Upadek kilkunastu biegaczy spowodował chaos na starcie Valencia 10K

Tłok na wąskiej linii startowej niedzielnego biegu Valencia 10K z udziałem ponad 10 tysięcy biegaczy doprowadził do upadku kilkunastu zawodników, z których jeden doznał zwichnięcia ramienia. Zdaniem uczestników biegu, niebezpiecznie było już przed startem zawodów, a organizatorzy oficjalnie przyznają się do błędów podczas przygotowań.

Upadek kilkunastu biegaczy spowodował chaos na starcie Valencia 10K RUN'IX
fot. screen z filmu RUN'IX

Valencia 10K jest znany jako jeden z najszybszych biegów na 10 km na świecie. Uzyskano tam dwa najszybsze czasy mężczyzn w historii i pięć z 10 najlepszych czasów kobiet. W niedzielę Yalemzerf Yehualaw, która zwyciężyła w rywalizacji kobiet, zaledwie kilka sekund dzieliło od pobicia na tej trasie własnego rekordu świata.

Biorąc więc pod uwagę znakomitą reputację tych zawodów, za szokujące można uznać nagrania krążące w mediach społecznościowych, na których widać, jaki chaos zapanował podczas startu tegorocznej edycji.

Zaraz po strzale startera jeden z biegaczy z elity upadł tuż po przekroczeniu linii startu, powodując wywrotkę kilkunastu innych zawodników, którzy nie mogli się zatrzymać, gdyż napierał na nich tłum biegaczy, którzy nie widzieli, co się wydarzyło przed nimi. Na nagraniach widać, jak kibice przesuwają barierki, aby zrobić więcej miejsca kolejnym startującym, żeby mogli ominąć leżących jeden na drugim rywali. Na szczęście po kilkunastu sekundach wszystkim udaje się wstać i kontynuować bieg, ale kilkunastu uczestników zawodów z powodu tego zdarzenia doznało urazów.

Organizatorzy Valencia 10K wkrótce po biegu wydali oświadczenie, w którym potwierdzili, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń, chociaż „dla niektórych biegaczy skończył się siniakami, a jeden z brazylijskich biegaczy doznał zwichnięcia ramienia”.

Z pełnej treści oświadczenia organizatorów Valencia 10K wynika, że w zdarzenie zaangażowanych było kilkudziesięciu biegaczy, którzy przewrócili się albo musieli zatrzymać się lub zwolnić.

„Przykro nam z powodu problemów, jakie ten incydent mógł spowodować dla wszystkich w niego zaangażowanych – napisano w komunikacie. – Bezpieczeństwo uczestników biegu jest najważniejsze. Zorganizowaliśmy start starannie podzielony na strefy, tak aby biegacze mogli być rozmieszczeni zgodnie z ich czasami. Mimo to nie wszystko poszło dobrze. Rozumiemy doskonale, że względu na zagęszczenie tłumu musimy wdrożyć kolejne środki, aby poprawić sytuację w momencie startu. Badamy możliwe zmiany dla uzyskania większego komfortu i bezpieczeństwa biegaczy, co jest zawsze naszą największą troską”.

Niektóre filmy pokazywały tłok na starcie, co samo w sobie nie jest niczym niezwykłym. Jednak wielu komentatorów, w tym biegacze, którzy wzięli udział w tych zawodach, napisało w mediach społecznościowych, że brama startowa była zbyt wąska w stosunku do takiej liczby zawodników. Brytyjska olimpijka Steph Twell, która ukończyła Valencia 10K na 14. miejscu z czasem 32:25, napisała na Twitterze: „Niebezpiecznie było jeszcze przed startem i już wtedy przewidywałam, że tak się stanie”.

Mimo chaosu Yalemzerf Yehualaw z Etiopii zdołała ustanowić nowy rekord tych zawodów, pokonując trasę w czasie 29:19, a Weldon Kipkirui Langat z Kenii wygrał rywalizację mężczyzn z wynikiem 26:55.

RW

REKLAMA
}