Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.8

Połamałem się na biegu! [LIST MIESIĄCA]

Złamanie zmęczeniowe to efekt zbyt dużej ilości przebieganych kilometrów, bez wystarczającej regeneracji. Możesz go uniknąć ucząc się na błędach innych. 

Połamałem się na biegu! [LIST MIESIĄCA] fot. shutterstock.com

Za oknem wiosna, w końcu chce się chcieć. Ale ja chciałbym napisać ku przestrodze, bo lepiej uczyć się na cudzych błędach niż na własnych. Od 11 listopada mam złamanie zmęczeniowe kości strzałkowej, spowodowane zbyt dużymi obciążeniami treningowymi.

Jak do tego doszło? Biegam regularnie od 2012 roku, tygodniowo robiłem 10-20 km. Rekreacyjnie, dla zdrowotności, bez poprawiania czasu, bez startu w zawodach. Jednym słowem pełen relaks. Do czasu. W 2016 roku postanowiłem, że chcę przebiec półmaraton i maraton w 2017 roku. Do tego poprawić tempo. Tak się do tego zapaliłem, że zapomniałem o moim wieku i chciałem szybko to osiągnąć. Jak mówi mój ortopeda: „Patrz w PESEL”.

Przebieg zwiększyłem do 45-65 km, plus jazda na rowerze, plus długie spacery. Codziennie organizm był przeciążany. Wszystko na łeb na szyję – na hurra. 10 km w 59 min – za wolno. 10 km w 55 min – za wolno. 10 km w 52 min – za wolno. Wysokie tempo, brak regeneracji, wymagająca praca zawodowa, kiepska dieta – brak witamin K, D, wapnia. To wszystko spowodowało, że doznałem złamania zmęczeniowego na 1. Biegu Niepodległości w Poznaniu.

Na 3. km poczułem ogromny ból nad kostką. Oczywiście z trasy nie zszedłem (brak mi słów na moją głupotę). Ze łzami w oczach dotarłem do mety. Wieczorem szpital, prześwietlenie. W gipsie będę uziemiony do końca lutego. Złamanie zmęczeniowe zrasta się tak samo długo, jak powstaje. Pamiętajcie! Nie zabiegajcie swojego zdrowia! Odpoczywajcie!

Rafał Jankowski

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij