[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Adam Pawłowski: maratończyk w sutannie

13. Poznań Maraton. Słonecznie, na starcie znów rekordowa liczba biegaczy. Wśród nich on - ksiądz Adam Pawłowski. Tym razem na trasę rusza w sutannie. Nie spodziewa się, że dzięki temu zostanie poproszony o dwie spowiedzi, a nawet o udzielenie ostatniego namaszczenia umierającemu maratończykowi.

fot. archiwum prywatne

Sakrament na trasie

To był trzeci maraton w biegowej karierze księdza Adama. Tym razem wpadł na pomysł, że założy sutannę.

REKLAMA

"Zastanawiałem się, jak będę postrzegany, bo czasem zdarzają się żarty pod adresem księży w stylu »ave satan« i tym podobne" - opowiada.

Skąd taki pomysł? Adam na co dzień należy do Wspólnoty Świętego Jacka, z którą ewangelizuje na ulicach Poznania, oczywiście zawsze ubrany w sutannę. Wcześniej 11 razy był na Przystanku Woodstock, czy na obrzeżach Lednicy.

"Ludzie przeważnie dobrze reagują na sutannę. Podchodzą, żeby porozmawiać, wyspowiadać się. Chciałem sprawdzić, jak to będzie podczas maratonu" - mówi.

I tak szedł z lekką nutką nieśmiałości w butach biegowych i sutannie na start. Niektórzy robili sobie zdjęcia, inni pytali, czy jest prawdziwy. Spotkał też sporo innych księży.

"Bo dużo kleryków i sióstr zakonnych biega, tylko w normalnych strojach i mało kto o tym wie" - tłumaczy Adam.

fot. archiwum prywatne

Na trasie kibice gorąco go pozdrawiali. Zdarzyło się też, że dwóch maratończyków przyszło się wyspowiadać. Jednak najważniejszym i najsmutniejszym wydarzeniem tego maratonu była śmierć jednego z biegaczy.

"Zauważył mnie ratownik i zawołał. Zostałem poproszony o udzielenie ostatniego namaszczenia" - wspomina. Istnieje taka możliwość, że w wyjątkowych sytuacjach można odpuścić grzechy poprzez absolucję generalną. Znalazł się we właściwym miejscu we właściwym czasie.

O całym zajściu dowiedział się biskup. "Byłem na spotkaniu i zanim cokolwiek udało mi się powiedzieć, ksiądz biskup sam spytał, jak udało mi się pokonać maraton w sutannie. Zostało to bardzo pozytywnie odebrane" - mówi Adam.

Pielgrzymka jak trening

Od czego zaczęło się bieganie Adama? Zawsze był żywym człowieczkiem - jak sam o sobie mówi. Chodził do szkoły pływackiej, trenował piłkę nożną, koszykówkę.

"Nawet udało mi się z moją drużyną z wydziału teologicznego wygrać kiedyś rozgrywki koszykarskie" - chwali się. Później często grywał z ministrantami w piłkę, jeździł na nartach i na rowerze. Do biegania zainspirowała go rodzona siostra Patrycja.

1 2
STRONA 1 z 2

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij