Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Obiegnij swoje podwórko: Igrzyska dla dzieci pod oknem

Dzieciaki kochają biegać, czasem nawet bardziej niż grać na komputerze. Trzeba im tylko dać na to szansę. Tak jak w spontanicznej akcji „Obiegnij swoje podwórko”, która odniosła tak duży sukces, że już planuje się jej kolejne edycje.

Edyta Organek, obiegnij swoje podwórko, bieganie dzieci, biegi dla dzieci Dzieciaki to najwspanialsi zawodnicy na świecie. Nigdy nie narzekają na trasę / fot. archiwum prywatne

Mogłoby się wydawać, że dziś dzieciaki mają dużo ciekawszych rzeczy do roboty niż „wychodzenie na podwórko". Komputer, komórka i konsola wygrywają z piłką, skakanką i trzepakiem. Ale to tylko część prawdy.

„Dziecko uczy się aktywności do rodziców – mówi Edyta Organek. – Jeśli pokażemy mu, że siedzimy na FB, to dziecko będzie robić to samo. Ale jeśli pokażemy mu, że biegamy, to i ono pokocha bieganie”.

Pod patronatem SportGeneracji zorganizowała w Giżycku, już po raz drugi, akcję „Obiegnij swoje podwórko”. To cykl zawodów i zabaw biegowych dla najmłodszych, które odbywają się właściwie pod ich blokiem.

Pomysł narodził się spontanicznie. „Któregoś dnia bawiłam się z synami na podwórku, na którym nie ma placu zabaw. Szybko podłączyły się inne maluchy, a następnego dnia dzieciaki pytały przez domofon, czy »wyjdzie ta dziewczyna, co wymyśla takie fajne zabawy«” – mówi Edyta (maratonka z rekordem 3:28).

Postanowiła więc nadać temu trochę bardziej zorganizowany charakter i przygotowała pierwszy bieg podwórkowy, o którym informowały kartki rozwieszone na osiedlu. Na pierwsze zawody przyszło 30 dzieciaków. Teraz przychodzi nawet pół setki.

„Na początku ludzie patrzyli na te zawody z nieufnością, ale teraz nawet starsze osoby chwalą imprezę i oferują pomoc przy zabezpieczaniu trasy. Robi się osiedlowa, wielopokoleniowa, biegowa rodzina” – śmieje się Edyta, która na co dzień uczy angielskiego w II LO w Giżycku.

Biegi podwórkowe to najlepszy sposób, by zarazić dzieciaki miłością do biegania.
Zwykle zapisy na zawody, które organizuje wspólnie z Arturem Płaczkiem, są o 16:30, a bieganie zaczyna się pół godziny później. „Dzielimy wszystkich na grupy wiekowe oraz chłopców i dziewczynki, by wyrównać szanse. Ale każdy dostaje na koniec nagrodę. W tym roku były to bilety do wesołego miasteczka, jabłka i drobne gadżety. Czasem dzieciaki przechodzą z podwórka na podwórko, by jeszcze raz dostać taki bilet” – mówi Edyta Organek.

Nie przeszkadza nawet deszcz. „Wszyscy na czas ulewy chowają się do bram, a potem, choć prosimy, by tego nie robili, biegają przez kałuże, bo przecież to daje jeszcze więcej frajdy – mówi Edyta. – To są najlepsi zawodnicy, jakich znam. Podczas dwóch lat akcji nie słyszałam ani jednego słowa marudzenia” – dodaje z dumą.

Finał, który wyłania mistrzów podwórkowych biegów, odbywa się w ostatnią sobotę sierpnia na stadionie w Giżycku. Emocje nie mniejsze niż na igrzyskach. I nawet jeśli z tych małych mistrzów nie wyrosną mistrzowie olimpiad, to bakcyla biegania na pewno już złapali. I dobrze, że nie ma na to szczepionki (Edyta Organek została wybrana Herosem 2016. Zobacz inne inspirujące sylwetki: Herosi RW 2016: 7 wspaniałych biegaczy [PLEBISCYT]).

2015 - Wszystko zaczęło się od wspólnych zabaw z synami na podwórku. Bieganiem zaraziły się inne dzieciaki z osiedla.

 

 

 

2015  - Biegi podwórkowe mają równie profesjonalną rozgrzewkę, co wielotysięczne maratony.

 

 

2016 - W ciągu dwóch lat Edyta Organek i Artur Płaczek namówili do biegania już ponad 400 dzieciaków.

 

 

2016 - Mistrzów podwórkowych biegów wyłania się w czasie finałowej imprezy na giżyckim stadionie.

 

 

2017 - Już teraz wiadomo, że cała akcja będzie miała kolejną edycję w przyszłym roku. Dzieciaki, szykujcie formę!

 

 

RW 11/2016

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij