[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Aneta Zając: Dzięki bieganiu czuję się pewniej

Aktorka serialowa, znana z roli Marysi Radosz w telenoweli "Pierwsza miłość", bieganiem zaraziła się od brata. Zaczynała powoli i stopniowo, dzięki czemu złapała bakcyla. Obecnie 3 razy w tygodniu można ją spotkać na biegowych trasach. Jej ulubioną ścieżką są okolice Wilanowa.

Aneta Zając, znany biegacz Aneta Zając/fot. Tomasz Woźny

Do biegania zainspirował mnie mój brat Karol, który już długo trenuje. Kiedyś zaproponował po prostu: „Może spróbujesz?”. Dał mi MP3 z muzyką i powiedział, że jeśli któregoś wieczoru będę miała ochotę pobiegać, żebym założyła słuchawki i po prostu ruszyła przed siebie. Tak zaczęła się moja przygoda z bieganiem.

Wciągnęło mnie od razu. Początkowo połowę dystansu maszerowałam, a połowę truchtałam. Stopniowo zmniejszałam marsz na rzecz ciągłego biegu. Nie chciałam zrobić sobie krzywdy zbyt intensywnym treningiem na początku, rozpoczęłam więc książkowo, bez forsowania, dzięki poradom brata. Jestem mu wdzięczna, że wypuścił mnie na szerokie wody, a raczej szerokie ścieżki biegowe.

REKLAMA

Słucham organizmu

Biegam dla przyjemności. Nie zwracam uwagi na to, ile pokonałam danego dnia. Oczywiście od czasu do czasu sprawdzam, ile faktycznie kilometrów udało się przebiec. Zauważyłam, że jeśli biegam sama dla siebie, pokonuję większe odległości, i to szybciej. Wszystko zależy od samopoczucia danego dnia, bo jeśli wiem, że nie dam rady, wtedy się nie katuję i przechodzę na wolny jogging.

Staram się biegać 3 razy w tygodniu. Z reguły wychodzę na trening wieczorem. Nie lubię biegać, kiedy mocno grzeje słońce. Muszę przyznać, że wysiłek włożony w trening działa na mnie kojąco. Staram się słuchać organizmu. Jeśli podpowiada mi, że mogę dalej i dłużej, ufam mu. Zwykle są to 5-, maksymalnie 8-kilometrowe treningi. Biegam głównie w okolicach Wilanowa – tam mam ulubione ścieżki.

W głowie Anety

W trakcie biegu staram się nie myśleć zbyt wiele. Koncentruję na odczuciach związanych z treningiem. Słucham muzyki, więc wyłączam natłok myśli. Z reguły są to utwory bardzo energetyczne, choć czasami zdarza mi się słuchać muzyki klasycznej.

„Dasz radę, biegnij!”

W 2013 roku wzięłam udział w biegu Samsung Irena Run. Wyobraźcie sobie: południe, straszna patelnia. Jeszcze pod górkę! Myślałam, że nie dam rady. Ale wtedy poczułam, co to znaczy doping innych osób na trasie! Wołali: „Dasz radę, biegnij!”. To była niesamowita mobilizacja. 5 kilometrów przebiegłam w 29 minut. Czułam ogromną satysfakcję i cieszyłam się z medalu.

Więcej mocy

Forma zdobyta dzięki bieganiu przydała mi się w „Tańcu z gwiazdami”, ponieważ idąc do programu, miałam wyrobioną kondycję, silniejsze nogi. Czułam się pewniej, bo wiedziałam, że mam wysportowane ciało. Forma przydaje mi się także teraz, podczas pracy na planie.

Aneta Zając ma 33 lata, aktorka, gra m.in. w serialu „Pierwsza miłość”. Wygrała „Taniec z gwiazdami” w 2014 roku. Gra w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi.

RW 10/2014   

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij