[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Adam Rajczyba: niewidomy maratończyk

8 lat temu zapadł wyrok - barwnikowe zwyrodnienie siatkówki. Stało się jasne, że Adam Rajczyba będzie powoli tracił wzrok. Mimo tego zaczął biegać, a niepełnosprawność nie przeszkodziła mu w zdobyciu korony polskich maratonów, i to w ciągu jednego roku!
Biegnąc w duecie z synem, z którym połączony jest specjalną linką, Adam Rajczyba zwyciężył w 2011 r. w maratonie w Krakowie w klasyfikacji osób niepełnosprawnych i po raz kolejny pobił życiówkę. (fot. Jacek Heliasz - heliasz.com)

Kraków, 25 kwietnia 2010 - 4:04,05

Pobudka o 5 rano. Adam nie lubi wstawać tak wcześnie, ale odkąd biega, narzucił sobie pewien rygor. Najczęściej trenuje z żoną albo z kolegą. Wcześniej biegał sam, ale niestety choroba postępuje. Adam widzi coraz gorzej - obecnie jest już prawie niewidomy. Jednak nie zamierza się poddawać.

Można biegać, strzelać do tarczy, zjeżdżać na nartach i trenować wiele innych dyscyplin, będąc osobą niewidomą. Da się, potrzebna jest tylko chęć i silna wola.

"Można biegać, strzelać do tarczy, zjeżdżać na nartach i trenować wiele innych dyscyplin, będąc osobą niewidomą. Da się, potrzebna jest tylko chęć i silna wola. Zdarzają się doły, ale dla mnie trening to czysta radość" - mówi.

Pomysł na bieganie pojawił się kilka lat temu. "Wcześniej próbowałem, ale chyba niewłaściwie się za to zabierałem. Powody, dla których zacząłem, były banalne: chciałem poprawić kondycję, schudnąć" - wyjaśnia Adam.

W wakacje 2009 roku małżeństwo Rajczybów postanowiło rozpocząć regularne treningi. Całą rodziną wystartowali w biegu rodzinnym towarzyszącym maratonowi wrocławskiemu. Na wiosnę zapisali się do programu "I ty możesz zostać maratończykiem". Przeczytali mnóstwo artykułów i książek poświęconych bieganiu.

Celem był maraton. Adam chciał jak najszybciej zmierzyć się z dystansem 42 km i 195 m. Początkowo myślał o starcie w Dębnie, ale z powodu żałoby narodowej zawody zostały odwołane. Padło więc na Kraków. Czas w debiucie na królewskim dystansie - 4:04,05.

Wrocław, 12 września 2010 - 3:50,37

Po kilku miesiącach przyszła kolej na start we Wrocławiu. W rodzinnym mieście Adam chciał złamać barierę 4 godzin. Wystartował z żoną i 18-letnim synem. Najmłodszy z klanu Rajczybów na metę dobiegł po 3 h i 8 min. Cel Adama, czyli życiówka poniżej 4 h, też został spełniony. I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu ze sportem nie miał za wiele wspólnego!

Przez ten cały czas jedynie kibicował żonie - trzykrotnej mistrzyni Polski w kolarskich maratonach szosowych. Większość czasu spędzał przed komputerem albo za pulpitem dyrygenckim. Prowadzi chór Cappella Ecumenica, jest też sekretarzem Towarzystwa Bachowskiego i dziennikarzem muzycznym. Pisze o koncertach, festiwalach i innych imprezach kulturalnych. Teraz trenuje 3-4 razy w tygodniu - w zależności od tego, na ile pozwalają jego codzienne obowiązki. 

1 2
STRONA 1 z 2

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij