[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Biegaczka: Mój koszmar ze szkoły to lekcje wuefu [LIST]

Maria dzisiaj uwielbia biegać, choć gdyby usłyszała w szkole, że bieganie może być przyjemne, puknęłaby się w czoło. Jako nastolatka nie miała kondycji, a lekcje wuefu były dla niej koszmarem. Przeczytaj, jak poradziła sobie z traumą i odkryła uroki biegania.

bieganie wuef, bieganie WF, lekcje wuefu Maria źle wspomina bieganie w czasach szkolnych / fot. shutterstock.com

Kiedyś, a w zasadzie nie tak dawno temu, siedząc w szkolnej ławce i drżącą ręką notując tematy zajęć oraz ukradkiem zerkając na zegar, usiłowałam za wszelką cenę spowolnić rytm jego wskazówek. Modliłam się, aby akurat tego dnia zatrzymał się i nie wybił godziny zero.

Oczywiście, jak na złość, dzwonek zawsze rozlegał się wcześniej, choć może takie tylko odnosiłam wrażenie. Obserwując, jak moi koledzy z klasy leniwie pakują książki i zeszyty do plecaków, ja w napięciu i stresie oczekiwałam tego, co miało nastąpić już za chwilę – lekcji WF-u.

Nigdy nie należałam do osób, które jako pierwsze wybierały się do swojej drużyny. Nienawidziłam wszystkiego, co w najmniejszym stopniu wymagało biegania. Nie miałam kondycji, a moja technika biegu pozostawiała wiele do życzenia.

W końcu nastał kres moich tortur: skończyłam szkołę. Głos nauczycielki wychowania fizycznego miał raz na zawsze przestać nawiedzać mnie w nocnych koszmarach. I to właśnie wtedy, któregoś słonecznego dnia wakacji po skończeniu liceum, bez żadnego racjonalnego wyjaśnienia postanowiłam, że pójdę pobiegać. Nie wiedzieć czemu, nawet panie wyprzedzające mnie z kijkami nie były w stanie powstrzymać mojego entuzjazmu.

Niczym ptak rwący się do lotu dreptałam energicznie przez równiny miejskiej dżungli z wysoko uniesioną głową w tempie 7 min/km, czując się, jakbym biła światowe rekordy. Było w tym coś niezwykłego. Niecodziennego. Uzależniającego.

Dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej. Na koncie mam wiele ukończonych biegów, a z roku na rok do mojej kolekcji przybywają kolejne medale. Z mojego najgorszego koszmaru uczyniłam swój największy atut i coś, co robię najlepiej.

Wśród nas jest wiele osób, które mogłyby ustanawiać nowe rekordy w maratonach, a w całym życiu po prostu nie wpadły na pomysł, że mogłyby biegać. Myślę, że warto jest stawić czoła naszym lękom. Kto wie, może w ten sposób odkryjemy w sobie talent, o którego istnieniu nie mieliśmy pojęcia?!


List Marii został opublikowany w sierpniowym numerze magazynu RW. Zobacz więcej: Przejrzyj sierpniowy Runner's World strona po stronie.

Przypominamy, że czekamy na Wasze listy, zdjęcia i komentarze. Wiadomości wyślij na: rw@mpp.pl. W każdym miesiącu najlepsze listy i zdjęcia publikujemy w papierowym wydaniu magazynu RW, a ich autorzy otrzymują od nas w nagrodę sprzęt biegowy.

RW

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij