REKLAMA

Słuchawki Creative Outlier Active V2: bieganie w dobrym rytmie

Creative Outlier Active V2 to lekkie bezprzewodowe douszne słuchawki, które mogą pomóc Ci pokonać trudne kilometry, nadać tempo ostrzejszym treningom albo po prostu sprawić, że bieganie będzie jeszcze przyjemniejsze. Sprawdź, czego się o nich dowiedzieliśmy podczas naszego redakcyjnego testu.

Słuchawki Creative Outlier Active V2: bieganie w dobrym rytmie Marco Angius
Roksana Słupek, mistrzyni Polski 2020 w triathlonie na dystansie olimpijskim (fot. Marco Angius)

Biegacze od dawna wiedzą, że dobra muzyka pomaga w treningu. Co prawda, wypięcie się wtyczki kabelka słuchawek z telefonu wybijało równie skutecznie z biegowego rytmu, co wystający korzeń albo kamień, ale na szczęście tego rodzaju problemy zniknęły wraz z pojawieniem się słuchawek bezprzewodowych, jak np. Creative Outlier Active V2.

Owszem, ten model słuchawek kabelek ma, ale tylko po to, by połączyć ze sobą dwa głośniki i moduł sterujący w jedną całość - no i po to, by łatwiej było je znaleźć, kiedy rano wychodzisz na trening w stanie nie do końca pełnej świadomości. Bez obaw, nie będziesz się męczyć z ich rozplątywaniem, bo płaski kabelek utrudnia jego splątanie. Zresztą ten kabelek przydaje się również kiedy nie biegasz, bo dzięki magnesom możesz połączyć całe słuchawki w rodzaj naszyjnika hi-fi, dzięki czemu nie spadną, kiedy wyciągniesz je z uszu.

REKLAMA

Słuchawki Creative Outlier Active V2: bieganie w dobrym rytmie Creative
fot. Creative

Komfort biegania

Dla biegaczy podstawowym parametrem, którym kierują się przy wyborze słuchawek, jest to, czy dobrze trzymają się w uszach w czasie treningu. Do tej pory zawsze miałem problem ze słuchawkami bez pałąków zausznych, bo mi po prostu wypadały. Tutaj Creative Outlier Active V2 mile mnie zaskoczyły, bo słuchawki te naprawdę dobrze leżały w uszach, i to niezależnie, czy biegałem spokojnie po leśnych ścieżkach, czy robiłem szybkie interwały. Nie musiałem nawet wymieniać założonych na głośniki standardowych silikonowych nakładek, które producent dostarcza w sumie w czterech rozmiarach, w tym jeden zestaw z dodatkowym elementem dopasowującym się do małżowiny usznej. Trzymanie w uszach nie zmieniało się również wtedy, kiedy już pot zalewał mi uszy. Nie szkodzi on zresztą słuchawkom, bo Outlier Active V2 mają klasę wodoodporności IPX5, co oznacza, że są odporne na pot, a nawet deszcz, chociaż już pod prysznic lepiej je zdejmować.

Słuchawki Creative Outlier Active V2: bieganie w dobrym rytmie Creative
fot. Creative

Lekkość i wygoda

Creative Outlier Active V2 są lekkie (15 gramów zarówno w informacjach o produkcie przesłanychc przez producenta, jak i na wyświetlaczu mojej wagi kuchennej), a wspomniany na wstępie kabelek kompletnie nie przeszkadza w czasie biegu. Jest długi - ma aż 53 centymetrów, ale uważam to za zaletę, bo nie masz uczucia biegania jak w ciasnym wędzidle. Jeśli dla kogoś jest za długi, to bez problemu można go skrócić za pomocą zapinki w środku - i tu doskonale sprawdza się stare powiedzenie, że „patycek da się ocienkować, ale nie da się go pogrubasić”.

REKLAMA

Słuchawki Creative Outlier Active V2: bieganie w dobrym rytmie Creative
fot. Creative

Obsługa podczas biegania

Sam panel sterujący znajduje się przy prawym uchu, ale na tyle daleko i jest na tyle lekki, że nie przeszkadza w czasie biegania. Są tam trzy przyciski, które umożliwiają proste sterowania zarówno muzyką, jak i rozmowami telefonicznymi jeśli biegasz z telefonem. Proste i skuteczne – w czasie biegu niczego więcej nie chcesz. Parowanie z telefonem jest szybkie, podobnie jak ładowanie przez port USB, który jest w panelu sterującym. Bateria trzyma naprawdę dobrze. Bateria wytrzymuje około tygodnia jeśli korzystasz ze słuchawek tylko w czasie treningów, albo całodniową wyprawę na wycieczkę biegową w góry, bo trzyma około 10 godzin. A jeśli zapomnisz jej naładować przed bieganiem, to w czasie robienia kawy, ubierani się i wypicia tej kawy naładuje się na tyle, że bez problemu wytrzymuje nawet 2 godziny biegania. Na pełne ładowanie musisz poczekać do 2 godzin. 

Słuchawki Creative Outlier Active V2: bieganie w dobrym rytmie Creative
fot. Creative

Muza na trasie

Kiedy już dopasujesz sobie idealnie nakładki silikonowe Creative Outlier Active V2, to już od pierwszego kroku możesz cieszyć się swoją ulubioną muzyką i zatopić się w treningu. I tutaj pojawia się mały dylemat – idealne dopasowanie słuchawek do uszu sprawia, że nie przeszkadzasz swoim bitem innym biegaczom, nawet przy dużej głośności, ale z drugiej strony nie słyszysz też otoczenia. Sprawdzi się to świetnie na bieżni w fitness klubie, ale jeśli chcesz w nich biegać po ruchliwym mieście, to raczej nie nastawiaj głośności na maksa.

Brzmienie jest czyste i pełne, a jeśli lubisz, tak jak ja, słuchać w czasie biegania przede wszystkim audiobooków, to naprawdę nie potrzebujesz niczego innego. Umówmy się jednak - to nie są słuchawki, które mają dać Ci wrażenie, że jesteś w sali koncertowej. One mają dać Ci uczucie biegu jak na skrzydłach. I do tego nadają się idealnie. Tym bardziej, że dostajesz to uczucie za naprawdę niewielkie pieniądze, czyli 149 złotych.

Jednym zdaniem: Creative Outlier Active V2 to świetny motywator na codziennych treningach za naprawdę rozsądne pieniądze. Do kupienia z szybką wysyłką w sklepie tripower.pl

RW

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA