[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.7

Omenaa Mensah: biegaczka czujna jak pantera

Była modelką i koszykarką. Na studiach nie piła kawy, bo bieg dawał jej potężną dawkę energii i zapał do nauki. Mówi, że gdy kobieta chce mieć piękną sylwetkę i posągowe nogi, to właśnie jogging jest do tego najlepszy. Ale ostrzega: nie biegaj sama i po zmroku.

Omenaa Mensah na bieżni fot. Jacek Heliasz

RW: Koszykarki chyba nie lubią biegania?

Omenaa Mensah: Trenowałam od dziecka koszykówkę, a jako nastolatka byłam już wyczynowym sportowcem. Co roku wyjeżdżaliśmy na obozy kondycyjne. Naszym trenerem był były pięcioboista, pięknie umięśniony mężczyzna, w którym oczywiście wszystkie zakochane byłyśmy po uszy.

REKLAMA

Niestety, trener katował nas bieganiem. Wyglądało to tak, że ruszałyśmy w trudny teren po lasach, górach na długie wybieganie. Po takim miesięcznym obozie miałam jednak niesamowitą kondycję. Były to bardzo ciężkie treningi dla dziewczynki, która dopiero się rozwijała. Wtedy nie lubiłam biegania...

I kiedy przyszła zmiana?

To właśnie jest najlepsze w tej historii, bo kiedy skończyłam z koszykówką i siedziałam nad książkami, ucząc się do kolejnego egzaminu na studiach, poczułam ogromną potrzebę ruchu. Zaczęłam biegać. Wstawałam o 6 rano i biegałam nad jeziorem około 40 minut. Potem byłam tak naładowana energią, że nie musiałam pić żadnej kawy. Do tego nauka wchodziła do głowy jak za pstryknięciem palca.   

Teraz, mając do wyboru trening na zewnątrz i na bieżni, co wybierasz?

Zdecydowanie trening na świeżym powietrzu. W Warszawie nie biegam jednak dużo ze względów bezpieczeństwa. Może kiedyś, jak będę miała dom poza miastem, to wtedy zacznę. W teren zdarza mi się ruszyć w okolicach Poznania, gdzie spędzam weekendy. Zazwyczaj trening w siłowni zaczynam od 25-30 minut na bieżni, a potem biorę się za ćwiczenia z maszynami.

Biegasz z muzyką w uszach, czy preferujesz kontakt z naturą?

Na bieżni lubię biegać z muzyką, ale w terenie staram się być czujna i nie zagłuszać tego, co się dzieje dookoła.

Wspominałaś o względach bezpieczeństwa podczas biegania. Co byś poradziła kobietom?

Kiedy próbowałam reaktywować moje bieganie, zaczęłam biegać w warszawskich Łazienkach i tam zdarzały się zaczepki słowne. Zwykle puszczałam je mimo uszu, ale jeśli ktoś próbował za mną biec, to puszczałam w jego stronę ostrą wiązankę słowną. Wtedy pan z brzuszkiem stwierdzał jednak, że nie będzie mi dokuczał.

Paniom odradzam samotne bieganie w odludnych miejscach albo po zmroku. Fajnie jest biegać z psem. Ja czuję się bezpiecznie, kiedy biegnę z moim mężem, choć on jest lepszy ode mnie. Ale to mnie tylko motywuje i mówię wtedy sobie: "Nie możesz przestać, musisz dalej biec!".

Omenaa Mensah (34 lata), fotomodelka i prezenterka w stacjach TVN, TVN Meteo i TVN 24.

RW 3/2009

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij