World's Strongest Marathon. Maraton z samochodem na holu

Poczucie humoru to bardzo pożądana cecha. Ross Edgley lubi się śmiać, ale żart swoich znajomych potraktował bardzo poważnie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby dowcip nie polegał na… przeciągnięciu samochodu przez cały maraton!

Ros Edgey, maraton z samochodem fot. Ross Edgley
Ross Edgey podczas maratonu z Mini Cooperem / fot. Ross Edgley

Ross Edgley, angielski trener fitness i model, a przy tym były reprezentant Wielkiej Brytanii w pływaniu i piłce wodnej, dopiął swego. Ukończył maraton, przez całą długość jego trasy ciągnąć za sobą ważącego półtorej tony Mini Coopera. Zajęło mu to, bagatela, 19 godzin i 36 minut. Żeby nie było za łatwo, wszystko odbyło się w deszczu i przy silnym wietrze.

REKLAMA

W rozmowie z "Runner's World" Ross wyjaśnił, że pomysł miał swój początek w niewinnym żarcie jego znajomych. Któregoś wieczoru oglądali razem filmy i nagle ktoś rzucił: "Ciekawe, czy ty byś dał radę zrobić coś szalonego. Już to widzę, jak kończysz maraton z autem na plecach!".

Ross natomiast widział i od razu wziął się do pracy. Ale jego motywacją było nie tylko udowodnienie, że na pozór niepoważne wyzwanie można potraktować serio. Całe to szaleństwo miało swoje drugie, charytatywne dno - towarzyszyła mu zbiórka pieniędzy dla czterech organizacji pomocy publicznej.

Przed rozpoczęciem treningów Ross potrafił przebiec około 25 km - ale bez obciążenia. Chcąc się przekonać, jak daleko "z marszu" dojdzie z samochodem przypiętym do pleców i ile pracy musi włożyć w przygotowania, założył uprząż, ruszył przed siebie i… po 3 kilometrach nogi odmówiły mu posłuszeństwa. To go jednak nie zniechęciło - wręcz przeciwnie, tylko dodatkowo zmotywowało do intensywnych treningów.

Trening do wyzwania Rossa Edgleya [wideo]


 

REKLAMA

REKLAMA

22 stycznia 2016 roku, osiem miesięcy po tamtym filmowym wieczorze, Ross stanął na linii startu na torze Silverstone w środkowej Anglii. Dzięki pomocy załogi i przyjaciół udało mu się wygodnie (jeśli w przypadku ciągnięcia samochodu w ogóle można mówić o wygodzie) przymocować Mini Coopera do pleców. Był gotowy. 

Równo o północy zabrzmiał wystrzał pistoletu i World's Strongest Marathon, jak ochrzcił go jego jedyny uczestnik, oficjalnie wystartował.

Podczas wyzwania największym problemem Rossa było - jak opowiadał później - nie ignorowanie bólu, ale powstrzymywanie snu. Przez czterdzieści dwa kilometry, krok za krokiem, Ross miał wrażenie, jakby jego stawy, plecy i system odpornościowy krzyczały: "Co ty wyprawiasz?! Daj spokój, idź spać". Ale nie przestawał walczyć. 

Nie wszystko jednak szło zgodnie z planem. Chociaż zanim przystąpił do realizacji wyzwania Ross starannie przygotował sobie całą trasę biegu, na "mecie" jego zegarek wskazywał, że ciągle brakuje mu 20 metrów… Wykończony maratończyk nie odpuścił i dopingowany przez roześmianych przyjaciół wykonał tych kilka brakujących kroków, dopełniając tym samym wszelkich formalności.

Po wszystkim zjadł kilka kawałków cytrynowo-jagodowego sernika swojej mamy i przespał 14 godzin. Dziś jest już w najlepsze wypoczęty i myśli nad kolejnym World's Strongest Marathon. Tym razem być może z dębem na plecach?

Ross vs samochód w liczbach

Ross

  • Wzrost: 1,82 m
  • Waga: 98 kg
  • Wiek: 30 lat
  • Zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie: 7%
  • Paliwo: 6 100 kcal

Rekordy siłowe:

  • Przysiad: 240 kg
  • Martwy ciąg: 235 kg
  • Wyciskanie: 195 kg

Mini Cooper

  • Wysokość: 1,53 m
  • Waga: 1 480 kg
  • Szerokość: 1,79 m
  • Długość: 4,13 m

Film z World's Strongest Marathon [wideo]

 

RW

Zobacz również:
Spokojne kilometry, które stanowią ogromną większość Twojego kilometrażu podczas treningów, to fundament planów treningowych biegaczy długodystansowych. Pytanie jednak brzmi: czy przypadkiem nie pokonujesz ich za szybko albo za wolno? Sprawdź, jakie tempo na długie, swobodne wybiegania będzie odpowiednie dla Ciebie, biorąc pod uwagę Twoje cele, doświadczenie oraz pozostałe obciążenia treningowe.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA