[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.8

Jogging, czyli koszmar mojego dzieciństwa [list czytelniczki]

Bieganie dzisiaj różni się od tego 30-40 lat temu, kiedy do Polski dotarł amerykański "jogging". Ten kto wówczas biegał uważany był za oszołoma lub dziwaka. Nasza Czytelniczka opisała, jak wyglądały jej początki właśnie w tym nieprzychylnym czasie.

bieganie, rodzina, rodzinny bieg Nie każdy rodzinny bieg to sielanka/fot. shutterstock.com

Na pozór typowa rodzina końca lat 70–tych XX wieku. Pracujący rodzice i ja – jedenastolatka, której nie wolno zajrzeć do lodówki po godzinie 20–tej, bo jestem niezbyt wysoka, a do tego tzw. "grubej kości".

W czasie posiłków prowadzimy "niewinne" rozmowy o kaloriach, tłuszczach, etc. W sumie można wytrzymać. Chodzę na francuski i do szkoły muzycznej oraz trenuję ping – ponga, ale dla moich rodziców to za mało.

REKLAMA

Gdzieś tam po cichu, tylnymi drzwiami wchodzi do Polski moda z zachodu – jogging, czyli koszmar mojego dzieciństwa. Biegać musiałam zazwyczaj wieczorami z rodzicami, pod ostrzałem zdziwionych i kpiących spojrzeń przechodniów.

Tak tak, ludzie potrafili się zatrzymać i skomentować takich dziwaków jak my. Często chlipałam zmuszana do tych treningów. A moje święta? Po szybkiej wigilii ZAWSZE obowiązkowy jogging – dopiero ludzie mieli używanie!

Wszystko to przetrwałam. Teraz mam 49 lat i świadomość, że miłość do biegania zaszczepili mi, niemal siłą, rodzice. Na dwoje babka wróżyła – mogłam pójść w drugą stronę. Jakby mimochodem pałeczkę po mnie przejęli moi synowie. Dla nas to normalne, że idę na rower albo pobiegać z 20-letnim synem, a w weekendy startujemy razem w zawodach. I choć dziś daje mi to dużą dawkę szczęścia, to wciąż pamiętam jak bardzo nieszczęśliwa byłam wtedy, gdy biegnąc i połykając łzy modliłam się, by nie spotkać kogoś znajomego. Być może biegałabym dziś i bez tych traumatycznych przeżyć.

Wiem, że rodzice najczęściej chcą dobrze dla swoich dzieci, ale nie zawsze wiedzą jak to zrobić. Myślę sobie, że dziewczynkę ze słabszą psychiką taki długotrwały stres mógł doprowadzić nawet do depresji. Mnie doprowadził do stania się twardą babą z kobiecą fizjonomią i z pasją.

Przeczytaj też inne listy czytelników RW:

Chcesz się podzielić swoimi refleksjami na temat biegania? Napisz na adres: rw@mpp.pl. Najlepsze listy opublikujemy na stronie internetowej i w papierowym wydaniu magazynu. W każdym numerze RW przyznajemy nagrody za list miesiąca.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij