Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt

Producenci butów do biegania nie ustają w wysiłkach, aby ich buty były jeszcze szybsze i jeszcze wygodniejsze. Wyścig technologiczny nabrał w ostatnich miesiącach rozpędu, dlatego najnowsze modele pełne są innowacyjnych materiałów i rozwiązań. Oto 12 spośród setek przetestowanych przez redaktorów i Czytelników RW nowych butów treningowych i startowych, które możemy Wam szczerze polecić.

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Biegi uliczne wróciły! Jeszcze nie wszystkie, ale już możesz planować zawody, w których sprawdzisz swoją formę po kilkunastu miesiącach startowej posuchy. Ale „butowy” wyścig zbrojeń nie zatrzymał się ani na chwilę. Czas zatem poszukać modelu, który pozwoli Ci na urwanie kolejnych sekund, a nawet minut z Twoich życiówek.

REKLAMA

Nowe modele butów do biegania wykorzystują najnowsze, sprężyste pianki, które nie tylko amortyzują, ale też sprężynują. Karbonowe wkładki pozwalają biegać szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, choć wysokość podeszwy może niektórych przyprawić o lęk wysokości. 250-osobowy zespół testowy Runner’s World wykonał za Ciebie sporą część roboty, sprawdzając amortyzację, elastyczność, stabilność i sprężystość wszystkich rynkowych nowości.

Spośród nich wybraliśmy 12 najciekawszych, naszym zdaniem, modeli butów biegowych, które mogą zmienić Twoje spojrzenie na to, co do tej pory było według Ciebie „szybkim bieganiem”.

Zanim przejdziesz dalej, by dowiedzieć się, które modele zrobiły na nas największe wrażenie tej jesieni, dowiedz się, jak testujemy buty do biegania w RW Lab oraz jak uniknąć 8 typowych błędów przy kupowaniu butów do biegania. Mogą Ci się również przydać nasze porady, jak wybrać najlepsze buty do biegania oraz Jaki rozmiar butów do biegania będzie odpowiedni dla Ciebie?

REKLAMA

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Asics Magic Speed

Typ: startowy/treningowy

Waga: 230 g (M) / 185 g (K)

Drop: 5 mm  

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Asics Magic Speed

Od dawna panuje przekonanie, że bieganie jest tanim sportem. W końcu potrzebujesz jedynie dobrej pary butów, prawda? Niby tak, ale ceny butów od jakiegoś czasu drastycznie poszybowały w górę. Głównym powodem, dla którego buty tak szybko drożeją, jest technologia, którą się w nich upycha. Nadal wydanie 1000 złotych na buty do biegania wydaje się nie do końca sensowne, ale cały ten rozwój technologiczny sprawił, że w modelach z niższej półki cenowej coraz częściej dostajemy równie dużo nowinek.

Model Magic Speed dziedziczy troszkę technologicznych rozwiązań od górnopółkowych modeli, takich jak MetaRacer, który oceniliśmy w wiosennym teście butów, ale materiały wykorzystane do jego stworzenia to już bardziej półka szybkiego modelu treningowego NovaBlast. Taki miks sprawia, że w przyzwoitej cenie dostajemy świetny model buta skrojony pod maratończyków: spokojnie zaspokoi ambicje tych, którzy królewski dystans pokonują w 3-4 godziny. Magic Speed, jak sama nazwa wskazuje, to również dobra alternatywa na szybsze treningi.

Aby but wytrzymał sporo, konstrukcję jego podeszwy Asics oparł o piankę FlyteFoam Blast, które jest bardzo sprężysta. Oczywiście nie jest to poziom, jaki daje pianka Pebax znana z Nike Vaporfly Next% czy bazująca na nylonie pianka od Asicsa, znana z topowego modelu MetaSpeed Sky. Nie zmienia to faktu, że Magic Speed to świetne połączenie amortyzacji, zwrotu energii i dużej wytrzymałości. Zamiast pełnej długości płytki z włókna węglowego znajdziemy połączenie karbonu i TPU. Długość płytki również została ograniczona i znajdziemy ją w przedniej części podeszwy. Odczucie podczas biegu nie jest aż tak sprężyste, jak w przypadku płytki na całej długości, ale nadal zapewnia spory zwrot energii, a do tego lądowanie na pięcie jest bardziej miękkie.

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Under Armour Flow Velociti SE

Typ: startowy/treningowy

Waga: 241 g (M) / 227 g (K)

Drop: 8 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Under Armour Flow Velociti SE

Flow Velociti SE (Sports Edition) to smukły model przeznaczony na długie dystanse i płaskie nawierzchnie. Szczególnie przypadnie do gustu biegaczom, którzy lubią trochę mniej „mięsa” w podeszwie i doceniają czucie podłoża nawet podczas dystansów dwucyfrowych. Podczas gdy większości biegaczy będzie w tym modelu zbyt twardo, to testerzy z grupy minimalistycznej wyrażali swoje pozytywne zaskoczenie tym modelem.

Lekka konstrukcja buta oraz dobre połączenia pianki i gumy sprawia, że model ten jest również dość wytrzymały. „Swój krok biegowy zaczynam od pięty, a w tym modelu wcale nie brakowało mi poczucia komfortu, nawet na dłuższych dystansach” – powiedział nam jeden z testerów.

Część biegaczy, która biega bardziej na przodostopiu, mówiła, że brakuje im odrobinę amortyzacji w przedniej części podeszwy. Jak na model z taką ilością gumowego bieżnika to waga buta jest bardzo dobra. Delikatne nacięcia w bieżniku pomogły zredukować masę całości, ale zdarzały się podczas testów głosy, że na mokrych nawierzchniach trakcja mogłaby być odrobinę lepsza.

REKLAMA

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Nike ZoomX Vaporfly Next% 2

Typ: startowy

Waga: 195 g (M) / 164 g (K)

Drop: 8 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Nike ZoomX Vaporfly Next% 2

Kiedy robisz najszybszy but na świecie, to przykładasz się do swojej roboty. Tak też zrobiło Nike, tworząc drugą generację tego modelu. Duży nacisk położono na to, aby zwiększyć komfort i wytrzymałość. Cała magia Next% 2 nadal kryje się w podeszwie. To tutaj znajduje się serce tego „układu napędowego”, czyli płytka z włókna węglowego, którą otula ekstremalnie lekka, miękka i sprężysta pianka ZoomX. Cały ten układ sprawia, że tak często znajdziemy ten model na nogach światowej elity maratończyków. Doskonałe jest jeszcze to, że kiedy wkładamy Nike ZoomX Vaporfly Next% 2 na krótsze dystanse, to nadal sprawdzają się genialnie.

Obecne zmiany w konstrukcji na pewno docenią osoby, które w butach biegowych spędzają długie kilometry. Poprzednią cholewkę wykonano z włókien nylonowych, które nie chłonęły wilgoci, ale były za to bardzo mało elastyczne i praktycznie nie rozciągały się podczas pracy buta. Obecnie na to miejsce wskoczyła siateczka strukturalna, która nadal dobrze oplata stopy, ale również pracuje podczas przetaczania. Nie odczujemy już dyskomfortu spowodowanego uciskiem przy dłuższym dystansie, kiedy stopy potrafią delikatnie spuchnąć.

Przyglądając się uważnie cholewce, można zauważyć jeszcze bardziej pluszowy język, który będzie lepiej chronił przed uciskiem od sznurówek. Skoro już o sznurówkach mowa, to również one uległy zmianie. Teraz bardziej przypominają te, które do tej pory można było znaleźć w modelu Alphafly Next%. Na całej długości krawędzie są lekko ząbkowane, przez co wiążąc „uszy królika” na starcie, kolejny raz o sznurówkach myślicie dopiero po przebiegnięciu linii mety.

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Puma Magnify Nitro SP

Typ: treningowy

Waga: 297 g (M) / 243 g (K)

Drop: 9 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Puma Magnify Nitro SP

Puma próbuje wrócić do biegowej gry i cały czas pracuje nad nowymi modelami. Zdążyła już nawet zagospodarować miejsce na najwyższej półce, gdzie dominują płytki z karbonu. Jednak nie każdy biegacz celuje w tego typu modele, dlatego zapotrzebowanie na bardziej „klasyczne” modele jest spore – i tak na rynku pojawił się model Magnify.

Konstrukcja podeszwy buta opiera się na dwóch warstwach pianki. Znajdziemy tutaj lekką, napowietrzaną wodorem warstwę pianki, która spoczywa na bardziej klasycznej piance EVA Profoam Lite. Takie połączenie sprawia, że poziom amortyzacji oraz wybicie są w tym modelu na dość wysokim poziomie. Takie rozwiązanie odbija się też pozytywnie na wadze butów, bo w odróżnieniu od mocno sprężystej, stosowanej w innych modelach piance Hybrid cały układ jest znacznie lżejszy.

Nasi testerzy chętnie zwiększali pokonywane w tym modelu dystanse. Jeden z nich powiedział: „But sprawia wrażenie bardzo pluszowego w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jest miękki tam, gdzie powinien być miękki. Mnie szczególnie przyjemnie przetacza się stopę od pięty. Uwielbiam też miękkie wykończenie zapiętka i język. Całość sprawia wrażenie, jakby but utulał stopę”. Sama cholewka jest dość sztywna, ale dobrze pracuje ze stopami. Ma natomiast elementy odblaskowe, co zwiększa bezpieczeństwo po zmroku.

REKLAMA

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

New Balance FuelCell RC Elite v2

Typ: startowy

Waga: 221 g (M) / 179 g (K)

Drop: 8 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu New Balance FuelCell RC Elite v2

Zazwyczaj duże zmiany w budowie i konstrukcji danego modelu przychodzą raz na rok. Aby coś znacząco zmieniło się w stosunku do modelu pierwotnego, czasem muszą minąć nawet dwa sezony. Zupełnie inaczej jest w przypadku FuelCell RC Elite v2. Tutaj update przyszedł szybko i jest znaczący. Pierwszy wypust od NB z płytką karbonową, który miał mierzyć się z modelem Nike Vaporfly, był solidnym początkiem, ale w porównaniu do konkurenta brakowało co nieco. Czuć było, że dynamika jest inna i tej energii podczas biegu było mniej. Nowa wersja zyskała dodatkowe 7 mm pod stopą i to zauważa się od razu. Teraz NB może pochwalić się imponującym wynikiem na poziomie 39 mm. W wersji v2 zmniejszono też odrobinę drop – z 10 do 8 mm.

Większa podeszwa to również większe pole do popisu, jeśli chodzi o możliwości upakowania w niej karbonowej płytki. Nowa jest ukształtowana jeszcze bardziej agresywnie i zapewnia znacznie większą sprężystość. Różnice w prędkościach, nawet podczas lekkiego truchtania, jakie osiągali nasi testerzy, były zauważalne. „W tym modelu ciężko jest biegać wolno. Tupiesz z nogi na nogę, buty sprężynują i w pewnym momencie mówisz sobie: »Tak się nie da!«. Puszczasz nogi swobodnie i tempo rośnie samo” – powiedział nam jeden z testerów.

Obracając but podeszwą do góry, od razu widać też sporą zmianę w bieżniku. Nie znajdziemy tutaj już setek małych trójkącików, z których zrobiono bieżnik w v1 – teraz jest bardziej tradycyjnie. Podobnie jest z cholewką – jak na but z górnej półki, jest ona nieskomplikowana, ale to dla wielu biegaczy może być tylko plusem.

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Reebok Floatride Energy Grow

Typ: treningowy

Waga: 272 g (M) / 218 g (K)

Drop: 9 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Reebok Floatride Energy Grow

Odnawialność to trend, który dość intensywnie zaczął rozwijać się w 2019 roku. Wiele marek rzuciło się do walki o ekologię i rozpoczęło trend tworzenia modeli butów, w których spory udział miały materiały ekologiczne. Sam Reebok zadeklarował, że do roku 2024 całkowicie wyeliminuje klasyczny poliester i przerzuci się wyłącznie na produkty przyjazne naszej planecie. Widać, że ekoinicjatyw Reebok się nie boi i jest tego sporo, ale dominują dwie: ReeCycle oraz ReeGrow. Pierwsza ma na celu tworzenie materiałów, w których aż 30% to te, które udało się odzyskać w procesie recyklingu. Druga inicjatywa mówi o co najmniej 50-procentowym udziale biomateriałów w produkcji.

Jak sama nazwa wskazuje, opisywany model wpisuje się w inicjatywę ReeGrow. Cholewkę wykonano przy sporym udziale włókien kory eukaliptusa, a warstwa naturalnej gumy, z której zrobiono bieżnik, pozbawiona jest pochodnych węglowodorów. Porównując tę ekowersję modelu do klasycznego Floatride nie zauważymy zbyt wielu różnic podczas samego biegu. Bieżnik z naturalnej gumy trzyma zaskakująco dobrze, jedynie cholewka wykonana z eukaliptusa nie trzyma aż tak dobrze swojego pierwotnego kształtu. Generalnie nie można jednak powiedzieć o niej złego słowa, gdyż według naszych testerów jest na takim samym poziomie, jak w modelu wykonanym z poliestru. Warto także napomknąć, że jak na model eko jego cena jest jak najbardziej przyziemna, bo – przynajmniej na razie – za ekologię musimy słono płacić.

REKLAMA

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

OnCloud Echo

Typ: startowy

Waga: 220 g (M) / 190 g (K)

Drop: 9 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu OnCloud Echo

Model Echo już na pierwszy rzut oka jest dość wyjątkowy. Charakterystyczna „chmurkowa” podeszwa oraz minimalistyczna cholewka to pierwsze, co można zauważyć. Bardziej wnikliwa analiza anatomii buta odkrywa cienki język oraz bardzo prosty system wiązania. Sprawia to wrażenie, jakby model ten należał do trochę innego przedziału cenowego, a mamy tu przecież do czynienia z górną półką i modelem za ponad 1000 zł.

Wśród naszych testerów znalazło się kilka opinii, że system wiązania wymaga paru poprawek, zanim dojdzie się do idealnego ułożenia sznurówek. Możliwe, że dzieje się tak dlatego, iż sznurówki są dość wąskie, mocno elastyczne i dopiero ułożenie się stopy w cholewce po pierwszych kilometrach weryfikuje ilość miejsca i ewentualną konieczność przesznurowania butów na nowo.

Wkomponowana w podeszwę płytka z włókna węglowego nadaje mu specyficznej twardości, którą czuć już przez pierwszym wsunięciu butów na stopy. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest to uczucie niekomfortowe, a but sprawia wrażenie, jakby mobilizował nas do odrobinę szybszego tempa. Specyficzne ukształtowanie podeszwy sprawia, że w modelu tym dobrze podbiega się na wzniesienia.

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Adidas Adizero Prime X

Typ: startowy

Waga: 253 g (M) / 237 g (K)

Drop: 10 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Adidas Adizero Prime X

Prime X to model przełomowy – takiej ilości podeszwy nie miał żaden but biegowy. Nigdy! Mowa tu o 5 centymetrach pianki! A to nie koniec łamania reguł, bo w tej całej masie piankowej zatopiono nie jedną, a kilka wstawek. Karbonowe pręty w połączeniu z karbonowymi łopatkami tworzą zestaw, który ma jeszcze efektywniej oddawać energię.

Tak zaawansowana podeszwa mocno kontrastuje z prostą, dość wąsko wykrojoną cholewką. Przewiewna siatka, cienki i delikatny język oraz niewielki zapiętek. Bieg w tym modelu to rodzaju kompromisu. Przez dużą ilość amortyzacji na nierównościach i przy gwałtownych zakrętach jest mocno niestabilny, dlatego jeśli masz problemy ze stawem skokowym, ten model nie będzie dla Ciebie.

Na prostych odcinkach to kompletnie inna bajka: bieg jest gładki i piekielnie dynamiczny. Ma się wrażenie, że nabieranie prędkości przychodzi od niechcenia. Pianka pochłania uderzenia, a cała ta karbonowa machina pcha do przodu przy przetoczeniu stopy. Jeśli biegasz na śródstopiu i szukasz nowej życiówki, to uważnie przyjrzyj się tym butom.

REKLAMA

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Adidas Adizero Boston 10

Typ: treningowy

Waga: 286 g (M) / 262 g (K)

Drop: 8 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Adidas Adizero Boston 10

Nazwa od lat wskazywała target, do jakiego ten modelu był adresowany, czyli do maratończyków. Nowa odsłona jest kompletnie inna od swoich poprzedników i śmiało może konkurować w kategoriach szybkiej treningówki na każdy dystans. Nie znajdziemy tutaj klasycznej i wręcz kultowej już pianki Boost, która do tej pory wyścielała cienką warstwę w podeszwie tego modelu. W tegorocznej wersji jej miejsce zajęła bazująca na piance EVA nowa forma amortyzacji o dźwięcznej nazwie Lightstrike.

Analizując konstrukcję podeszwy, warto wspomnieć również o tym, że klasyczną płytkę z tworzywa zastąpiono prętami z włókna węglowego. Przełożyło się to znacząco na dynamikę buta, gdyż zwrot energii podczas każdego kroku jest nieporównywalnie większy w stosunku do wcześniejszych edycji. Cholewka także uległa zmianie i zgodnie z panującymi trendami znajdziemy tutaj spory udział, bo aż 50%, materiałów pochodzących z recyklingu. Nie wpłynęło to negatywnie ani na bardzo dobre dopasowanie do anatomii stopy, ani na oddychalność samej siateczki.

„Odczucia w nowy Bostonie są kompletnie inne w porównaniu do kultowego już poprzednika. Spora warstwa pianki nie sprawia jednak, że but jest kapciowaty i pozbawiony dynamiki. Mam wrażenie, że nawet fani »dziewiątki« pokochają nową wersję” – powiedziała nam jedna z testerek. Podobnie jak Pegasus od Nike, model Boston mocno namiesza w dziale lekkich i dynamicznych butów na każdy dystans.

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Asics Gel Cumulus 23

Typ: treningowy

Waga: 286 g (M) / 262 g (K)

Drop: 10 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Asics Gel Cumulus 23

To już 23. edycja tego klasyka biegowych ścieżek, a o takie dziedzictwo się dba. Asics udoskonala Cumulusa kroczek po kroczku. Tak jak do tej pory, to model dedykowany do codziennych treningów na twardych nawierzchniach. W nowej wersji główne zmiany znaleźć można w podeszwie, gdzie w przestrzeni całej podeszwy zastosowano strefy o różnej charakterystyce amortyzacji. W budowie buta wzięto również pod uwagę płeć biegaczy, więc konstrukcja modelu męskiego i damskiego różnią się od siebie nie tylko zakresem rozmiarów i kolorystyką.

Cumulus nadal zapewnia miękką i przyjemną formę amortyzacji, która szczególnie cieszy biegaczy przetaczających stopy, zaczynając od pięty. W miejscu największego uderzenia zastosowano jeszcze więcej żelu. Przednia część podeszwy wykorzystuje znają już od kilku sezonów piankę Flytefoam, która zapewnia dobry balans między amortyzacją a dynamiką. Miękka i tłumiąca podczas spokojnego biegu, nie ogranicza dynamiki, gdy podkręcimy tempo.

Cholewkę wykonano z różnej grubości siateczki, tak aby dobrze trzymała w chwilach największych naprężeń i świetnie oddychała. Bardziej pluszowy zapiętek oraz konstrukcja języka jeszcze lepiej otulają stopy i zwiększają dodatkowo komfort, choć odbiło się to delikatnie na masie buta, który zyskał kilka gramów. Przyczepność bieżnika nie pozostawia wiele do życzenia. Model świetnie trzyma się asfaltu, nawet gdy jest mokry.

REKLAMA

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Brooks Ghost 14

Typ: treningowy

Waga: 280 g (M) / 255 g (K)

Drop: 12 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Brooks Ghost 14

Spora część wielkich koncernów podejmuje działania, aby ich działalność nie odbijała się zbyt mocno na środowisku naturalnym. Podobny trend ogłosił ostatnio Brooks, który zadeklarował, że do 2040 roku chce drastycznie zredukować ślad węglowy. Na potwierdzenie, że nie są to puste słowa, Brooks pokazał nowego Ghosta 14. Począwszy od ekologicznych farb, przez język wykonany z materiałów poddanych recyklingowi, rozsądne procesy produkcyjne oraz wysyłkę ograniczającą ilość odpadów, kończąc na poddawaniu starych butów recyklingowi.

Wszystkie te kroki są dość odważne, biorąc pod uwagę, że wdrożono je od razu do bestsellera, jakim jest Ghost. Wierni fani tego modelu mogą jednak spać spokojnie: ani jakość, ani osiągi tego modelu nie są wynikiem kompromisu. Brooks pozbył się dotychczasowych elementów podeszwy wykonanych z BioMoGo DNA, pozostawiając jedynie piankę DNA Loft, którą znajdziemy w wyższym modelu Glycerin. Testerzy nie zauważyli praktycznie różnicy w komforcie i poziomie amortyzacji między dwiema sąsiadującymi ze sobą generacjami Ghosta. Zdarzały się jednak opinie, że model ten jest bardziej dynamiczny niż Glycerin czy przeznaczona dla osób z nadpronacją Adrenaline GTS.

„Na bardzo krótkie i nastawione na wysokie tempo biegi raczej ich nie ubiorę, ale spodziewałem się znacznie mniejszej dynamiki. Jestem pozytywnie zaskoczony” – powiedział nam jeden z testerów. Opinie osób biegających od pięty jak i tych, które stawiają krok na śródstopiu, były takie same: but nie był za miękki, a nawet po długich dystansach na twardych nawierzchniach nie męczył stóp. Poprawiono również rozmiarówkę, które w „13-tce” była zaniżona. Założenie Brooksa, by w przyszłości całość produktów mogła ulec recyklingowi, to bardzo ambitny cel. Meta jest jeszcze daleko, ale pierwszy krok już za nami.

REKLAMA

Test butów do biegania - zima 2021: buty na asfalt producenci
fot. producenci

Saucony Endorphin Speed 2

Typ: startowy/treningowy

Waga: 224 g (M) / 198 g (K)

Drop: 8 mm

Cena: sprawdź najlepszą cenę modelu Saucony Endorphin Speed 2

Endorphin Speed 2 wyróżnia się na tle konkurencji. Patrząc na nazwę oraz na wagę, można by wysnuć wniosek, że model ten przeznaczony jest wyłącznie do szybkiego biegania. Jest to jednak dość krzywdzące zaszufladkowanie, bo Speed 2 to coś więcej. Sprawdza się świetnie nie tylko podczas długich, spokojnych wybiegań, na których dystans zbliża się do królewskiego, ale rewelacyjnie pokonuje krótkie odcinki w dużym tempie.

W podeszwie zbudowanej z pianki PWRRUN PB znajdziemy płytkę z nylonu, która nadal zapewnia solidne wybicie, ale jest mniej sztywna od klasycznej płytki z włókna węglowego i nie wymusza przetoczenia stopy w formie kołyski. But dopracowano tak, aby był złotym środkiem między amortyzacją a dynamiką. Nadal daje poczucie ochrony i miękkości, ale nie odbiera bodźców związanych z czuciem podłoża, przez co stopy stawia się dość pewnie.

„To genialny wybór, jeśli szukacie butów, w których chcecie załatwić wszystkie swoje jednostki treningowe” – podsumował jeden z testerów.

REKLAMA

REKLAMA

Zobacz również:
Nieważne, jaki cel chcesz osiągnąć w tym sezonie: zacząć biegać, poprawić szybkość, wydłużyć dystans, zrzucić kilogramy czy biegać bez kontuzji. Wiemy, jak możesz to osiągnąć. Oto 43 rady dla wszystkich, którzy dopiero zaczynają biegać lub wracają do biegania po dłuższej przerwie. Dzięki nim, w kolejnych tygodniach i miesiącach z łatwością będzie robił postępy, osiągając coraz wyższy poziom biegowego wtajemniczenia.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA