Suunto 5 Peak: lekki na ręku, lekki dla portfela (test video)

Sunnto kontynuuje metamorfozy swoich modeli. Po zmianach, które widać już w modelu Sunnto 9 Peak, przyszedł czas na jego mniej wypasionego brata, czyli Suunto 5 Peak.

Suunto 5 Peak: lekki na ręku, lekki dla portfela (test video) RW
fot. RW

Już na pierwszy rzut oka widać, że Suunto dalej idzie drogą wyznaczoną przez Peak 9 i wierzy, że sportowy smartwatch wcale nie musi wyglądać jak bardzo skomplikowane urządzenie, a raczej jak zegarek, który pasuje równie dobrze do biegowego stroju, co do dżinsów, a nawet do marynarki (chociaż może niekoniecznie w pomarańczowej  wersji paska). Wiele możliwości wyboru wyglądu tarczy, od typowo sportowych po eleganckie, i szary matowy bezel sprawiają, że możemy mieć na ręku naprawdę elegancki i dyskretny zegarek sportowy.

Rozmiary Suunto 5 Peak

Tym bardziej, że w porównaniu do innych modeli zegarków sportowych jest on stosunkowo niewielki. Przekątna to 43 milimetry, a waga jedyne 39 gramów (już jego poprzednik Suunto 5 był lekki i ważył 66 gramów). To jest naprawdę odczuwalne, a może lepiej powiedzieć nieodczuwalne na nadgarstku. Zmniejszyła się też grubość zegarka, co prawda niewiele, bo jedynie o 1,5 mm do niecałych 13 mm, ale było to możliwe dzięki zastosowaniu nowego modułu GPS.

Wyświetlacz i przyciski Suunto 5 Peak

Nowy jest wyświetlacz, co widać wyraźnie, porównując go do poprzedniej wersji - dzięki polepszonemu kontrastowi łatwiej się odczytuje jego wskazania. Co nie znaczy, że zawsze jest z górki, bo rozmiary tarczy (i pomniejszająca jeszcze ekran zegarka czarna obwódka, konieczna, żeby zegarek był wodoodporny do 30 metrów) narzucają pewne ograniczenia: niektóre ikonki są naprawdę małe, a odczytywanie wiadomości sms w trakcie biegu też nie jest łatwe.

Suunto 5 Peak: lekki na ręku, lekki dla portfela (test video) RW

Sterowanie funkcjami zegarka odbywa się nie za pomocą ekranu dotykowego, ale również za pomocą 5 przycisków, które działają pewnie i tylko wtedy, gdy tego chcesz. Właściwie nie zdarza się, by przyciski zadziałały przypadkowo, np. przy zginaniu nadgarstka.

Pasek Suunto 5 Peak

Wracając jeszcze do paska: można bardzo łatwo wymienić go bez specjalnych narzędzi na taki, który nam bardziej pasuje. Masz do wyboru 6 kolorów, ale oczywiście w zestawie jest jeden pasek – nie ma tak dobrze... Podobnie jak w Suunto 9 Peak, świetnie trzyma pasek nie tradycyjna szlufka, ale mały metalowy pin na końcu jego końcu, który blokuje się w dziurkach. Pasek ma szerokość 22 mm i można bez problemu dobrać do zegarka inny niż te, które oferuje Suunto.

Funkcje Suunto 5 Peak

Jak z funkcjami w Suunto 5 Peak?  Ma właściwie wszystko, czego potrzebuje sportowiec amator, ze szczególnym uwzględnieniem tych początkujących miłośników sportu, czyli: GPS (w naszych krótkich testach zegarek łapał sygnał bardzo szybko i nie gubił go), tempo, dystans, puls (mierzony z nadgarstka), ilość kroków dziennie, monitor snu itd. Są również porady treningowe, ale tu trzeba być świadomym, że są one przeznaczone raczej dla tych, którzy dopiera zaczynają swoją drogę do formy, rozpoczynając od czegoś tak spokojnego, jak marsz.

Suunto 5 Peak: lekki na ręku, lekki dla portfela (test video) RW

Pokazują to choćby sugerowane strefy tętna - według proponowanych treningów łatwy trening to właściwe marsz. I nie zdziw się, kiedy po truchcie okaże się, że masz 300% zakładanego celu, bo algorytm porównuje do zakładanego i czas, i tętno. Jeśli więc wychodzisz poza sugerowane poziomy, to wynik musi być wyższy. Możesz oczywiście ustawić sobie własne strefy treningowe. Oczywiście, oprócz biegania możesz monitorować inne dyscypliny - jest ich 80 do wyboru.

Moje ogólne wrażanie jest takie, że Suunto 5 Peak to zegarek dla aktywnej osoby, która lubi ruch na świeżym powietrzu, ale niekoniecznie chce się wgłębiać w tajniki trenowanie konkretnej dyscypliny, woli raczej śledzić podstawowe parametry danej aktywności.

Za to widać wyraźnie, że to zegarek dla tych, którzy kochają outdoor. Świetna nawigacja (tak jak w przypadku Suunto 9 Peak) z możliwością opracowania w aplikacji Suunto i załadowania map 3D i Treningu po Zadanej Trasie, czy pomocnej nawigacji po zakrętach. Mi podobała się opcja wyświetlacza, na której już na pierwszy rzut oka widać, ile nocy pozostało do wschodu słońca, albo ile dnia do zachodu, co może być szczególnie przydatne podczas całodniowych wypraw w teren.

Suunto 5 Peak: lekki na ręku, lekki dla portfela (test video) RW

Jak na smartwatch przystało, możesz zsynchronizować zegarek z telefonem i wiedzieć, kto do Ciebie dzwoni lub pisze. Synchronizacja jest bezproblemowa, a komunikacja między zegarkiem a telefonem błyskawiczna. Możesz też zegarkiem sterować muzyką w telefonie w czasie treningu, ale nie możesz nim płacić.

Bateria Suunto 5 Peak

A jak z baterią? Nie jest to najdłużej trzymająca bateria na świecie, chociaż w trybie zegarka wytrzyma nawet 10 dni. W trybie najbardziej precyzyjnego zbierania danych wytrzyma jednak tylko 20 godzin. Przy mniej precyzyjnym trybie zegarek będzie pracował do 100 godzin. No, ale przecież przy tej wadze nie może oczekiwać w nim akumulatora od Tesli. Za to ładuje się dużo szybciej niż baterie w elektrykach, bo pełne naładowanie masz już po niecałej godzinie.

Podsumowanie

Suunto 5 Peak to zegarek dla aktywnych osób, lubiących spędzać czas na świeżym powietrzu, uprawiając różne dyscypliny sportowe. W dodatku taki, który może być na Twojej ręce przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, nie tylko w czasie uprawiania sportu. Przypadnie do gustu również tym, dla których bardzo ważny jest stosunek jakości do ceny, bo za 1379 zł trudno jest znaleźć sportowy zegarek z takim funkcjami i tak uniwersalny.

MD

}