan Mateuszka, po obejrzeniu których dr Berenstein stwierdził, ze jest to bardzo trudny przypadek. Przyjął naszego synka do grona swoich małych pacjentów i wyznaczył terminy pierwszych dwoch operacji na
    9 i 13 czerwca 2011r, a kolejna najprawdopodobniej już we wrzesniu. Dla naszego Maleństwa bardzo ważny jest czas bo "bomba zegarowa" tyka i w każdej chwili może się coś stać. Operacja w Nowym Jorku jest bardzo kosztowna, a nasze Maleństwo będzie potrzebowało ich kolejne dwie lub trzy. Koszt pierwszych dwoch operacji wyliczono nam na $ 76 500, co w złotówkach daje nam ok 250 000zl doliczając koszty leczenia, rehabilitacji, transportu. Koszty kolejnych operacji, które wstępnie zaplanowane są na trzy i sześć miesięcy po wykonaniu pierwszej, będą podobne do kosztów za pierwszą operacje. Co trzy miesiące musimy zebrać po 250 000zl.
    Proszę...POMÓŻCIE URATOWAC ŻYCIE NASZEGO MALEŃSTWA ma dopiero cztery miesiące i tak bardzo chcielibyśmy mu pokazać jak piękne jest życie.
    Wszelkie darowizny prosimy kierować na konto Fundacji (xxxx):
    INVEST- BANK S.A. O/WARSZAWA
    Numer konta: (zabronione pisanie numeru na forach - usunalem)
    Z dopiskiem: dla Mateusza Kott z Głogowa
    Dopisek jest bardzo wazny, aby przekazane pieniazki trafily właśnie na leczenie Mateuszka.
    W razie jakichkolwiek pytan prosimy o kontakt:
    Pozdrawiam,
    Anna i Wiktor Kott
    kurzynsky, 2011-05-10 16:53:23
  • avatar
    zgłoś
    Powrót do biegania - zakład
    Hej,
    dzisiaj tak biegałem:) postanowiłem bobiec do siostry. W jedna strone 6,4 km w drugą 6,9 km;) z godzinna przerwą na pogaduchy i kisc winogron;)
    kondycyjnie było ok, ale znowu sobie cos zrobilem w palucha lewej stopy i nie wiem jak to bedzie pojutrze i czy dam rade w ogole wyruszyc;/
    Rafał 90 km - ja 55 km
    pozdrawiam
    ps. LeBronJames;) coś Twoje obliczenia mnie nie przekonuja;)
    kurzynsky, 2011-05-14 03:57:26
  • avatar
    zgłoś
    wysokie tętno?
    Witajcie,
    Biegam od ok. 2 miesięcy po kilku letniej przerwie. Staram się biegać 3-4 razy w tygodniu dystanse ok 5 -12 km. Zauważyłem, że moje średnie tętno wynosi ok 160 - 165. Na starcie pred biegiem, mam zazwyczaj ok 100 -110 a gdy jestem podekscytowany? () czasami dochodzi do 130!. Biegam raczej szybkim tempem i przebiegnięciu ok 4-5 km moj pulsometr pokazuje ok 180 - 183 (stałe). Czy nie jet ono za wysokie? czy powinienem zmienić coś w swoim treningu?
    Proszę o poradę
    Pozdrawiam
    Paweu
    kurzynsky, 2011-06-02 16:44:20
  • avatar
    zgłoś
    Głupie pytanko;)
    Hej,
    Zauważyłem, że po jakimś czasie chodzenia/biegania w każdych moich butach przeciera się materiał na pięcie od środka. Po ok roku robi się dziura, która powoduje otarcia i ból. Czy ja źle dobieram obuwie? czy może mam jakieś "inne" pięty? czy wy też macie tego typu problemy?;> jeśli tak to jak sobie z tym radzić? sa jakieś wkładki? albo plasterki które zmniejszałyby otarcia?
    Sorry za może głupie pytanie, no ale jest to jakis moj problem;P
    Pozdrawiam
    kurzynsky, 2011-06-02 16:57:52
  • avatar
    zgłoś
    Nike plus na androida?
    Hej
    DO tej pory zawsze używałem Nikeplus na mojego Iphonea (swietnie sie sprawdzał, byłem mega zadowolony). Przyszedł czas, ze musiałem pożegnać starego IP3G i przywitac galaxy S2.. Wszystko super, tylko brakuje nikeplusa! Znacie moze jakas inna aplikacje na androida, z ktorej mozna wyeksportowac informacje na stronke Nikea?
    pozdrawiam
    Paweł
    kurzynsky, 2011-12-07 12:26:43
STRONA 1 z 2