REKLAMA

Joanna Jóźwik i Artur Kuciapski: Czarne konie Wołkowyckiego

Głośne zwycięstwa wymagają pracy w ciszy. Mało który kibic rozumie dystans 800 metrów. Asia Jóźwik i Artur Kuciapski umieją łączyć siłę i dynamikę na bieżni w sposób perfekcyjny. Na mistrzostwach w Zurychu zdali egzamin ze swojej biegowej dojrzałości.

Joanna Jóźwik i Artur Kuciapski Aleksandra Szmigiel
fot. Aleksandra Szmigiel

W polskim sporcie, jeśli coś wyjdzie ci z jednym zawodnikiem, mówi się o przypadku i szczęściu. Ale kiedy trenujesz dwie osoby, każda z nich poprawia wyniki, przechodzi pewnie eliminacje na najważniejszej imprezie sezonu, a w finale bije swój rekord życiowy, można już mówić o szkole trenerskiej.

Świat już nie ucieka

REKLAMA

Trener przyznaje, że nie liczył na aż taką eksplozję formy Artura w tamtym sezonie. Dopiero ostatni obóz przygotowawczy w Wiśle upewnił go, że ma u siebie zawodnika z czołówki europejskiej. Artur zaskoczył go swoją postawą z Zurychu, z każdą rundą biegał lepiej i pewniej.

Tak jak Joanna, wypełniał świetnie założenia taktyczne i mądrze pokonywał dystans, nie wdając się w przepychanki i zostawiając siły na atak w decydującym momencie. W swoich przygotowaniach do sezonu Wołkowycki wydaje się tradycjonalistą. Jednocześnie obserwuje bacznie światowe trendy i analizuje najlepszych średniodystansowców. „Bieg na 800 metrów bardziej idzie w stronę sprintu na 400 metrów niż dystansów średnich, takich jak 1500 metrów czy mila” – zauważa.

Światowa czołówka nie łączy tych dystansów. Podobnie trening: jest bardziej zbliżony do treningu 400-metrowców. U mężczyzn poziom w ostatnich sezonach podwyższył się za sprawą młodych zawodników z Afryki, choć nie zawsze wiadomo, w jakim są naprawdę wieku. U kobiet widać spadek wyników – z wiadomych przyczyn.

„Są bardzo mocne kontrole antydopingowe, a dla najlepszych wprowadzono paszport biologiczny. To ostatnie jest też przyczyną obniżenia poziomu biegów w Rosji i w byłych demoludach” – podsumowuje Wołkowycki.

W świecie trenerów panuje chłodna przyjaźń, rzadko kiedy któryś z nich chwali się swoimi metodami. Niektórzy, by dowiedzieć się, jak trenują najlepsi, zakradają się i podglądają treningi konkurencji z ukrycia. Z drugiej strony Polski Związek Lekkiej Atletyki nie zachęca szkoleniowców do dzielenia się swoimi doświadczeniami z kolegami. Trener AZS-AWF Warszawa podkreśla, że podstawy przygotowań do 800 metrów pozostają te same.

Wytrzymałość tlenowa jako podbudowa, siła i szybkość w odpowiednich proporcjach. Wołkowycki określa to jako „wytrzymałość siłową”. Podobnie biega i Asia, i Artur, którzy nieraz wspólnie wykonują takie same zadania treningowe. Ważną kwestią u 800-metrowców jest jednak ograniczenie… biegania.

Mniej znaczy lepiej

„Wytrzymałość jest w sumie najłatwiejsza do wytrenowania – stwierdza szef AZS-AWF Warszawa. „Myślę, że przekroczenie pewnej bariery kilometrów jest dla biegaczy średniodystansowych stratą czasu. To może stać się szkodliwym i niepotrzebnym obciążeniem układu ruchu. W efekcie zagraża szybkości, szczególnie o takich »sprinterskich« typów, jak Artur czy Asia. Oni muszą bazować na dynamice”.

Przed świetnymi mistrzostwami Europy Wołkowycki nie zdecydował się na wyjazd ze swoją grupą na obozy klimatyczne. Trenował w Wiśle i w Zakopanem, gdzie wykorzystał jedną z wypróbowanych dużo wcześniej nowinek technicznych: komorę sztucznej hipoksji.

Zawodnicy biegali na wysokości 900 metrów nad poziomem morza, ale między treningami spali w uszczelnianych pokojach, gdzie panowało ciśnienie występujące na 2500 m n.p.m. To pozwoliło im z jednej strony trenować na wysokich obrotach, z drugiej wpłynęło pozytywnie na morfologię krwi. Duża liczba wyprodukowanych przez „podduszany” organizm czerwonych krwinek oraz ich siła wpłynęły pozytywnie na formę Asi i Artura.

Kontakt ograniczony

Trener AZS-AWF Warszawa nie został nawet wysłany do Szwajcarii, by wspierać swoich podopiecznych. Ceremonię wręczania Arturowi srebrnego, a Asi brązowego medalu oglądał w telewizji. Musiał w decydującym momencie ograniczyć się do kontaktu telefonicznego i rozmów przez Skype'a, mimo że jest ze swoimi zawodnikami niemal 365 dni w roku.

Ćwiczą właśnie na siłowni uczelnianej AWF przy ul. Marymonckiej, gdzie na co dzień można spotkać mistrza olimpijskiego w pchnięciu kulą Tomasza Majewskiego. Daleko jej do wypasionych sal fitness warszawskich klubów dla amatorów. Nie ma tu wymyślnych przyrządów, bieżni mechanicznych, nie czuć odświeżaczy powietrza, a prysznice nie lśnią czystością. Artur trochę się spóźnia, ale podobno mu się to zdarza. Trener Wołkowycki śmieje się, że to jedyna rzecz, która go u swojego zawodnika denerwuje i że kiedyś spóźni się na własny ślub.

Asia ćwiczyć z małymi obciążeniami w stosunku do swojej masy ciała. Starannie, a jednocześnie dynamicznie. Maksymalne 50 kg w półprzysiadzie. Trener sprawdza ustawienie kolana, kontroluje liczbę powtórzeń i czas każdego ćwiczenia. Po siłowni wychodzą na stadion. Robią kilka przebieżek na wilgotnym od jesiennej mżawki tartanie. Na bieżni nie ma oprócz nich nikogo. Nie wrzucą statusu treningu na Facebooka, nie pochwalą się kilometrami...

Patenty na zabójczy finisz

Joanna Jóźwik: Według mnie kluczem jest podbudowa siłowa, między innymi w postaci treningów siły biegowej. Bez niej nie da się skutecznie pracować nad szybkością. Jeśli już ją masz, proponuję w trakcie dłuższych treningów tempowych dodawać na końcu zawsze dwa, trzy odcinki 100-150 metrów, pokonywane „na maksa”. Wydaje się proste, ale działa!

Asia ze swoim rekordem na dystansie 400 m (53.08) mogłaby startować w reprezentacyjnej sztafecie 4 x 400 m.

Artur Kuciapski: Wybierz sesje, kiedy biegasz mniej, i wykorzystaj swoją naturalną szybkość. Znajdź równą i twardą nawierzchnię i po dobrej rozgrzewce ćwicz stopniowe przyspieszanie na odcinkach 60-100 m. W końcówce na zawodach pamiętaj dodatkowo o obszernej pracy rąk i zachowaj koncentrację do ostatniego metra!

Ostatnie 100 m Artura podczas finału ME w Zurychu to około 12,05 s. Inni niemal stali w miejscu, gdy on finiszował…


Joanna Jóźwik

  • Wiek: 25 lat.
  • Klub: AZS-AWF Warszawa.
  • Pierwszy klub: KKS Victoria Stalowa Wola (trener Stanisław Anioł).
  • Rekordy życiowe: 200 m – 24.16, 400 m – 53.08, 800 m – 1:58.35.

Osiągnięcia na 800 m:

2013 r.:

  • mistrzostwa Polski, Toruń – 3. miejsce;
  • młodzieżowe mistrzostwa Europy, Tampere – 8. miejsce.

2014 r.:

  • mistrzostwa Polski, Szczecin – 1. miejsce;
  • mistrzostwa Europy, Zurych – 3. miejsce.

 

Artur Kuciapski

  • Wiek: 23 lata.
  • Klub: AZS AWF Warszawa.
  • Pierwszy klub: RKS Łódź (trener Stanisław Jaszczak).
  • Rekordy życiowe: 200 m – 22.87, 400 m – 47.09, 800 m – 1:44.89.

Osiągnięcia na 800 m:

2013 r.:

  • mistrzostwa Polski, Toruń – 1. miejsce;
  • młodzieżowe mistrzostwa Europy, Tampere – 27. miejsce.

2014 r.:

  • mistrzostwa Polski, Szczecin – 3. miejsce;
  • mistrzostwa Europy, Zurych – 2. miejsce.

 

RW 01-02/2015

1 2
STRONA 2 z 2

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA