[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Pieśń o biegającym rycerzu [LIST CZYTELNIKA]

Marek Helman nie szczędzi sobie gramów ubieranych na ciało na bieganie.  Startuje w replice zbroi hrabiego Warwick z 1439 roku. Cały sprzęt waży 28 kg, do tego dochodzi niemal 4 kg miecz. Napisał do nas list o swojej oryginalnej pasji.

Marek Helman Marek Helman przed jednym ze swoich startów / fot. arch. prywatne

Musisz wiedzieć, że rycerze też biegają, i to w pełnej zbroi. Od ponad 15 lat interesuję się dawnymi sztukami walki. Walczyłem na początku bez opancerzenia, potem udało mi się kupić zbroję, planuję też walki z opancerzeniem konno.

Przyjaciel i historyk, Daniel Jacquet, odnalazł we francuskich źródłach wzmiankę, że rycerze biegali w ramach treningu 5 mil, rąbali potem drewno, a na koniec wspinali się na mur. Chcąc szlifować się w rzemiośle jak oni, postanowiłem biegać w zbroi i tym samym odkłamać trochę wyobrażenia o rycerzach. Wcale nie była to nieruchoma puszka, która tylko siedziała na koniu i niezgrabnie z niego odgrażała się mieczem.

REKLAMA

Biegam dwa razy w tygodniu po godzinie i raz dwie godziny. Do tego dochodzą 4 razy w tygodniu treningi samej walki. Biegam wcześnie rano, ale zdarza się, że kogoś spotkam. Jak łatwo się domyślić, ludzie reagują zdziwieniem i śmiechem. Raz zostałem zapytany: „Którędy na Grunwald?”. Świetnie reagują ludzie na biegach. Wspierają, gratulują, a nawet stawiają sobie za cel nie przegrać z rycerzem. Biegam w replice zbroi hrabiego Warwick z 1439 roku. Mogę śmiało powiedzieć, że mam najdroższy strój w całej stawce. Sprzęt kosztuje 11 tys. złotych.

Do tego sporo waży: zbroja 28 kg, hełm 3 kg i do tego 4 kg dwuręczny miecz. Oręż na zawodach ma bardzo współczesne zastosowanie, służy bowiem jako selfiestick do kamerki sportowej. 5 km robię już w 36 minut, 8 km w mniej niż godzinę. Moim kolejnym celem jest start w biegu na 10 km, wiosną bieg z przeszkodami, a na jesień maraton w Poznaniu. Dla wiecznej chwały!

Wideo ze startu biegającego rycerza

Marek Helman (fb.com/ArmourRun)

 

Przypominamy, że czekamy na Wasze listy, zdjęcia i komentarze. Wiadomości wyślij na: rw@mpp.pl. W każdym miesiącu najlepsze listy i zdjęcia publikujemy w papierowym wydaniu magazynu RW, a ich autorzy otrzymują od nas w nagrodę sprzęt biegowy.

RW 01-02/2017

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij