Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Barbara Kurdej-Szatan: Śmiech i ruch mam w genach!

Biegła już w białej sukni ślubnej i cała w błocie. Zawsze z uśmiechem na ustach, choć musi walczyć z groźną chorobą i permanentnym brakiem czasu. W ciężkich momentach kryzysu motywacji mówi sama do siebie: „Basia, po treningu będziesz rześka, fit i bardziej smukła”. I idzie biegać.

Barbara Kurdej-Szatan: Śmiech i ruch mam w genach! fot. Piotr Robakowski

Zaczęłam biegać...

…na studiach teatralnych w Krakowie. Mieliśmy zajęcia z Grzesiem Suskim, który uczył nas akrobatyki. Kiedyś pojechaliśmy z nim na obóz sportowo- -aktorski. Każdego ranka, jeszcze przed śniadaniem, uprawialiśmy tai-chi, żeby się rozbudzić, a potem biegaliśmy po mazurskich lasach. Na koniec wskakiwaliśmy do jeziora. Było pięknie! Wtedy właśnie pokochałam bieganie.

Mój najlepszy bieg...

Runmageddon!!! Byłam cała w błocie i do tego poharatana, ale towarzyszyła temu niesamowita zabawa. Czułam się trochę jak komandos. Biegliśmy w 5 osób, razem z mężem i przyjaciółmi. Pomagaliśmy sobie, śmialiśmy się i krzyczeliśmy, że jesteśmy do tej trasy wręcz stworzeni! Posiniaczona, brudna, ale szczęśliwa dotarłam do mety.

Mój najtrudniejszy bieg...

Dwa lata temu podczas Poland Business Run był ogromny upał. Czułam się mocno osłabiona, ale dobiegłam do mety.

Zobacz: Znani biegają: sprawdź czy jesteś szybszy od celebrytów!

Ulubiona trasa...

Na wsi u moich rodziców. Lubię też swoją dzielnicę w Warszawie z dwoma parkami, boiskiem i bieżnią do szybszych treningów.

Nie jem...

Staram się nie odmawiać sobie tego, co lubię, choć przez to, że walczę z boreliozą, która się zaostrzyła, nie powinnam jeść cukrów prostych i nabiału. Ale czuję się lepiej właśnie dlatego, że dbam o siebie. Przyjmuję witaminy, ruszam się i nie poddaję się chorobie.

Mój patent na mobilizację...

Trzeba być twardym, a nie miękkim i powiedzieć sobie, że jak się już zmobilizuję, to będę lepiej czuć się i wyglądać. Na mnie to działa.

5 czy 10 km...?

Wybieram 10 km. Szybkie piątki dają nieźle w kość.

Spodenki czy spódniczka...?

Zdecydowanie spodenki lub getry. W spódniczce, oprócz sukni ślubnej w czasie biegu charytatywnego, jeszcze nie startowałam.

Ciepło czy zimno...?

Jesień, 10-15 stopni – to mój ideał.

Biegowy cel...

W tej chwili chcę czerpać radość z biegania. W przyszłości może skuszę się na maraton.

Barbara Kurdej-Szatan. Aktorka i wokalistka. Absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Gra w serialu „M jak miłość”, prowadzi telewizyjne show: „Kocham Cię, Polsko!” i „The Voice of Poland”. Na deskach teatru pojawia się w sztukach: „Miłość w Saybrook”, „Zagraj to jeszcze raz, Sam” (Teatr 6. Piętro w Warszawie), „Pikantni” (Teatr Imka), gra w musicalach („Legalna blondynka” – Teatr Variete w Krakowie). Laureatka Telekamer w kategorii Aktorka.

RW 12/2016 

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij