Marcin Lewandowski nie powalczy już o medale i rekordy!

Sensacyjną wiadomością podzielił się na swoim fanpage'u Marcin Lewandowski, jeden z najbardziej utytułowanych polskich biegaczy wszech czasów. "Z przykrością i smutkiem, ale jednocześnie z wielką radością chciałbym oficjalnie ogłosić, że kończę przygodę ze sportem, a przynajmniej tym wyczynowym, bo nadal będę reprezentował @cwz_sport (Centralny Wojskowy Zespół Sportowy – przyp. red.)" - napisal "Lewy".

ME Berlin 2018 - fotorelacja z sesji wieczornej szóstego dnia zawodów Aleksandra Szmigiel
fot. Aleksandra Szmigiel

„Po nieszczęśliwym wypadku mojej córki podczas zajęć gimnastyki artystycznej zdecydowałem, iż pozostanę w domu, dopóki Midia nie odzyska pełnej sprawności. W związku z tym, iż nie miałem możliwości wyjeżdżać na zagraniczne zgrupowania, nie byłem w stanie się należycie przygotować, aby mieć możliwość obrony brązowego medalu Mistrzostw Świata oraz srebra Mistrzostw Europy, a miejsca poza podium mnie nie interesują" - wyjaśnia Marcin Lewandowski w opublikowanym komunikacie.

"Czy to była trudna decyzja? Nawet sekundy się nie zastanawiałem, bo rodzina jest priorytetem. Tak samo było, kiedy odpuściłem HMŚ, mimo że byłem w świetnej formie - stwierdza zawodnik. - To było piękne 16 lat biegania, niesamowita przygoda, która dobiegła końca. Coś się kończy i coś się zaczyna, bo w listopadzie po raz kolejny zostanę tatą".

W dalszej części postu "Lewy" składa podziękowania rodzinie, współpracownikom, sponsorom i kibicom. "Olbrzymie podziękowania dla mojej żony, która zasłużyła na złoty medal olimpijski. Dla rodziców i rodziny. Dla mojego brata, trenera, psychologa, menedżera, fizjoterapeuty - Tomasza Lewandowskiego. Dla Dariusza Nowickiego, który zaprogramował mnie na zdobywanie medali największych imprez na świecie. Dla Piotra Rostkowskiego, który wiele poświecił i zdecydował się mnie prowadzić w tak ciężkim okresie" - wymienia między innymi zawodnik.

"A przede wszystkim chciałbym podziękować WAM - Kibicom za to, że przez tyle lat byliście ze mną, kibicowaliście, kiedy zdobywałem medale i wspieraliście w trudnych chwilach. Bez Was ta droga nie byłaby taka piękna. DZIĘKUJĘ! - czytamy na zakończenie komunikatu. - To już koniec tej pięknej przygody… Do zobaczenia na stadionach, gdzieś tam, wśród Was, na trybunach".

Marcin Lewandowski w swojej długiej karierze zdobył tytuł mistrza Europy na 800 metrów na stadionie i w hali, dwukrotnie sięgał również po złoto halowych ME w biegu na 1500 metrów. Wywalczył ponadto brąz na 1500 metrów na mistrzostwach świata i ustanowił rekordy Polski w biegach na 1500 metrów i 1 milę.

Przypomnijmy, że Marcin Lewandowski jest drugim z naszym znakomitych średniodystansowców, którzy w tym roku zawiesili kolce na kołku - w lutym taką samą decyzję podjął Adam Kszczot, wielokrotny mistrz Europy w biegu na 800 metrów na stadionie i w hali oraz dwukrotny srebrny medalista świata na tym dystansie.

AF

REKLAMA
}