Bieg na sześć łap, czyli treningi z psem ze schroniska

Kiedy ponad rok temu pisaliśmy o akcji "Bieg na sześć łap", była to lokalna, olsztyńska inicjatywa. Dziś obejmuje swym zasięgiem 12 miast, a liczba chętnych do pomocy psiakom nadal rośnie. Zobacz, jak wyglądały początki tej ujmującej biegowej inicjatywy.

Human race: na sześć łap Grzegorz Wadowski
fot. Grzegorz Wadowski

Jak połączyła miłość do biegania z miłością do czworonogów? W jeden z weekendów pojechała do swojego rodzinnego domu. "U mnie zawsze były zwierzaki. Tak jest do dziś" – mówi.

Podczas pobytu u rodziców znalazła kompana do biegania, ich psa. "Ja miałam uroczego towarzysza, a jednocześnie pies był zachwycony, że miał okazję się wyszaleć" – opowiada.

Niestety, w swoim domu w Olsztynie Monika nie może sobie pozwolić na psa, który stałby się kompanem do treningów. Za dużo pracuje, spędzając mnóstwo czasu poza domem. Znalazła więc inne rozwiązanie. Wymyśliła, że przecież może biegać z psami z miejscowego schroniska; zresztą nie tylko ona, ale każdy, kto będzie miał na to ochotę.

Swój pomysł przedstawiła dyrektor schroniska Annie Barańskiej. "Zgodziłam się od razu, bo to było naprawdę świetne rozwiązanie" – przyznaje pani Ania. Tak właśnie zrodziła się olsztyńska akcja "Bieg na sześć łap".

Rudy skradł serce

Zaczęło się od Rudego. To właśnie z nim po raz pierwszy Monika przemierzała kilometry wokół schroniska. "Pamiętam, że kiedy się zatrzymałam, żeby się porozciągać, wylizał mi twarz. To było takie podziękowanie za to, że chociaż na chwilę wyrwałam go z boksu. Oznaka rodzącej się między nami biegowej przyjaźni" – opowiada. Później opiekunowie śmiali się, że Rudy czeka, aż Monika znowu go odwiedzi.

Rudego jego poprzedni właściciel oddał do schroniska dlatego, że agresywnie zachowywał się podczas jazdy samochodem – skakał po tylnym siedzeniu, piszczał. "Jak mówią pracownicy schroniska, on po prostu bardzo bał się jeździć samochodem, ale niestety skończył w schronisku" – opowiada Monika.

Każdy z czworonogów ma swoją, często smutną historię, a taka godzina w terenie pozwala mu poczuć wolność. "Czasem spotykam się z komentarzami, że w naszej akcji mogą brać udział tylko bardzo twarde osoby, bo trzeba nie mieć serca, żeby później takiego psa znowu oddać do boksu. Ale to nie do końca tak. Te pieski z reguły nie przywiązują się do człowieka po jednej godzinie. Nie patrzą z klatki smutnym wzrokiem" – tłumaczy Monika.

Bywa tak, że w schronisku pojawiają się całe rodziny. Mama biega z psem, a tato z dwójką dzieci i z innym czworonogiem spacerują po lesie. Aż przyjemnie patrzeć. Najwięcej osób przyjeżdża do schroniska w weekendy. Bardziej zaawansowani biegacze pojawiają się także w tygodniu.

"Pies to też dodatkowa mobilizacja podczas treningu. Kiedy ostatnio nie miałam już siły, popatrzyłam w te ufne i pełne energii oczy psiaka i stwierdziłam, że nie mogę się obijać, bo przecież jemu od życia należy się trochę ruchu" – śmieje się Monika. Rudy do dziś pozostaje jej ulubieńcem.

Co daje akcja? Korzyści zarówno dla biegacza, jak i zwierzaka. Dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na psa w swoim domu, to okazja do tego, żeby z czworonogami poprzebywać, a psy mają frajdę, że choć przez chwilę mogą pobiegać poza boksem. To – jak mówi Monika – połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Akcja przyjęła się w Olsztynie, ale zainteresowali się nią też w Pile i w Bydgoszczy. "Któregoś dnia napisał do mnie e-maila pan z Piły i zapytał, czy nie miałabym nic przeciwko, gdyby pożyczył mój pomysł. Jak dla mnie to każdy może z niego skorzystać. W końcu chodzi o dobro zwierzaków" – deklaruje Monika.

Rzeczywiście, każdy z nas w swoim mieście może dołączyć do akcji "Bieg na sześć łap". Wystarczy pójść do schroniska i zapytać o taką możliwość. Organizatorów inicjatywy z kolei znajdziemy na ich stronie internetowej oraz profilu akcji na Facebooku.

RW 05/2013

1 2
STRONA 2 z 2
Zobacz również:
Biegi przełajowe są idealne na wyjście poza strefę komfortu i przełamanie stagnacji formy. Trail to również świetna odskocznia od treningowej rutyny i urozmaicenie kalendarza startów. Zobacz, jak wiele korzyści takie bieganie przyniesie każdemu biegaczowi ulicznemu i jak trenować pod zawody w przełajach.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA