REKLAMA

Kobiety na medal, czyli jak Irenka zaraża bieganiem

Ela, Ola, Wiola, Sylwia, Jola, Irena. Różne zawody, miejsca pracy, wykształcenie. Co je łączy? Są uzależnione od biegania. Razem trenują i ćwiczą na siłowni. Nie tylko po to, by poprawić figurę i kondycję, ale przede wszystkim po to, żeby lepiej się poczuć.

Kobiety na medal, babskie bieganie fot. Jacek Heliasz

Na trzy miesiące przed 40. urodzinami zaczęła regularne treningi. Natychmiastowych efektów nie było, ale wytrwała. Wciąż ćwiczyła, aż wpadła na pomysł przebiegnięcia maratonu. Trening nauczył ją cierpliwości, odporności i pozwolił zgubić 2 rozmiary. Co najważniejsze, zyskała pewność siebie i nowych biegających przyjaciół.

Początkowo bieganie było walką o przetrwanie. Z czasem, po biegu, zaczęła odczuwać uzależniającą euforię. Na swoim koncie ma już kilka maratonów, w tym 2 wrocławskie, poznański, Festiwal Biegowy w Krynicy oraz kilkadziesiąt biegów na innych dystansach. W tym roku zaczęła stawiać sobie kolejne cele. "Podczas 30. Maratonu Wrocławskiego udało mi się złamać 4 godziny, a to już dla mnie spory sukces" – mówi z dumą Irena (w Poznaniu w 2013 roku udało się jeszcze poprawić ten wynik na 3:35).

REKLAMA

Nie zawsze było kolorowo. Podczas Festiwalu Biegowego w Krynicy miała wypadek: tłum biegaczy przewrócił ją tuż po starcie. Mocno poobijana trafiła do szpitala. Myślała, że to koniec i że czas rzucić buty biegowe w kąt. Szybko zapomniała o bólu i następnego dnia stanęła na starcie kolejnego biegu. "Pomyślałam, że nie mogę zostawić moich dziewczyn" – wspomina Irena.

Pobiegową euforię zaczęli zauważać inni, przede wszystkim jej koleżanki. "Mówiły, że bije ode mnie radość, więc postanowiłam się z nimi tą radością podzielić" – dodaje Trzęsicka.

Ola: "Urodziłam dwójkę dzieci i przybyło mi 15 kilogramów. W końcu zdecydowałam, że muszę coś dla siebie zrobić".

Najtrudniej było wyciągnąć kobiety z domu. No bo dzieci, praca, mąż, pranie, sprzątanie, gotowanie itd. "Moje koleżanki nie miały wyjścia. Jeśli chciały się ze mną spotkać, to musiały zacząć biegać" – opowiada Irena.

Trenować zaczął także jej syn i przyszła synowa. "Niektóre synowe powinny umieć coś ugotować czy upiec, a moja musi szybko biegać" – żartuje. Tak właśnie wyglądały początki.

Z czasem powstała pierwsza grupka, która liczy obecnie 10 pań. "Mam trójkę dzieci i trochę mnie kosztowało, żeby to wszystko sobie poukładać, ale się udało" – opowiada Sylwia.

"W wieku 38 lat bardzo chorowałam. Lekarze zalecili mi rehabilitację, mówili, że o bieganiu nie ma mowy. Chodziłam na siłownię, ale jak zobaczyłam biegające dziewczyny, dołączyłam do nich. Teraz biorę udział nawet w rajdach przygodowych" – mówi Wiola.

Przyszedł też czas na pierwsze starty. Dwie dziewczyny pobiegły we wrocławskim Biegu Solidarności. Lekki stres był, ale impreza jak najbardziej udana. Mało tego: Ela w swoim startowym debiucie, w losowaniu po biegu, wygrała zmywarkę. Jej mąż śmieje się, że teraz będzie wystawiał żonę we wszystkich biegach i tym sposobem wymienią sprzęty w mieszkaniu.

"Najpierw chciałam biec z dziewczynami, żeby było im raźniej. Później stwierdziłam, że nie będę im matkować, muszą poradzić sobie same. Dały radę i jestem z nich bardzo dumna" – przyznaje Irena. Za paniami jest już także 8-kilometrowy bieg "Przewietrz się na Olimpijskim", a w planach kolejne starty, m.in. Bieg Sylwestrowy w Trzebnicy i półmaraton w Sobótce.

Swoją energią dziewczyny chcą się dzielić. Rozmawiają z firmami i instytucjami, które mogłyby pomóc im w organizacji akcji promujących zdrowy styl życia. Dostają coraz więcej sygnałów z całej Polski, że pomysł się podoba. Nic dziwnego, w końcu "Kobiety na medal" to nie tylko bieganie, ale również wiele innych programów pilotażowych walczących z wadami postawy, otyłością i nadwagą, także wśród dzieci.

Kobiety na medal

Akcja promująca aktywność fizyczną wśród kobiet. Pomaga im zrozumieć, że dzięki ruchowi – a zwłaszcza bieganiu – można poprawić swoje zdrowie, formę, samopoczucie. Uczestniczki akcji otrzymują opiekę trenerską, wsparcie, mogą korzystać z zaplecza sportowego. Więcej informacji znajdziesz na stronie kobietynamedal.pl.

RW 11/2012

1 2
STRONA 2 z 2

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA