[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

REKLAMA

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Biegowe prawa Murphy'ego [FELIETON REDAKTORA NACZELNEGO]

Pesymiści to podobno byli optymiści, którzy zostali lepiej poinformowani. Biegacze jednak prawie zawsze z nadzieją patrzą na swój start, bo nawet pełny zestaw informacji nie wygra z radochą z zawodów. Prawa Murphy'ego działają niestety także w świecie biegania - ale trafiają w nim na naprawdę twardych zawodników,

Biegowe prawa Murphy'ego [FELIETON REDAKTORA NACZELNEGO] Nowy rok przynosi nowe szanse (fot. shutterstock.com)

Prawie każdy zna scenę z „Indiany Jonesa” (tego ostatniego, z kryształową czaszką), w której z tajnych magazynów armii USA Indy ucieka przed Rosjanami na wózku z napędem rakietowym. Ale niewielu z nas wie, że nad tym urządzeniem pracował Edward Aloysius Murphy Jr – twórca praw, które zdają się tłumaczyć każde niepowodzenie.

To w roku 1949, właśnie podczas prac z użyciem „Gee Whiz”, czyli napędzanych silnikiem rakietowym sanek postawionych na torze kolejowym, ukuto dewizę, że jeśli coś może się nie udać, to się nie uda. Później prawo to multiplikowało się do tysięcy wersji: czy to sklepowej („Inna kolejka do kasy w supermarkecie zawsze porusza się szybciej”), czy komunikacyjnej („Prawdopodobieństwo wyczerpania się baterii jest wprost proporcjonalne do potrzeby użycia smartfona”).

REKLAMA

Oczywiście powstały również wersje biegowe. Kilka zebrał w jednym miejscu Paweł Matysiak (pawelbiega.pl), ale na pewno każdy biegacz sprawdził ich działanie na własnej skórze. Ot, choćby to: „Przeziębienie zawsze dopadnie Cię na kilka dni przed ważnymi zawodami”. Albo: „Jeśli w trakcie biegu musisz pokonać pięć skrzyżowań z sygnalizacją świetlną, to pięć razy będziesz stać na czerwonym świetle”.

Mam jednak wrażenie, że biegacze nie do końca chcą się z tymi prawami pogodzić i że za każdym razem, przed każdym treningiem lub zawodami, jesteśmy pełni optymizmu.

I nic dziwnego, bo niezależnie od tego, ile praw Murphy’ego dotknie nas na trasie, to po biegu i tak jesteśmy z reguły zadowoleni. Bo nawet jeśli coś może się nie udać, to biegacze jakoś sobie z tym poradzą. Wszystkiego dobrego w 2018!

RW 01/2018

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij