REKLAMA

Zdobywca Bostonu - Arkadiusz Skrzypiński

Arkadiusz Skrzypiński dzięki stalowym bicepsom na mecie maratonów melduje się na godzinę przed najlepszymi zawodnikami świata. Jest odważny, nie ma kompleksów, niczym się nie przejmuje. Nie ma marzeń. Ma tylko plany.

Jacek Heliasz
Arkadiusz Skrzypiński (fot. Jacek Heliasz/heliasz.com)

Jazda za ocean

Skrzypiński planuje kolejne starty za oceanem - chce walczyć o zwycięstwo w Waszyngtonie i pierwszą „trójkę" w Nowym Jorku. Jego życiowa postawa i wyniki zainspirowały Amerykanów. Został zaproszony przez organizację Achilles Track Club, zajmującą się propagowaniem aktywności wśród niepełnosprawnych, na spotkania z weteranami wojny w Iraku. Ma ich motywować do uprawiania sportu i mówić, czemu nie można się poddawać.

W rodzinnym mieście, gdzie współtworzy grupę handbike'ową Achillesa, propaguje te same idee. Uważa, że każdy może być mistrzem. „Często ktoś mówi, że mnie podziwia, a ja nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Po prostu trzeba chcieć. Ja uprawiałem sport, zanim zacząłem robić porządne wyniki. Po drodze już myślałem, że to wszystko rzucę, ale się udało. Chcę pokazywać innym, że można odnieść sukces. Nigdy nie spocząłem na laurach, zawsze jestem głodny świata, sukcesów, wyników. Kiedy osiągam pewien pułap, patrzę dalej". To Achilles, który urodził się bez pięty. Dlatego już myśli o startach w Berlinie i nowym rekordzie Polski.

Arek trenuje na krytym torze kolarskim im. Zbysława Zająca w Szczecinie. Jeździ też na asfalt za miasto. Podczas jazdy bazuje na sile, pracując na niskiej kadencji. W zeszłym roku skończył z dżentelmeńską jazdą. Nie daje się już wypychać z toru. Teraz już wszyscy wiedzą, że Skrzypiński jeździ zdecydowanie, więc jak wchodzi w zakręt, lepiej nie podjeżdżać do niego zbyt blisko. Nadzór nad jego ćwiczeniami sprawuje doktor Krzysztof Krupecki, fachowiec od sportów wytrzymałościowych, dzięki któremu Arek angażuje się również w wioślarstwo (jest rezerwowym w kadrze wioślarskiej osób niepełnosprawnych).

Jeszcze kilka lat temu na treningach jeździł na maksa, po 2 godziny. Uważał, że jeśli z siłowni jest w stanie wyjść o własnych siłach, to nie był to dobry trening. Teraz trenuje lżej i dba o odpowiednią regenerację sił. Sporą część zimy spędza na wyspie wioślarskiej AZS, gdzie ćwiczy w towarzystwie wioślarskich mistrzów świata: Marka Kolbowicza i Konrada Wasilewskiego.  

Arkadiusz Skrzypiński - Ma 33 lata. Silny jak byk - tak zwykli mawiać o nim znajomi. Do sportu trafił późno, bo w wieku 18 lat. Przez 20 lat nie miał kontaktu z osobami z dysfunkcją ruchu, bo wciąż przebywał w towarzystwie pełnosprawnych. W Polsce na handbike'u nie ma sobie równych, wygrywa każdą imprezę.

Należy również do światowej czołówki - w 2006 roku zdobył Puchar Świata, był 3. na mistrzostwach Europy i 6. na mistrzostwach świata. W tym roku wygrał jedną z najbardziej prestiżowych imprez na świecie - maraton w Bostonie. Startuje też w cyklu EHC - European Hanbike Circuit, gdzie jest wysoko notowany w najzdrowszej grupie, łącznie z pełnosprawnymi zawodnikami.

Więcej o jego sukcesach dowiesz się na jego stronie internetowej.

RW 03/2008

REKLAMA
1 ... 2 3 4
STRONA 4 z 4

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA