[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Marian Czerski: Bieganie - to dopiero sztuka!

Najlepszy maratończyk wśród polskich aktorów, a może i wśród wszystkich aktorów na świecie - jego życiówka 2:39.32 robi wrażenie. A zaczynał jak wielu z nas - od zwykłego truchtania. Złapał jednak bakcyla i teraz nie wyobraża sobie życia bez biegania.

Marian Czerski, biegający aktorzy, znani biegacze, bieganie showbiznes Aktor Marian Czerski opowiada o sztuce biegania / fot. Jacek Heliasz

Marian Czerski śmieje się, że czeka na rolę w filmie "Samotność długodystansowca 2" albo "Forrest Gump 2", gdzie będzie mógł biegać do woli. Jego osiągnięcia 182. miejsce w maratonie nowojorskim (6. w swojej kategorii), są naprawdę godne pozazdroszczenia. 

Zacząłem po trzydziestce

Pamiętam, że przyjechał do Bydgoszczy na premierę mój były wykładowca i kolega ze szkoły teatralnej Ireneusz Guszpit i mówi, że się nie napijemy, bo przygotowuje się do maratonu. Wydało mi się to absurdalne, a jednocześnie zaintrygował mnie do tego stopnia, że sam postanowiłem biegać. Po trzydziestce nastąpiło we mnie przewartościowanie. Zacząłem truchtać i wciągnąłem się. Przeniosłem się do Wrocławia i regularnie zacząłem biegać w klubie Piast.

Mam wytrzymałość w genach

Odkryłem, że nie jestem sprinterem, ale mam wytrzymałość i predyspozycje do biegania maratonów. Podczas pierwszego poważnego biegu w Trzebnicy wystartowałem asekuracyjnie, ale czułem moc. Na trasie zapytałem nieśmiało kolegów z klubu, czy mogę pobiec szybciej. Wkurzeni odpowiedzieli: "No to zapier...!".

Sztuki nie można zmierzyć

Pracuję w teatrze jako aktor, ale sukcesów na scenie nie można zmierzyć ani zważyć. To jest zawód wystawiony na nieustanną ocenę, krytykę kolegów i widowni. Raz jest ona sprawiedliwa, a innym razem nie. W bieganiu nie ma tego dylematu. Nie da się oszukać stopera.

Na treningu powtarzam role

Bieganie długich dystansów oczyszcza mój umysł, mam czas na różne przemyślenia, choć przyznam, że czasami powtarzam sobie na treningu rolę. Lubię wysiłek, lubię się mocno zmęczyć. Jeśli ktoś zaczyna biegać, nie może się zrażać, że po pierwszym kilometrze ma zadyszkę. Zacznij bardzo spokojnie. Wystarczy trochę cierpliwości, a kondycja i satysfakcja z biegu przyjdzie.

Strategia na maraton

Teraz biegam 2 maratony w ciągu roku, bo żeby uzyskać dobry wynik w okolicach 2:40, trzeba mocno przyłożyć się do treningu. Na tydzień przed wyścigiem jem białko, ser, drób, jajka i zero węglowodanów, żeby organizm poczuł ich głód. Następnie, 3 dni przed startem opycham się węglowodanami, żeby nasycić glikogenem mięśnie.

Marian Czerski: lat 60, aktor Teatru Polskiego we Wrocławiu.

RW 02/2008

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij