Kipchoge znów pobił maratoński rekord świata w Berlinie! (wideo)

Maraton Berliński w 2022 roku, który organizatorzy zapowiadali jako starcie rekordzisty świata Eliuda kipchoge z aktualnym mistrzem tego biegu Guyem Adolą, okazał się po raz kolejny teatrem jednego aktora. Niesamowity Kenijczyk samotnie pokonał niemal połowę trasy i poprawił własny rekord świata aż o 30 sekund.

Kipchoge znów pobił maratoński rekord świata w Berlinie! Sebastian Wells/OSTKREUZ
fot. Sebastian Wells/OSTKREUZ

Eliud Kipchoge nie zawiódł oczekiwań swoich kibiców - w 2022 roku kolejny raz wygrał Maraton Berliński, kończąc bieg w rekordowym czasie 2:01:09. Kenijczyk finiszował o równe pół minuty szybciej niż jego poprzedni rekord świata 2:01:39, który ustanowił na tej samej trasie w 2018 roku.

Tegoroczne zwycięstwo Kipchoge było jego czwartym odniesionym w maratonie w Berlinie i siedemnastym w karierze na 19 startów na tym dystansie (wliczając w to dwie nieoficjalne próby złamania 2 godzin na dystansie maratońskim).

37-letni Kipchoge prowadził od startu do mety i wygrał z niemal 5-minutową przewagą nad drugim na mecie Markiem Korirem z Kenii (2:05:58). Trzecie miejsce zajął Tadu Abate z Etiopii (2:06:28).

Warto przeczytać: Rekordowo szybka historia maratonu w Berlinie

Mając po swojej stronie idealną temperaturę 11 stopni Celsjusza w momencie startu, powietrze czyste po nocnym deszczu, niemal bezwietrzną pogodę i słońce kryjące się od czasu do czasu za chmurami, dwukrotny mistrz olimpijski rozpoczął bieg w wielkim stylu, od razu pokazując rywalom, że czeka ich walka jedynie o drugie miejsce.

Kipchoge i jego pacemakerzy pierwsze 5 kilometrów pokonali w czasie 14:14, o 13 sekund szybciej niż w poprzednim jego rekordowym maratonie. Tylko ubiegłoroczny zwycięzca Maratonu Berlińskiego Guye Adola (ostatecznie nie ukończył biegu w tym roku) oraz były mistrz Etiopii w biegu na 10000 metrów Andamlak Belihu byli w stanie podążać jeszcze za Kenijczykiem w jego szalonej gonitwie za poprawą historycznego rezultatu. Kipchoge jednak nieustannie przyspieszał - po 15 kilometrach był już o ponad minutę lepszy od samego siebie przed czterema laty.

Kiedy zameldował się na punkcie kontrolnym na półmetku rywalizacji w czasie 59:51, jego przewidywany czas na mecie wynosił nieprawdopodobne 1:59:41. Gdy w 2018 roku w Berlinie ustanowił poprzedni rekord świata, Kipchoge pokonał pierwsze 21,097 km w 1:01:06.

 

Tempo biegu nieco spadło podczas kolejnych 5 kilometrów. Po 25 kilometrach pacemakerzy zeszli z trasy, a niedługo później dystans do Kipchoge zaczął tracić depczący mu dotąd po piętach Belihu. Resztę trasy Kenijczyk pokonał już w pojedynkę.

Po 30 kilometrach Kipchoge wciąż był na dobrej drodze do pobicia rekordu świata, ale ukończenie przez niego Maratonu Berlińskiego poniżej 2 godzin wydawało się już mało prawdopodobne. Po świetnej pierwszej połowie biegu druga połowa okazała się dla niego bardziej męcząca - Kenijczyk zwolnił, ale zachował przewagę czasową wystarczającą do poprawienia swego rekordowego wyniku.

Kiedy jednak okazało się, że na 40. kilometrze jego tempo spadło do 3:12 min/km, Kipchoge uruchomił niewykorzystywane dotychczas zapasy energii i pokonał kolejny kilometr w tempie 2:53 min/km. Utrzymywał tę prędkość biegu już do samej mety przy Bramie Brandenburskiej i niesiony dopingiem tysięcy kibiców pobił swój własny rekord świata aż o 30 sekund.

 

Zapytany, czy mógłby jeszcze bardziej wyśrubować maratoński rekord świata, Kipchoge dał do zrozumienia, że w jego nogach wciąż jest dość energii, by to zrobić. "Moje nogi i ciało wciąż czują się młode. Ale najważniejszy jest mój umysł i on też czuje się świeży i młody. – powiedział zaraz po zakończeniu biegu – Tak się cieszę, że udało mi się pobić rekord świata. Mam nadzieję, że przyszłość będzie równie wspaniała”.

Kipchoge rozpoczął dzisiejszy wyścig jako bezdyskusyjnie największy maratończyk w historii. Zdobył tytuły olimpijskie w 2016 w Rio de Janeiro i w 2021 w Tokio w absolutnie dominującym stylu. Posiada rekordy tras maratonów w Berlinie, Londynie i Tokio, wygrał również maraton w Chicago, zdobywając tytuły w czterech z sześciu World Marathon Majors. Kipchoge powiedział, że chce wygrać wszystkie sześć biegów, co oznacza, że czekają go jeszcze starty w Nowym Jorku i Bostonie.

Przed ustanowieniem dzisiaj oficjalnego rekordu świata Eliud Kipchoge dwa razy uczestniczył w nieoficjalnych zawodach pokazowych, podczas których próbował złamać 2 godziny na dystansie 42,195 km. W maju 2017 roku podczas imprezy Nike Breaking2 na torze Monza we Włoszech nie zdołał tego zrobić, osiągając czas 2:00:25. Sukcesem zakończyła się kolejna próba w październiku 2019 roku – podczas Ineos 1:59 Challenge w Wiedniu, gdzie podążał za grupą zmieniających się systematycznie pacemakerów, dotarł do mety w czasie 1:59:40.

Międzyczasy Eliuda Kipchoge podczas Maratonu Berlińskiego 2022

  • 5 km: 14:14 (10 s szybciej od międzyczasu podczas poprzedniego rekordowego biegu)
  • 10 km: 28:23 (37 s szybciej)
  • 15 km: 42:33 (1:04 min szybciej)
  • 20 km: 56:45 (1:11 min szybciej)
  • półmaraton: 59:51 (1:14 min szybciej)
  • 25 km: 1:1108 (1:16 min szybciej)
  • 30 km: 1:25:40 (1:05 min szybciej)
  • 35 km: 1:40:10 (51 s szybciej)
  • 40 km: 1:54:53 (39 s szybciej)
  • maraton: 2:01:09 (30 s szybciej od rekordowego biegu w 2018 roku)

W rywalizacji kobiet dość nieoczekiwanie najszybsza była pochodząca z Etiopii 26-letnia Tigist Assefa, która przed maratonem w Berlinie legitymowała się przeciętną życiówką 2:34:01, osiągniętą w jedynym jej maratońskim starcie w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej w marcu 2022 roku. W stolicy Niemiec na pokonanie dystansu 42,195 km potrzebowała jednak aż o 18 minut mniej i wygrała, ustanawiając rekord trasy wynikiem 2:15:37. To jednocześnie trzeci czas na liście najlepszych kobiecych wyników w maratonie w historii.

 

Na drugim miejscu Maraton Berliński 2022 ukończyła debiutująca w maratonie Kenijka Rosemary Wanjiru (2:18:00 - drugi najszybszy kobiety debiut wszech czasów), a trzecie miejsce zajęła rodaczka zwyciężczyni Tigist Abayechew (2:18:03).

Dzięki zniesieniu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa do startu w tegorocznym Maratonie Berlińskim zarejestrowanych zostało 45 527 biegaczy ze 157 krajów świata. Liczba uczestników została ograniczona o blisko połowę w ubiegłym roku, a w 2020 roku bieg z powodu pandemii został odwołany całkowicie.

 

Zobacz także:

AF

Zobacz również:
REKLAMA
}