[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Kamil Aleksejew: Zdałem egzamin z życia [MOTYWATOR]

Kamil na koniec technikum musiał zdać dwa egzaminy: najpierw z radzenia sobie z przeciwnościami losu, a potem maturę. Niemal dwa lata temu spotkała go tragedia. Wpadł pod pociąg. Obudził się poturbowany w szpitalu, przez wypadek stracił stopę.

Kamil Aleksejew: Zdałem egzamin z życia [MOTYWATOR] Kamil Aleksejew (fot. Tomasz Woźny)

Nie ma się co użalać nad sobą. To nie pomoże. Trzeba wziąć się za siebie i działać.
Niewiele z całego zdarzenia pamięta i niechętnie do niego wraca. Jego świat runął jak domek z kart. Światełko w tunelu zobaczył po spotkaniu z Jaśkiem Melą (zobacz nasz artykuł o Jaśku), który odwiedził go w szpitalu. Pokazał Kamilowi, że amputacja to nie koniec świata, a osoby po takich wypadkach nadal są sprawne i żyją pełną piersią. Kamil chwycił się tej myśli.

Zamiast użalać się nad sobą, postanowił działać. Już dwa miesiące po wyjściu ze szpitala chodził o protezie. Udało się dla niego zdobyć drugą, która umożliwiała uprawianie sportu. „Kiedy ubrałem ją pierwszy raz, miałem problem, żeby przebiec jeden kilometr” – wspomina Kamil. Zacisnął jednak zęby i postanowił, że da z siebie 100%.

Wiedział, że bieganie jest rodzajem rehabilitacji nie tylko dla ciała, ale też duszy. Dzięki treningowi kikut lepiej układał się pod protezę do chodzenia. Regularność opłaciła się: był w stanie przebiec 5 km, potem 10 km. Zaczął startować w zawodach biegowych, duathlonach biegowo-rowerowych i ukończył triathlon w Strykowie.

Kamil pozbierał się, zdał egzamin z dojrzałości, potem maturę, dostał się na studia. Dziś sam chodzi do szpitala, spotyka się z młodymi osobami po amputacji. Swoim przykładem daje innym nadzieję. 

Porady Kamila

  • Wyznacz sobie cel. Poszukaj wyzwania, które jest w Twoim zasięgu, i dąż do niego w swoim tempie. Nieważne, czy to będzie pokonanie 30 minut biegiem, przebiegnięcie 10 km czy wystartowanie w triathlonie. Bliski sercu cel najlepiej napędza do działania.
  • Musisz zrozumieć, że czasami po prostu trzeba. Nie zastanawiaj się, jak radzić sobie z wymówkami. Lekceważ je. Kiedy się pojawiają, powiedz sobie: „Czasami po prostu trzeba”. Im dłużej skupiasz się na wykrętach, tym bardziej rosną w siłę. A tak osłabisz je i w ogóle nie będą zawracać Ci głowy. 
  • Szukaj okazji do zwycięstw i nigdy się nie poddawaj. Ciesz się, kiedy osiągniesz nawet mały sukces. Z porażek wyciągaj wnioski i próbuj jeszcze raz. A jak nie wyjdzie, to spróbuj ponownie. W końcu Ci się uda. Gdybyś poddał się po pierwszym upadku, kiedy uczyłeś się chodzić, dzisiaj nadal byś raczkował.

RW 12/2016

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij