[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Bartek Przedwojewski drugi na mecie legendarnej Zegamy!

W niedzielne popołudnie 26-letni Bartłomiej Przedwojewski, zawodnik Salomon Suunto Team, zajął fantastyczne drugie miejsce w kultowym maratonie górskim Zegama-Aizkorri! Polak dotarł do mety niespełna 3 minuty za legendą światowych biegów górskich Kilianem Jornetem, który triumfował na trasie tych zawodów po raz dziewiąty.

Bartłomiej Przedwojewski drugi na mecie legendarnej Zegamy! Po raz dziewiąty zwycięża Kilian Jornet Radość Bartłomieja Przedwojewskiego na mecie Zegama-Aizkorri 2019 (fot. salomonrunning.pl)

Zegama-Aizkorri to bez wątpienia jeden z najważniejszych maratonów górskich na świecie. Co roku na starcie staje tylko 500 zawodników - elita jest zapraszana przez organizatorów, pozostali biegacze muszą czekać na szczęśliwe losowanie. Bartłomiej Przedwojewski na trasie Zegamy pojawił się po raz drugi. Debiutował rok temu, jako kompletnie nieznany szerszej publiczności zawodnik, i to właśnie od startu w tych zawodach na dobre rozpoczęła się jego międzynarodowa kariera.

Rok temu młody, utalentowany Polak przebojem wdarł się na podium tej wielkiej imprezy, a potem w kolejnej części sezonu potwierdzał swoje niesamowite możliwości, chociaż z powodu problemów zdrowotnych biegał jeszcze w kratkę. Świetne występy przeplatał gorszymi, ale kiedy w październiku ubiegłego roku wygrał finałowe zawody Golden Trail Series w RPA, wiadomo było, że mamy do czynienia z zawodnikiem o wielkim potencjale.

W tym roku Zegama ponownie otworzyła serię Golden Trail Series. Do Kraju Basków przyjechało mnóstwo mocnych zawodniczek i zawodników, a lista kandydatów do podium była bardzo długa. Wiadomo było, że na starcie stanie również najlepszy biegacz górski świata, „Król Zegamy” Kilian Jornet, dla którego miał to być pierwszy z zaledwie trzech startów w tym roku. Biegli również zeszłoroczny zwycięzca Szwajcar Remi Bonnet oraz rekordzista trasy Norweg Stian Angermund-Vik.

Rywalizacja przebiegała niezwykle dynamicznie. Początkowe 7 kilometrów były poprowadzone we wprost szalonym tempie. Na szczęście Polak nie dał się ponieść emocjom i zameldował się na pierwszym punkcie na 8. pozycji. Z kolejnymi kilometrami Bartek konsekwentnie przesuwał się do przodu, ale niczym cień podążał za nim jego klubowy kolega, Francuz Thibaut Baronian. Co ciekawe, Bartek przed startem dzielił pokój właśnie z popularnym Thibo.

REKLAMA

REKLAMA

Bartłomiej Przedwojewski drugi na mecie legendarnej Zegamy! Po raz dziewiąty zwycięża Kilian Jornet Kilian Jornet na finiszu maratonu górskiego Zegama-Aizkorri 2019 (fot. salomonrunning.pl)

Polakowi i Francuzowi już na początku uciekł Kilian, który na 7. kilometrze wypracował sobie około 2,5 minuty przewagi i pewny siebie narzucał kosmiczne w tych warunkach tempo. Trzeba podkreślić, że pogoda nie oszczędzała zawodników - ostre słońce i późna godzina rozpoczęcia zawodów dawały się zawodnikom mocno we znaki.

Kiedy Polak i Francuz „łapali” kolejnych rywali, przesuwając się na drugą i trzecią lokatę, fenomenalnie z tyłu biegł rekordzista trasy Stian Angermund-Vik. Norweg zawsze zaczyna bardzo wolno, ale w drugiej części dystansu włącza jakby szósty bieg i bardzo często na ostatnich kilometrach rozstrzyga rywalizację na swoją korzyść. Tym razem było podobnie, ale kiedy na 34. kilometrze i ostatnim punkcie kontrolnym Bartek i Thibo zameldowali się z 3-minutową przewagą nad Stianem, wiadomo było, że Polakowi pudło może już zabrać tylko jakieś nieszczęście.

Na 2 kilometry przed metą mocniejszym szarpnięciem tempa Bartek odskoczył Thibo i finiszował na drugim miejscu. Do zwycięzcy Kiliana Jorneta Bartek Przedwojewski stracił niespełna 3 minuty. To naprawdę bardzo niewiele, można powiedzieć, że Kilian utrzymywał przewagę, którą zbudował sobie nad resztą stawki na początku biegu.

Zobacz także: Kilian Jornet: człowiek, który wbiegł na Mt. Everest

REKLAMA

Bartłomiej Przedwojewski drugi na mecie legendarnej Zegamy! Po raz dziewiąty zwycięża Kilian Jornet Zegama-Aizkorri 2019 (fot. salomonrunning.pl)

Czy można było w tym roku pokonać słynnego Katalończyka? Sam Bartek uważa, że absolutnie nie. „Widziałem się z nim na starcie, a potem dopiero na mecie. To jest fenomen, ale przegrać z nim to jest zaszczyt” - powiedział Polak.

Wśród pań przed biegiem trudno było jednoznacznie wskazać faworytkę. Faktycznie do zwycięstwa było typowanych około 20 zawodniczek. Dla przykładu faworyzowana w mediach przed startem Megan Kimmel zajęła dopiero 10. pozycję, a rekordzistka trasy Zegamy Maite Maiora była trzynasta!

Wygrała Norweżka Eli Anne Dvergsdal, która z czasem 4:36:06 wyprzedziła Elise Desco i Amandine Ferrato. Jedyna Polka w stawce, Natalia Tomasiak, zajęła 26. miejsce. Kryniczanka była niezadowolona ze swojego rezultatu.

„Szczerze mówiąc, nastawiałam się, że trasę pokonam około 30 minut szybciej. Czułam się dobrze i pierwszą cześć trasy przebiegłam zgodnie z taktyką. Niestety, 1,5-kilometrowy ostry, techniczny zbieg w okolicy 27. kilometra kompletnie zniszczył mi mięśnie i strasznie ciężko było mi biegać na drewnianych nogach” - opowiada polska biegaczka.

Pełne wyniki na stronie zegama-aizkorri.com. Kolejna odsłona Golden Trail Series 30 czerwca w Chamonix. Finał GTS w październiku w Nepalu.

SR

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij