[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

4 rady, jak drugą "piątkę" pobiec lepiej niż w debiucie

Masz już za sobą udany debiut w biegu na 5 km i zastanawiasz się, jak w następnym poprawić swoją życiówkę? A może wszystko poszło tak źle, że nie masz ochoty znów startować? Bez względu na to, jak wyglądały Twoje pierwsze zawody, dzięki tym poradom kolejny bieg będzie lepszy - pisze znakomity trener Jeff Galloway.

4 rady, jak drugą rys. Rami Niemi

Biegacze zasłużenie celebrują ukończenie swoich pierwszych oficjalnych zawodów, ale zapisanie się na kolejny bieg jest równie ważne, o ile nawet nie ważniejsze. Jeśli Twój pierwszy start w biegu na dystansie 5 kilometrów był udany, możesz mieć więcej motywacji do jeszcze większego wysiłku na treningach, by cieszyć się dniem zawodów za każdym razem.

Twój debiut nie był w pełni udany? A może wręcz tak fatalny, że nie masz ochoty na kolejne zawody? To prawa, nie musisz znów stawać na linii startu, ale warto popatrzeć na to optymistycznie: więcej możesz nauczyć się ze złego biegu niż z tego idealnego. Jeśli nie poszło Ci dobrze, teraz zrób wszystko inaczej: zacznij wolno, rób przerwy na marsz, a kiedy będzie Ci odbierać oddech, nie wahaj się zwolnić lub maszerować. Ważne, by na metę wbiec z uśmiechem. 

Niezależnie od wyniku Twojego pierwszego startu zobacz, jak sprawić, by ten drugi był jeszcze lepszy.

REKLAMA

REKLAMA

4 rady, jak drugą rys. Rami Niemi

1. Dobrze rozłóż siły

Jeśli na pierwszych zawodach Twój początek był za szybki, bo w Twoich żyłach buzowała adrenalina, prawdopodobnie pod koniec brakowało Ci pary. To może podciąć skrzydła. Aby zmniejszyć ryzyko takiej wpadki, albo naucz się utrzymywać równe tempo, albo - jeśli stosujesz marszobiegową metodę treningowo-startową - zacznij robić częstsze przerwy na marsz od samego wystrzału startera. Dzięki temu będziesz mieć wystarczająco dużo mocy w nogach, by ostatni kilometr przebiec w dobrym tempie, a nie docierać do mety jak wypruty ze wszystkiego ślimak.

REKLAMA

4 rady, jak drugą rys. Rami Niemi

2. Biegnij cały dystans

Wielu biegaczy (szczególnie początkujących) kończy bieg (zwłaszcza na dłuższych niż 5 km dystansach) tak samo szybko, a nawet szybciej, korzystając ze strategii bieg – marsz, czyli tzw. metody Gallowaya (nie chwaląc się...). Jednak perspektywa przebiegnięcia po debiucie kolejnych 5 kilometrów bez przerw na marsz może być bardzo kusząca. Aby tego dokonać, poświęć jeden trening w tygodniu na bieg non stop. Nie biegnij na nim za szybko: wydłużaj dystans z tygodnia na tydzień o jakieś pół kilometra, tak by udało Ci się na treningu przebiec "piątkę" na tydzień przed zawodami.

REKLAMA

REKLAMA

4 rady, jak drugą rys. Rami Niemi

3. Biegnij szybciej

Jeśli Twoje uczucia na mecie były bliskie radości z wygrania miliona w Lotto, możesz mieć ochotę na pokonanie dystansu jeszcze szybciej. Zasada jest prosta: chcesz biegać szybciej na zawodach, musisz biegać szybciej na treningu. Spróbuj tego: raz w tygodniu wykonaj serię biegów na dystansie 400 m, odpoczywając między nimi w marszu przez 2-3 minuty. W pierwszym tygodniu rób powtórzenia w tempie Twojego biegu na 5 kilometrów. W każdym kolejnym dodawaj po dwa takie odcinki, a wszystkie staraj się biegać o kilka sekund szybciej niż w poprzednim tygodniu. Zakończ na tydzień przed startem, wykonując 10-12 takich tempówek.

REKLAMA

4 rady, jak drugą rys. Rami Niemi

4. Biegnij z przyjacielem

Twój pierwszy start mógł zszargać Ci nerwy, ale teraz wiesz już, co Cię czeka, i masz świadomość że możesz to zrobić. Żeby cieszyć się z kolejnego startu w dwójnasób, zapisz się na bieg z kimś bliskim. Możecie dotrzeć do mety jako zespół, wzajemnie się dopingując i motywując, a Ty możesz być nawet przewodnikiem dla nowicjusza.

Zobacz także: Co robić i czego unikać przed zawodami?

RW 05-06/2019

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA