[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Grzegorz Kołodko: Bieganie poprawia mój stosunek do życia

Znanego ekonomistę i byłego ministra finansów do biegania "zmusiła" zamknięta w soboty i niedziele waszyngtońska siłownia. Nieodparta chęć ruchu sprawiła, że po prostu poszedł biegać. Zaczął od 30 minut, a dziś ma na koncie 45 maratonów w 16 krajach.  

Grzegorz Kołodko fot. arch. prywatne

Impuls popłynął z USA

Wiosną 1998 roku przyleciałem do Waszyngtonu. Pracowałem tam przez pół roku w Międzynarodowym Funduszu Walutowym i Banku Światowym nad kwestiami rozwoju gospodarczego. Chodziłem 5 dni w tygodniu do siłowni. Okazało się jednak, że klub jest zamknięty w soboty i niedziele, co wtedy uważałem za skandal, bo miałem ochotę zmieniać przepoconą koszulkę dzień w dzień.

Zacząłem więc biegać w centrum miasta, w samo południe. Potem prowadziłem wykłady na Uniwersytecie Yale i tam już nawet nie szukałem siłowni, tylko biegałem, bo była piękna jesień przypominająca naszą – polską. Zacząłem od 30 minut, potem stopniowo coraz dłużej, regularnie, do 60 minut.

 

Bieganie, głupcze!

Czy z ekonomicznego punktu widzenia można powiedzieć, że bieganie się opłaca? To zależy, kto i co przez to rozumie. Można biegać i wcale więcej nie zarabiać, albo nie mieć wyższego standardu życia czy bardziej efektywnie prowadzonej firmy.

Z drugiej strony sądzę, że nie bez powodu na Zachodzie, zdecydowanie częściej niż w Polsce, bardzo wielu menedżerów, szefów firm i polityków chadza do siłowni, biega, ponieważ zauważyli, że to zwiększa ich wydajność, co przekłada się na efekty ekonomiczne ich działalności. Na pewno bieganie opłaca się naszemu zdrowiu i psychice. Widzę to także po sobie: mniej się denerwuję, jestem bardziej odporny na stres, mam bardziej pogodny stosunek do świata i życia. Coraz więcej ludzi rozumie, że samopoczucie zależy od tego, jaki styl życia prowadzi się na co dzień.

Sądzę, że właśnie bieganie stało się przejawem zdrowego stylu życia i wpisuje się w przemiany społeczno-ekonomiczne, jakie zaszły w Polsce, które opisuję w książce „Droga do teraz”. Mam nadzieję, że bieganie nie będzie w Polsce przejściową modą, tylko zmianą strukturalną.

Maratony i wykłady

Mieszkam na obrzeżach Warszawy i mam tam swoją ulubioną, 11-kilometrową trasę prowadzącą przez piękne mazowieckie pola. Czasami spędzam weekendy pod Warszawą, a wtedy uwielbiam biegać po lesie – zwykle jest to około 13 km. Nigdy nie uważałem tego za trening – biegam dla przyjemności.

Ale faktycznie jestem wybiegany (życiówka w maratonie 3:38 – przyp. red.). Jeśli mam wpływ na daty swoich wykładów, to staram się niekiedy tak je planować, by zgrać pracę ze startem w maratonie. Na przykład jeśli mam zaproszenie do Paryża na wykład, to tak ustawiam jego termin, żeby wygłosić go w poniedziałek, zaraz po starcie w maratonie.

Łączę przyjemne z pożytecznym. Moja żona, która czasem podróżuje ze mną i zwykle dowiaduje się o wyjeździe w ostatniej chwili, żartuje: „Jak to się dzieje, że gdziekolwiek ja z tobą przyjadę, to oni właśnie organizują maraton...”. 

Grzegorz Kołodko, 66 lat, profesor ekonomii, były wicepremier i minister finansów. Wykładowca w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. 

RW 03/2015

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij