Biegacz zginął po upadku ze szlaku podczas zawodów UTMB

Już pierwszego dnia prestiżowego festiwalu biegów górskich Ultra-Trail du Mont Blanc (UTMB), w którym uczestniczy w tym roku około 10 tysięcy biegaczy z całego świata, doszło do tragicznego wypadku podczas jednego z biegów. 40-letni biegacz z Brazylii zginął po upadku na kamienistym fragmencie trasy w trakcie drużynowego biegu Petite Trotte à Léon (PTL). To drugi wypadek śmiertelny w historii UTMB.

Biegacz zginął po upadku ze szlaku podczas zawodów UTMB Jacek Heliasz
Biegacze na trasie jednego z biegów podczas festiwalu UTMB (fot. Jacek Heliasz)

Bieg Petite Trotte à Léon rozpoczął się 22 sierpnia i potrwa do 28 sierpnia. Jego uczestnicy mają do pokonania 300-kilometrową trasę z 25 tysiącami metrów przewyższenia w masywie Mont Blanc. „Każdego roku trasa jest inna, aby umożliwić uczestnikom biegu odkrywanie bogactwa i różnorodności szlaków we Francji, Włoszech i Szwajcarii w masywie Mont-Blanc” – piszą na oficjalnej stronie organizatorzy UTMB. Zdaniem ekspertów, PTL przypomina bardziej wyzwanie alpinistyczne niż klasyczny bieg górski.

W pierwszej dobie rywalizacji, około godziny 1:30 w nocy, dwuosobowy brazylijski zespół znalazł się na części trasy pokrytej luźnymi kamieniami. To właśnie tam, nad francuską wioską Les Contamines, po pokonaniu ok. 37 kilometrów dystansu biegacz poślizgnął się i spadł z wysokości 10-15 metrów.

„Biegacz był ze swoją partnerką na oficjalnym szlaku, który jest zabezpieczony dla PTL i oznaczony przez cały rok, między Col de Tricot a lodowcem Refuge de Plan” – powiedzieli przedstawiciele UTMB po wypadku.

Wypadek został zgłoszony organizatorom przez włoski zespół, który biegł za Brazylijczykami i natknął się na będącą w szoku partnerkę ofiary. Helikopter z zespołem ratowników wysokogórskich przybył na miejsce niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia. O śmierci biegacza poinformowano, zanim jeszcze jego ciało oraz towarzyszka zostali przetransportowani do lokalnego szpitala. Kobieta, które nie wymagała pomocy medycznej, została następnie odwieziona do hotelu przez męża, który w zawodach nie uczestniczył.

„To bardzo smutne, ale był to wypadek – powiedziała Catherine Poletti, współzałożycielka UTMB i prezes UTMB Group, w rozmowie z magazynem Outside, zapewniając, że w czasie biegu panowały dobre warunki pogodowe. - Kiedy wybierasz się na przygodę w naturze - mogą to być góry, może to być morze - cały czas istnieje ryzyko. Nie możemy zapewnić, że żadnego ryzyka nie będzie. To niemożliwe. Myślę, że to dobrze, ponieważ jeśli chcesz czegoś doświadczyć lub przeżyć jakąś przygodę, koniecznie musisz wiedzieć, gdzie są granice, jakie jest twoje doświadczenie”.

Pozostałe 104 zespoły uczestniczące w Petite Trotte à Léon mogły zdecydować, czy chcą kontynuować udział w zawodach – wszystkie postanowiły biec dalej.

Dla zwiększenia bezpieczeństwa rywalizacji, od uczestników biegu PTL wymaga się solidnej wiedzy na temat środowiska górskiego, aby byli gotowi na niespodziewane zmiany warunków pogodowych, pokonywanie stromych zboczy, wąskich, kamienistych ścieżek oraz lodowców. Uczestnicy muszą umieć czytać mapę, a także posługiwać się kompasem i wysokościomierzem. Biegacze są śledzeni za pomocą nadajnika GPS i muszą nosić kaski alpinistyczne - wszystko wskazuje na to, że Brazylijczyk, który zginął, nie miał go na głowie w chwili wypadku.

To nie pierwszy przypadek śmierci biegacza podczas UTMB od czasu pierwszej edycji imprezy w 2003 roku. W sierpniu ubiegłego roku podczas biegu Sur les Traces des Ducs de Savoie (TDS) zginął 35-letni biegacz z Czech. Zawodnik spadł ze zbocza na 62. kilometrze liczącej ponad 140 km trasy i mimo szybko podjętej akcji ratunkowej z udziałem śmigłowca nie udało się go uratować.

W tegorocznej edycji UTMB we wszystkich biegach zorganizowanych w ramach festiwalu udział bierze ok. 10 tysięcy biegaczy z całego świata.

Zobacz także: Biegacz zginął od uderzenia pioruna podczas nocnego biegu trailowego

RW

REKLAMA
}