[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Roman Polko: generał na linii startu

Ilu polskich generałów potrafi przebiec maraton i przeżyć? Ilu przebiegnie go poniżej 3:30? Jedynym jest generał Roman Polko, który bez względu na brak czasu - a nawet właśnie dlatego - wyrusza na trasę. Bo bieganie to ważna część jego życia.

Fot. Jacek Heliasz

Od zawsze uprawiał sport. Kiedy inni żołnierze przeklinali kolejne kilometry pokonywane na poligonie w niewygodnych butach, pełnym umundurowaniu, z ciężkim plecakiem i karabinem w rękach, do tego jeszcze palące słońce i kurz wdzierający się do nosa i oczu, on zaciskał zęby i parł naprzód.

Jego doświadczenia z bieganiem w pierwszych latach służby wcale nie są takie złe. Do tej pory regularnie staje na starcie „Maratonu Komandosa” w mundurze, wojskowych butach, z dziesięciokilogramowym plecakiem oraz zapasem wody.

Przebiegnięcie tak 2-3 kilometrów to nic wielkiego, ale generał zapewnia, że na 20. km każdy będzie miał już dość. D. J. Thieme, marines z ambasady USA w Warszawie, który pobiegł w tym maratonie kilka lat temu, do dziś nosi blizny na plecach w miejscach, w których plecak ocierał się o ciało.

Biegnij albo giń

Do regularnego biegania długodystansowego namówił go Jarek, żołnierz GROM-u, który cały czas opowiadał, jak fajnie jest pobiec w maratonie.

„To dzięki niemu połknąłem bakcyla – wyjaśnia generał. – To sport, który można uprawiać wszędzie, bez problemu. Bardzo lubię pływać, choć sam trening na basenie jest nudny i do tego nie wszędzie są pływalnie”.

Dowództwo jednostek GROM objął w 2000 roku, a w sztabie generalnym wymyślono egzamin z wychowania fizycznego. Wystarczyło tylko wziąć udział w biegu, żeby zaliczyć egzamin, więc większość przez całe 3 km po prostu szła sobie wokół stadionu. Ale nie generał Polko.

„Biegłem wtedy samotnie, a wszyscy patrzyli na mnie jak na idiotę, myśląc zapewne, co to za narwaniec męczy się, zamiast kultywować spacerowy tryb życia” – martwi się Polko.

Półmaraton do pracy i z powrotem

Kiedy pełnił obowiązki szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego w 2007 r., zamiast dojeżdżać do pracy samochodem, jak przystało na wysokiego rangą ofi cera, generał do pracy... dobiegał.

REKLAMA

REKLAMA

Wstawał zwykle o szóstej, po porannej toalecie i szybkim śniadaniu poświęcał kilka minut na rozciąganie się i startował do pracy. Najkrótsza trasa miała 12,5 km. Inna, trochę ciekawsza, wzdłuż Wisły, liczyła 14 km.

„Do biura docierałem zanim przyszli inni, i za piętnaście ósma byłem już wykąpany, przebrany w mundur i gotowy do pracy” – mówi z satysfakcją.

Po odejściu z czynnej służby wojskowej nie zaniedbał biegania. Pokonanie w deszczu 12 km w godzinę to, jak sam określa, lekki trening. Tygodniowo biega 50 km. Biega także za 2,5 letnią córeczką Dominisią, która odziedziczyła w genach zamiłowanie do szybkiego przemieszczania się. Plac boju zamienił na plac zabaw. Dwa lata temu obronił doktorat. Zawodowo związał się z kilkoma uczelniami i prowadzi zajęcia dla studentów.

Spotkasz go na trasie

Generał wylicza z pamięci długą listę biegów, w których ostatnio brał udział. „Mniej chodzi mi o wyśrubowany wynik i pobijanie własnych rekordów, a raczej o samą przyjemność biegania i poznawania nowych miejsc” - mówi.

Polko nie stroni od masowych biegów w Polsce – można go spotkać na Biegnij Warszawo i Biegu Katorżnika, ale dużo podróżuje i bierze udział także w maratonach rozgrywanych na pustyni.

„Było ciężko, górki do pokonania, i to w ekstremalnym upale” – wspomina. – Bardzo bym chciał wystąpić w triathlonie na Hawajach” – rozmarza się generał.

Dlaczego właśnie Ironman? "Bo triathlon na krótszych dystansach to zawody dla wyczynowców, a ja nie chcę walczyć o wynik, tylko przetestować siebie, sprawdzić, czy sprostam takiemu wyzwaniu”.

Roman Polko, 48 lat, generał dywizji, biega w WKB Meta Lubliniec.

RW 06/2010

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij