Zuzanna Bieńczak: ASICS FrontRunner to różni ludzie o wspólnej pasji

"ASICS FrontRunner to społeczność ambasadorów ruchu, a łączy nas pasja, którą po prostu oddychamy na co dzień. Tworzą ją biegacze z ponad 30 krajów, którzy lokalnie tworzą zgrane drużyny. Mamy stały kontakt, przyjaźnimy się, wspieramy, i oczywiście – biegamy" - tak o globalnym projekcie biegowym japońskiej marki opowiada Zuzanna Bieńczak, Community Manager ASICS FrontRunner Poland.

Zuzanna Bieńczak: ASICS FrontRunner to różni ludzie o wspólnej pasji Andy Astfalck
Zuzanna Bieńczak, Community Manager ASICS FrontRunner Poland (fot. Andy Astfalck)

Mówi się, że bieganie to sport indywidualny? Czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

W praktyce to my sami walczymy o swój wynik, podążając do mety. Nikt za nas nie wykona tej pracy, tych treningów, nie poświęci czasu. Musimy to wypracować sami. Jednak cała droga, aby stanąć na starcie, to niezliczona ilość przebiegniętych wspólnie kilometrów, codziennej dawki motywacji od innych biegaczy, porad, wskazówek. To wspólnie tworzone wspomnienia z imprez biegowych, nowo poznane osoby oraz starzy znajomi zarażeni tym sportem. To grupy biegowe, tworzone zarówno lokalnie, jak i globalnie. Wszędzie to właśnie ludzie… dlatego sądzę, że bieganie to zdecydowanie sport drużynowy.

Do czego biegaczowi potrzebni są inni biegacze?

Przede wszystkim do wzajemnej motywacji. Mile spędzony czas podczas treningu to jedno, ale tutaj chodzi o znacznie więcej. Kto zrozumie nas lepiej, niż drugi biegacz? Który tak samo jak my może mieć kontuzję, spadek formy lub nieudany start na ważnym dla niego biegu? W takich momentach jesteśmy dla siebie ogromnym wsparciem. Jednak poza relacjami podkreśliłabym jeszcze tworzenie wspólnych inicjatyw – działań grupowych, często charytatywnych. Proszę zauważyć, że praktycznie w każdym mieście znajdzie się lokalna drużyna biegowa – biegacze po prostu lubią dzielić się swoją pasją, a przy tym pomagać innym.

A do czego potrzebna jest mu cała społeczność? Czy nie wystarczy mała grupka zgranych znajomych?

W grupie siła. Dzięki dużej społeczności, jej działania i przekaz, który chce nieść, trafia do większej liczby osób. Na przykładzie drużyny ASICS FrontRunner – pokazujemy, jak ważna jest aktywność fizyczna w życiu każdego z nas i jak nas zmienia. W tym celu organizujemy różne kampanie, aktywacje, które trafiają znacznie dalej niż do lokalnych biegaczy w mieście, w którym mieszkamy.

Na naszą społeczność składa się ponad 30 krajów, ale lokalnie tworzymy zgrane drużyny. Mamy stały kontakt, przyjaźnimy się, wspieramy, i oczywiście – biegamy. Mała grupka znanych znajomych to skarb, ale globalny ruch daje nam możliwość zaangażowania się w duże projekty i wyzwania, dołożyć swoją cegiełkę i inspirować ludzi na całym świecie.

Zuzanna Bieńczak: ASICS FrontRunner to różni ludzie o wspólnej pasji Jacek Prondzynski
Zuzanna Bieńczak, Community Manager ASICS FrontRunner Poland (fot. Jacek Prondzynski)

Czym jest ASICS FrontRunner?

To przede wszystkim społeczność. Jesteśmy ambasadorami ruchu, to nasz sposób na życie. Łączy nas pasja, którą po prostu oddychamy na co dzień. Każdy z nas pokazuje, że ruch to klucz, aby czuć się dobrze nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. A kto należy do drużyny? Amatorzy, ale i profesjonaliści z elity. Osoby w różnym wieku, biegający zarówno szybko, jak i wolno, w górach i po asfalcie. Mamy wśród nas ekspertów do spraw zdrowia oraz trenerów biegania. Różnorodność tutaj to słowo klucz.

Społeczność ASICS FrontRunner skupia się wokół Waszych ambasadorów. Jak wybieracie tych ludzi? Co powoduje, że biegacze chcą za kimś podążać?

Jest jedna podstawowa zasada – szukamy ludzi z pasją, którą chcą się dzielić z innymi. Nieważne, gdzie mieszkają, od ilu lat biegają, czy jakie są ich rekordy życiowe na poszczególnych dystansach. Jeśli kochają, to co robią, to to widać i czuć. A za takimi właśnie osobami inni biegacze chcą podążać. To oni ich motywują i pokazują, że każdy może znaleźć swoją drogę i sposób na bycie aktywnym na innym poziomie. W tych czasach szukamy autentyczności. Nie zawsze udaje nam się każdy trening, czasem tracimy motywację, nie mamy nastroju. Pokazujemy, że to naturalne, i że zawsze po burzy wychodzi słońce. Takiego podejścia potrzebują inni biegacze i to zrozumienie jest im bardzo potrzebne.

Jaka jest rola tych liderów?

Dzielimy się w mediach społecznościowych tym, co robimy, jakie jest nasze podejście do aktywności fizycznej. Pokazujemy, jak ważne jest w tych czasach, aby zachować zdrowy balans i zadbać o czas tylko dla siebie. Staramy się poruszyć świat do ruchu… ale tworzymy też swoje grupy biegowe, wspieramy się i doradzamy sobie. Testujemy najnowszy sprzęt od ASICS i recenzujemy go, dając znać o nowinkach i nowych rozwiązaniach. Na różnego rodzaju kanałach komunikacji publikujemy teksty, w których dzielimy się swoją wiedzą i poruszamy ważne dla biegaczy tematy. Każdy z nas jest inny i każdy daje od siebie coś innego… i to jest najlepsze!

Zuzanna Bieńczak: ASICS FrontRunner to różni ludzie o wspólnej pasji Andy Astfalck
Polscy ambasadorowie ASICS FrontRunner: Bartosz Feifer, Marcin Dulnik, Ewelina Bałda, Rafał Kowalczyk, Dorota Czech, Grzegorz Świątnicki, Justyna Peniowicz, Kacper Piech, Zuzanna Bieńczak, Dominika Kłoda, Natalia Regulska (fot. Andy Astfalck)

Wydaje się, ze w czasach pandemii jeszcze mocniej biegacze doceniają siłę grupy, bo najzwyczajniej o nią trudniej. Jak ją „dostarczacie” biegaczom w tych czasach?  

Przede wszystkim mamy ze sobą kontakt – ten wirtualny. Wspieramy się, rozmawiamy, doradzamy. Kiedy nie mogliśmy się fizycznie spotkać na treningu, organizowaliśmy biegi wirtualne. Idealnym przykładem jest ASICS World Ekiden, czyli bieg sztafetowy, w którym drużyny 6-osobowe pokonywały łącznie dystans maratonu. Niezależnie, w jakim miejscu na świecie byliśmy, dokładaliśmy swoją cegiełkę, motywując się wzajemnie przez cały okres trwania wydarzenia. Szukaliśmy rozwiązań, aby nieustannie czuć się częścią społeczności, angażować innych, pokazywać, jak ważny jest ruch i aktywność fizyczna. Pandemia wbrew pozorom pokazała nam, że niezależnie od sytuacji, potrafimy się zjednoczyć i działać razem.

Czy widzicie, że pandemia zmieniła jakoś biegaczy?

Pandemia zmieniła nas wszystkich. Musieliśmy dostosować się do nowej rzeczywistości, która nie zawsze nam się podoba. Imprezy biegowe były i nadal są odwoływane. Grupy biegowe nie mogły się spotykać. Zamknięci w domach często nie mogliśmy nawet iść pobiegać. Jednak znaleźliśmy rozwiązania i motywowaliśmy się wzajemnie. Zaczęły powstawać biegi wirtualne. Wspieraliśmy się i nadal to robimy. Nie bierzemy za pewnik imprez sportowych. A co najważniejsze, będąc tak dużo w domu, często przed komputerem, jeszcze bardziej zrozumieliśmy wagę akronimu "Anima sana in corpore sano", czyli "W zdrowym ciele zdrowy duch". Zauważyliśmy, że ruch to idealny sposób na rozładowanie emocji i rozruszanie się po całym dniu pracy przy biurku w czterech ścianach.

Czego najbardziej potrzebują członkowie społeczności ASICS FrontRunner? Motywacji, porad treningowych, zdrowotnych, startowych?

Myślę, że wszystkiego po trochu. Poza tym, że sami dzielimy się tym wszystkim z innymi biegaczami, my też tego potrzebujemy. Też mamy słabsze dni, gorsze momenty. Każdy z nas motywuje się, kiedy widzi, że pomimo okropnej pogody, nasz kolega z drużyny ubrał rano buty i wyszedł na trening. Kiedy doskwiera nam jakieś fizyczne przeciążenie, szukamy pomocy wśród ekspertów ds. zdrowia, a kiedy mamy po prostu gorszy dzień, szukamy słowa wsparcia. Potrzebujemy innych biegaczy i ich doświadczenia, dzięki czemu niestraszna nam żadna sytuacja.

MP

REKLAMA
}