Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Jan Kliment: Tańczący z kilometrami

Po godzinach spędzonych na parkiecie, lakierki zamienia na biegowe buty i rusza do pobliskiego parku. Dzięki wyjątkowej pracy stóp podczas biegu Jan Kliment stawia na prędkość i czas, a nie na kilometry. Zobacz, co miał do powiedzenia redaktorom RW czeski biegacz z "Tańca z Gwiazdami".

Jan Kliment: Tańczący z kilometrami fot. Wojciech Wójtowicz

Zacząłem biegać...

...kiedy skończyłem karierę jako profesjonalny tancerz turniejowy. Miałem mniej ruchu, bo zacząłem szkolić innych. Nagle zdałem sobie sprawę, że trochę pogorszyła się moja sylwetka, potem zniknęły wyrzeźbione „doliczki” koło brzucha, z których byłem dumny. Myślę sobie: „Coś trzeba z tym zrobić”. Pierwsze, co wpadło mi do głowy – idę biegać!

Rozkręciłem się...

...na bieżni mechanicznej. Ustawiałem sobie prędkość 12 km/h i mówiłem sobie: „Wytrzymaj tak ze 3 km”. Stopniowo zwiększałem dystans, aż pokonałem 10 km w godzinę, a ostatnie 500 metrów sprintem. Bieżnia pomogła mi wyrobić rytm biegu i podkręcić prędkość. Trochę jednak zaczęła mnie nudzić i wyszedłem w teren.

Moja inspiracja

Wielką inspiracją był dla mnie Adam z Sosnowca, którego uczyłem tańczyć. Zachorował jednak na raka, walczył o życie, przeszedł chemię, ale obiecał sobie, że jak wróci do zdrowia, to pokona maraton. Trenował 4 miesiące i wystartował w maratonie warszawskim, a ja towarzyszyłem mu na rowerze. Podziwiałem go bardzo. Pomyślałem, że skoro po takiej chorobie dał radę, to ja też spróbuję.

Najtrudniejszy bieg

Byłem roztrenowany biegowo po kolejnej edycji „Tańca z gwiazdami”. Postanowiłem jednak, że wystartuję na 10 km. Zrównałem się z panem w wieku 70 lat o amerykańskim uśmiechu. Mówię sobie: „Choć jego wyprzedzę”. Uf, udało się. Na mecie byłem pół żywy, a starszy pan podszedł do mnie i powiedział: „Wiesz co, dałem ci się wyprzedzić, bo wiedziałem twój uśmiech, ale i prośbę w oczach: »Oszczędź!«. Obaj śmialiśmy się z tego.

 

Zobacz: Remigiusz Mróz: Moje kryminały powstają po bieganiu

 

Smartfon czy zegarek?

Kiedyś używałem Endomondo, teraz wolę zegarek z GPS.

5, 10, 21 czy 42 km?

8-10 km w dobrym tempie wystarczą mi zupełnie. Skręty, obroty, wygięcia w tańcu trochę nadszarpnęły moje kolana.

Bieganie czy tańczenie?

Jestem typem sportowca, ale nr 1 to tańczenie, a nr 2 – bieganie.

Patent na motywację

Zapisujemy się z żoną w każdym miesiącu na jeden bieg. To działa!

Jan Kliment, tancerz. Dwukrotnie był mistrzem Czech w tańcach latynoamerykańskich i 5 razy wygrywał mistrzostwa Szwajcarii. W finale Blackpool Dance Festival (odpowiednik prestiżem maratonu nowojorskiego, tylko w tańcu) zajął III miejsce pokonując 500 par. W różnych turniejach stawał na najwyższym stopniu podium 30 razy, choć na 11 edycji „Tańca z gwiazdami” wygrał tylko... raz. Ambasador biegu Warszawa Business Run.

RW 11/2017

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij