REKLAMA

Beata Sadowska: Biegam, dzięki żelaznej dyscyplinie

Beata Sadowska, dziennikarka TVP2, zawsze znajduje czas na trening. Jak pracę w mediach udaje jej się połączyć z bieganiem? Dzięki świetnej organizacji dnia i dyscyplinie, jaką sobie narzuciła. Przygotowuje się do startu w maratonie i ma nadzieję, że w tym roku już nic nie pokrzyżuje tych planów.

Beata Sadowska, dziennikarka TVP2: BIegam, dzięki żelaznej dyscyplinie fot. Jacek Heliasz

Pierwszy półmaraton

Co czułam wtedy, stojąc na starcie? Na pewno była to frajda i trochę strach. Miałam biec maraton w zeszłym roku, ale plany pokrzyżował mi start w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie". Lekarz sportowy powiedział "nie", bo maraton był dwa dni przed premierą pierwszego odcinka. Mogłabym nie włożyć łyżew. Maraton Warszawski, ten pierwszy, przebiegnę jesienią.

REKLAMA

Pokonałam trasę, a nie trasa mnie

Do trzynastego kilometra na półmaratonie biegłam jak na skrzydłach. Na trzynastym uświadomiłam sobie, że przede mną jeszcze osiem... Ostatni był najgorszy! Aha, wcześniej, na 10. kilometrze, euforia – wynik lepszy o 7 minut niż podczas Run Warsaw. Chyba potrafię szybko biegać, ale nie lubię tak gnać.

Jak łączy bieganie z pracą w telewizji

Dyscyplina. Dyscyplina i jeszcze raz dyscyplina. Zabieram buty do biegania na każdy wyjazd – nad morze, w góry, na Hawaje, do Brazylii. A kiedy nie chce mi się iść na trening, przypominam sobie, jak przyjemnie jest po...

100 powodów, żeby się ruszyć

Biegam, bo lubię. Bo odpoczywa głowa. Bo mam lepszą kondycję, krążenie, figurę. Bo to frajda i spacer z psem w jednym. Bo to wspólnie spędzany czas z narzeczonym.

Jeśli zaczynasz, nie forsuj się

Spokojnie. Powoli. I nic na siłę. Zacznij od truchtu i marszu na zmianę. Potem stopniowo zwiększaj dystans. I koniecznie kup dobre buty do biegania: amortyzują i chronią stawy.

Zobacz także: Znani biegają: sprawdź, czy jesteś szybszy od celebrytów!

RW 03/2008

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA