[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

REKLAMA

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

Alan Andersz: Miasto to mój biegowy żywioł

Alan Andersz trenował taniec, jeździł na deskorolce, uprawia CrossFit, wspinaczkę i paintball, ale twierdzi, że bieganie spina doskonale wszystkie te dyscypliny. W rozmowie z RW opowiada, jak zaczęła się jego biegowa historia – i jaki jest jej dalszy ciąg.

fot. Wojciech Wójtowicz

Alan Andersz - aktor filmowy i teatralny, absolwent Warszawskiej Szkoły Filmowej. Popularność zyskał dzięki roli Patryka Jankowskiego w serialu „39 i pół” oraz występowi w serialu „Układ Warszawski”. W teatrze można zobaczyć go w sztuce „Hawaje, czyli przygody siostry Jane”.

Jest świetnym tancerzem - zdobywał tytuły mistrza Polski młodzieżowych formacji w stylu latynoamerykańskim.  Wystąpił w programach „Taniec z gwiazdami” i „Agent - Gwiazdy 2”. Ukończył międzynarodowy kurs trenerski CrossFit.

Zacząłem biegać... Żeby poprawić kondycję i szybkość w sportowej wersji paintballa. W speedballu dużo się biega z markerem. Wtedy poczułem, że sam bieg jest niesamowitym uzupełnieniem w niemal wszystkich uprawianych przeze mnie dyscyplinach. Do tego ekspresowo spala kalorie, a ja lubię zjeść.

REKLAMA

fot. Wojciech Wójtowicz

Punkt zwrotny… 5 lat temu po wypadku uczyłem się chodzić. Zawsze trenowałem dużo różnych sportów, ale kiedy doszedłem do siebie, przycisnąłem mocno. Wysiłek sprawia mi wielką radochę. Jeśli moje ciało wysyła sygnał o przemęczeniu, wtedy odpuszczam, ale robię to raczej niechętnie.

Mój najlepszy bieg… Tegoroczny Wings For Life World Run. Świetna atmosfera, bez napinki, ludzie uśmiechnięci. Adam Małysz nas gonił. Super. Przycisnąłem...

fot. Wojciech Wójtowicz

Najtrudniejszy bieg… W Wings For Life dałem z siebie wszystko. Pokonałem 15 km – jak na mnie sporo. W końcówce, mając za sobą samochód z Adasiem, walczyłem do końca. Czułem już kolana. Hardkor, ale ja lubię się skatować.

Moje trasy… Zwykle ruszam w miasto. Wybiegam z domu na Saskiej Kępie, potem park Skaryszewski i kółka wokół Stadionu Narodowego.

Ulubione paliwo… Organizm podpowiada mi, czego mu brakuje. Lubię suplementy, żele energetyczne – ten strzał cukru działa na mnie dobrze. Jako przekąskę często przegryzam w ciągu dnia suszoną wołowinę i orzechy nerkowca.

fot. Wojciech Wójtowicz

Na trening zabieram... Zegarek z GPS. Słucham muzyki, ale układam sobie wcześniej playlistę. W kieszonce spodenek noszę dowód osobisty – na wszelki wypadek – i klucz od domu. Tyle.

5, 10, 21, czy 42 km? 5 lub 10 km. Jestem krótkodystansowcem, ale podkręcam tempo.

Zimno czy ciepło…? W wysokich temperaturach kiepsko się oddycha, ale to też forma treningu. Lubię oddychać powietrzem, kiedy pada deszcz. Zima mi niestraszna, choć nie lubię zakładać tylu warstw na siebie.

Biegowe marzenie… Chcę zejść poniżej 20 minut na 5 km. Maraton? Może kiedyś, ale jako wyzwanie dla psychiki.

RW 09/2017

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij