[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
  • Runner's World

  • Ludzie

  • Przysłowiowe dylematy - mądrość ludu a bieganie [FELIETON REDAKTORA NACZELNEGO]

REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Przysłowiowe dylematy - mądrość ludu a bieganie [FELIETON REDAKTORA NACZELNEGO]

Podobno od przybytku głowa nie boli, ale z drugiej strony co za dużo, to niezdrowo. I bądź tu, biegaczu, mądry, którą mądrością narodu się kierować. W wakacyjnym numerze Runner’s World szukamy balansu między popularnymi powiedzeniami.

Trening biegowy a polskie przysłowia Co za dużo to niezdrowo, gdyby kózka nie złamała... polskie przysłowia są piękne i niosą w sobie wielką mądrość - jak wykorzystać ją w treningu biegowym? (fot. shutterstock.com)

Mówi się, że przysłowia są mądrością narodu. Prawda (która podobno wcale jednak nie leży pośrodku, tylko tam gdzie leży) jest w przypadku biegaczy bardziej skomplikowana.

Bo z niektórymi zgadzamy się bez mrugnięcia okiem. Wiemy, że bez pracy nie ma kołaczy, że gdyby kózka nie biegała, to kontuzji by nie złapała, a na ostatnich kilometrach zbyt szybko zaczętego maratonu, kiedy uderzamy w słynną już "ścianę", przekonujemy się do bólu, jak miłe są złego początki i że osłabionemu biegaczowi wiatr zawsze w oczy wieje.

REKLAMA

Ale są też takie, których nie chcemy przyjąć w spadku od przodków, bo przecież preferujemy naukę na własnych błędach. Albo korzystamy z nich wybiórczo, wierząc w te, które akurat usprawiedliwiają nasze decyzje w przygotowaniach do startu.

Kiedy organizm zaczyna dawać sygnały, że co za dużo, to niezdrowo, to wolimy wierzyć, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Ba, nawet wtedy, gdy trener – albo ci, którzy już odrobili taką lekcję – radzą, by nieco odpuścić, nie słuchamy, bo przecież jajko jest mądrzejsze od kury (jeśli jednak chcesz sprawdzić, których sygnałów nie warto lekceważyć, to znajdziesz je na str. 86 wakacyjnego numeru Runner’s World). Ufamy, że nasze ciało jest bardziej odporne na urazy niż innych ludzi (w końcu stosujemy odpowiednie ćwiczenia wzmacniające mięśnie, prawda?), zapominając jednocześnie, czyją to matką jest nadzieja.

W redakcji wierzymy jednak, że co dwie głowy to nie jedna i przygotowaliśmy materiał (str. 62 nowego numeru), dzięki któremu może się okazać, że – biegając nieco mniej i nieco inaczej – już jesienią będziesz w najlepszej formie w życiu. Bo w zdrowym ciele zdrowy duch, a dla chcącego niż trudnego.

RW 07-08/2018

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij