[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Jeden wyścig może zmienić wszystko!

Ja nie potrafię tak szybko biegać! To słowa Billa Rodgersa, wypowiedziane po zwycięstwie w jego pierwszym Maratonie Bostońskim. W książce "Maratończyk" słynny biegacz pokazuje najciekawszą stronę tego sportu zamkniętą w relacji... z jednego biegu.

Bill Rodgers - Maratończyk. Moja 42-kilometrowa droga od anonimowego biegacza do szczytów sławy.

Dla autora, niczym dla Forresta Gumpa, zawody z 1975 roku stają się pretekstem do barwnej opowieści o historii maratonu, rywalizacji, anegdot ze zmagań gwiazd, takich jak Tom Fleming, Jerome Drayton czy Steve Prefontaine. A wszystko to ukazane zostało w kontekście ważnych wydarzeń z dziejów Ameryki.

Był rok 1975. Rozpoczynał się Maraton Bostoński. Wśród 20 tysięcy zawodników Billy z Bostonu wydawał się niepozornym chłopakiem, ubranym w nieco za duże buty, ogrodowe rękawice i znoszony strój. Nie wyglądał na mistrza, sprawiał wrażenie jakby znalazł się tam przypadkiem. Wygrał. Został najpopularniejszym maratończykiem na świecie.

Trzydzieści siedem lat po pamiętnym wyścigu, powraca do tego wydarzenia tworząc niesamowitą opowieść o bieganiu. Podąża do mitycznego świata z dzieciństwa, gdzie biegał za motylami, czasów studenckich, w których biegał z przyjacielem dla relaksu i wreszcie w kierunku przygotowań do wyścigu, kiedy biegał, by pobijać własne rekordy.

"Maratończyk. Moja 42-kilometrowa droga od anonimowego biegacza do szczytów sławy" to coś więcej niż historia zwycięstw, to historia życia. Z jednej strony jesteśmy świadkami zmagań sportowych, z drugiej wojny w Wietnamie i tragicznej śmierci 11 członków olimpijskiej reprezentacji Izraela. Towarzyszymy bohaterowi podczas pracy w kostnicy szpitalnej, próby tworzenia związków zawodowych, a w międzyczasie szukania własnego przeznaczenia.

Historia Rodgersa jest świetną książką, pozwalającą poznać maratończyka od strony nieoświetlonej przez blask fleszy. Sportowiec zaprasza w niezwykle ciepłą, sentymentalną podróż, która przyczyniła się profesjonalizacji biegów miejskich i w wyniku której został okrzyknięty symbolem "boomu na bieganie". Bill powiedział kiedyś, że w bieganiu liczy się inspiracja, nie przypuszczał, że to właśnie on stanie się inspiracją dla nowego pokolenia biegaczy.

RW

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij