[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.6

Grek dowiedział się o kwalifikacji na igrzyska z internetu

Przeglądasz internet - dzień jak co dzień - i nagle widzisz swoje nazwisko na liście sportowców, którzy wezmą udział w igrzyskach olimpijskich. Brzmi jak cudowny sen, jednak dla pewnego Greka - Michalisa Kalomirisa - okazał się on rzeczywistością, dzięki czemu spełnił swoje sportowe marzenie. 

Michalis Kalomiris, igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro, igrzyska olimpijskie, maraton na igrzyskach w Rio, kwalifikacja na igrzyska maraton lazyllama / shutterstock.com

Michalis Kalomiris jest greckim prawnikiem, a także amatorskim biegaczem. Pewnego majowego dnia, przeglądając, co piszczy w świecie lekkiej atletyki, natknął się na artykuł o biegaczach, którzy wystartują na igrzyskach w Rio de Janeiro. Jak gdyby nigdy nic, śledził listę nazwisk, aż nagle... natknął się na własne. Nie mógł uwierzyć własnym oczom. Kilka razy sprawdzał, czy przypadkiem mu się to nie przewidziało. Prawda była jedna: Michalis był wśród zawodników, którzy w sierpniu mieli pobiec maraton podczas olimpiady w Brazylii.

Kalomiris pracuje w Atenach. Trenuje rano i wieczorem - po wypełnieniu wszystkich obowiązków. W 2015 roku pobiegł maraton w Rzymie w 2:29:30. Nie był to czas dający kwalifikację na igrzyska olimpijskie - ten wynosił: 2:19:00 - jednak według zasad ustanowionych przez IAAF (Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych) prawo startu w Brazylii miały także osoby, które w pierwszej 10. ukończą biegi z kategorii “Gold Label” (Zobacz: Lista wszystkich biegów Gold Label na 2016 rok). W wydarzeniu tym bierze udział przynajmniej 5 zawodników, prezentujących “zawodowy” poziom - zarówno w kategorii kobiet, jak i mężczyzn. Maraton w Rzymie oczywiście mógł się pochwalić takim odznaczeniem, a Kalomirisowi udało się tam zająć 8. miejsce.

Po wyjściu informacji na jaw, wśród Greków oczywiście rozpętała się burza. Wiele osób chciało usunięcia Kalomirisa z drużyny olimpijskiej, ponieważ możliwość jego startu w igrzyskach uznali za niesprawiedliwą. Głównym argumentem był fakt, że w Grecji są lepsi zawodnicy, którzy bardziej zasługują na reprezentowanie swojego kraju w Brazylii. Na mistrzostwach kraju Kalomiris był 5.

Michalis ostatecznie wykorzystał swoją szansę i pojechał do Rio de Janeiro. W biegu, w którym triumfował Eliud Kipchoge, zajął ostatecznie 132. pozycję z czasem 2:37:03.

Michalis Kalomiris, czyli grecki prawnik, który wystartował w Rio

Historie jak ta pokazują prawdziwe piękno igrzysk olimpijskich. Nie zawsze najważniejsze jest zdobywanie medali czy bicie rekordów, czasami największą wartością jest sam udział i docenienie drogi, którą sportowiec musiał przejść, aby się na imprezie najwyższej rangi w ogóle pojawić.

RW

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij