[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Buty do biegania tylko na Twoje nogi

Jeszcze chwila i Twoje ulubione buty wcale nie będą musiały wyglądać jak buty kumpla, z którym wybierasz się na bieganie. Jednym z najważniejszych trendów jest bowiem personalizacja produktu, który dopasuje się idealnie do stóp właściciela. Jakie korzyści przyniesie to biegaczom?

Personalizacja, czyli buty do biegania tylko na jedną nogę (fot. Comrade)

Producenci butów kładą duży nacisk na rozwój technologii, która dawno już nie ogranicza się tylko do nowych metod klejenia i szycia butów. Używając technologii „spiekania laserem”, zaawansowanego procesu drukowania 3D, który tworzy produkty warstwa po warstwie, w odróżnieniu od tradycyjnego wycinania czy wstrzykiwania pianki, producenci są w stanie wytworzyć unikatową strukturę buta od cholewki do podeszwy.

Przy zastosowaniu tych nowoczesnych metod personalizacja staje się normą. Dopasowanie detali prototypu zajmuje praktycznie kilka godzin, co w odróżnieniu od starych metod, w których zajmowało to długie miesiące, jest wynikiem imponującym. Nike używało tych nowoczesnych technik, aby przyspieszyć produkcję prototypów kolców atletycznych dla czołowych atletów, między innymi dla amerykańskiej sprinterki Allyson Felix podczas jej przygotowań do olimpiady w Rio de Janeiro.

W 2016 r. firma New Balance wypuściła na rynek generację Zante (400 dol.), która choć jeszcze nie personalizowana, to wyposażona była w podeszwę środkową w pełni wykonaną przy pomocy druku 3D. Niestety, wyprodukowano i sprzedano tylko 44 pary.

Adidas wcale nie zostawał w tyle i pod koniec zeszłego roku wypuścił limitowaną edycję 3D Runner z podeszwą i zapiętkiem wydrukowanym w technologii 3D (333 dol.). Wszystkie te modele wykonane zostały w bardzo ograniczonej rozmiarówce i były cięższe i sztywniejsze od modeli wykonanych przy użyciu standardowych pianek EVA. Były jednak dowodem na to, że idzie nowe.

Przyszłość tuż tuż…

Kiedy biegacze będą mogli założyć na nogi spersonalizowane pod siebie buty, tak aby pasowały idealnie do wszystkich krzywizn i anatomii swoich stóp oraz indywidualnej biomechaniki biegu?

REKLAMA

REKLAMA

Personalizacja, czyli buty do biegania tylko na jedną nogę Sportowa skarpetka z sensorami Sensoria Sock 2.0 (fot. Mitch Mandel)

Póki co większość głównych graczy na rynku milczy co do szczegółów, ale plotka głosi, że jeszcze w tym roku pojawią się różne opcje od kilku dużych marek, które adresowane będą do zwykłych biegaczy, a nie tylko wąskiego grona odbiorców z lekkoatletycznej elity.

W drugiej połowie 2017 roku Adidas wprowadził sporą dozę kastomizacji do swojej fabryki położonej w rejonie Atlanty w USA. Ben Herath, wiceprezydent Global Design, powiedział: „Celem fabryki jest dostarczenie spersonalizowanych produktów dla wszystkich na całym świecie. Proces produkcji przenosimy bliżej biegaczy i znacznie go przyspieszamy”.

Proces indywidualnego dopasowywania butów obejmuje już nie tylko ich kolor, ale też kształt i rozmiar dostosowany precyzyjnie do stóp biegaczy. Docelowo w sieci sklepów Adidasa, dzięki specjalnym maszynom, będzie można dokonać pomiarów i zamówić buty „szyte” na miarę.

Amerykańska marka Under Armour ma bardzo podobny koncept. Już w tej chwili w Baltimore powstaje centrum, które znacznie przyspieszy i ułatwi cały proces personalizacji butów. Bez podawania szczegółów Under Armour obiecuje bardzo dynamiczny rozwój platformy wydruków 3D.

New Balance również kontynuuje pracę nad procesem tworzenia butów dopasowanych do indywidualnych cech anatomicznych biegaczy, ale póki co nie znamy jeszcze nawet przybliżonych terminów, kiedy ten proces będzie już dostępny dla klientów.

Dla nas, zwykłych biegaczy, Nike zbratało się z technologicznym gigantem, jakim jest Hewlett-Packard, w 2016 roku. Celem było stworzenie systemu amortyzującego do butów, który będzie mógł być drukowany w 3D. Na razie rezultaty nie są jeszcze w pełni satysfakcjonujące. Materiał jest cięższy i bardziej sztywny, ale prace nadal trwają.

REKLAMA

Personalizacja, czyli buty do biegania tylko na jedną nogę Personalizowane buty do biegania (od lewej): New Balance Arion, Under Armour Speedform Gemini 3 RE, Altra Torin IQ (fot. Jonathan Kambouris)

Hewlett-Packard rozpoczęło również współpracę z producentem wkładek, firmą Superfeet, a jej efekty to całkiem pokaźna liczna sklepów specjalistycznych, gdzie dostępne są wkładki 3D. Zasada jest bardzo prosta i zamyka się praktycznie w dwóch etapach. Pierwszy to trójwymiarowy skan stopy wykonywany w salonie, gdzie dane ze skanu posłużą do wyprodukowania wkładki (150 dolarów), ale maszyna podpowie nam również, w którym modelu butów biegowych dopasowanie będzie najlepsze. Drugi etap to po prostu odbiór gotowych wkładek, dopasowanych idealnie do stóp właściciela.

Na tę chwilę – od momentu wszystkich pomiarów związanych z anatomią i rozkładem nacisku stóp do momentu odbioru produktu – potrzeba kilkunastu dni. Superfeet wraz z rozwojem tej technologii chce jednak ograniczyć cały proces do zaledwie kilku godzin.

Co z tego wszystkiego wynika? Proces personalizacji postępuje, i to wielkimi krokami. Już za kilka lat stopy wszystkich biegaczy traktowane będą dokładnie tak samo, jak dziś stopy największych gwiazd biegania.

Spersonalizowane produkty dla biegaczy

Zaawansowana technologia powie Ci, co dokładnie dzieje się, kiedy podeszwa uderza o podłoże.

Smart skarpeta: Sensoria Sock 2.0

Pierwsza edycja wyposażona była w masywny kołnierz, który przekazywał dane do aplikacji w telefonie na temat punktu lądowania oraz kadencji kroków. Wersja 2.0 to znacznie cieńsza sportowa skarpeta oraz moduł główny wielkości znaczka pocztowe- go, który zbiera informacje z sensorów umieszczonych na spodzie skarpetki.

Czip, który można zdemontować i podłączyć do różnych elementów ubioru, takich jak stanik sportowy, czy koszulka, już niedługo, dzięki współpracy Sensorii oraz Vivobarefoot, będzie można wpiąć w „smartbuta”.

Cena: 199 dolarów

REKLAMA

REKLAMA

Wkładka z mózgiem: New Balance Arion

Podobnie jak buty Altry, Arion monitoruje rodzaj przetoczenia, siłę kontaktu z podłożem oraz inne dane związane z biomechaniką. Pięć stopni feedbacku, które spokojnie zrozumieją biegacze na każdym poziomie zaawansowania. Wszystko to zamknięto jednak we wkładce, którą można wsadzić do swoich ulubionych butów. Transfer danych do aplikacji w telefonie jest szybki; dodatkowo wkładka posiada GPS, więc telefon może zostać w domu.

Cena: od 150 dolarów

Trener w bucie: Altra Torin IQ

Cieniutkie taśmy z czujnikami schowane są w górnej warstwie podeszwy i pracują w czasie rzeczywistym. Przesyłają informacje na temat sposobu przetoczenia, siły uderzenia o podłoże, czasu kontaktu z podłożem, kadencji oraz inne przydatne dane. Aplikacja pokazuje procentowy udział pięty, śródstopia i palców w przetoczeniu stopy. Monitoruje też siłę nacisku podczas lądowania. Sparowanie z aplikacją iFit umożliwi nam otrzymywanie komunikatów na bieżąco.

Cena: 220 dolarów

Wskaźnik gotowości: Under Armour Speedform Gemini 3 RE

Druga „smart” wersja modelu Gemini pozwala monitorować kadencję, dystans i tempo biegu. Dodatkowo po sparowaniu z aplikacją MapMyRun możemy wykonać krótki test, który podpowie nam, czy jesteśmy już gotowi na bieg interwałowy.

Cena: 160 dolarów

Zobacz także: Jak kupować buty do biegania? 8 błędów, których trzeba unikać

RW 09-10/2018

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij