Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

Aquajogging i bieżnie antygrawitacyjne: trening jak na Księżycu

Bieżnie podwodne i antygrawitacyjne zdobywają powoli coraz większą popularność. Co powinien każdy biegacz wiedzieć o najnowszych osiągnięciach biegowej technologii? Wykorzystaj technologie rodem z NASA, żeby zbudować kosmicznie dobrą formę.

Aquajogging i bieżnie antygrawitacyjne: trening jak na księżycu fot. shutterstock.com

Jedną z najsłynniejszych historii potwierdzających leczniczą siłę wody jest rekonwalescencja Joan Benoit. Słynna amerykańska maratonka na trzy tygodnie przed krajowymi eliminacjami olimpijskimi przeszła operację kolana, która normalnie powinna jej uniemożliwiść walkę o wyjazd na igrzyska.

Biegaczka zregenerowała się jednak zaskakująco szybko właśnie dzięki sesjom w wodzie. Wygrała zawody, zdobyła olimpijską nominację, a trzy miesiące później na igrzyskach w Los Angeles wywalczyła złoty medal. Od tych wydarzeń minęły 32 lata, a zalety aquajoggingu nadal są w cenie w świecie sportu.

Zmieniły się jedynie narzędzia: obok bieżni podwodnych pojawiły się antygrawitacyjne. Urządzenie zostało zaprojektowane przez NASA i symuluje efekt chodzenia w warunkach zmniejszonej grawitacji. Wykorzystanie różnicy ciśnień powietrza pozwala biec ze zmniejszoną masą ciała nawet o 80%. Z kosmicznego laboratorium bieżnie trafiły do klubów fitness i klinik sportowych.

Trener Alberto Salazar wykorzystuje wodę i możliwość treningu przy zmniejszonej grawitacji nie tylko do powrotu po kontuzji, ale jako uzupełnienie treningu biegowego. Dzięki takim urządzeniom jego zawodnicy mogą trenować więcej bez narażania się na kontuzje. Na przykład Galen Rupp, brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro w maratonie, do swoich tradycyjnych 160 km na lądzie dodaje co tydzień 50 km pokonanych w wodzie.

Salazar zauważa, że pływanie czy jazda na rowerze nie rozwijają mięśni ważnych w czasie biegania. Dlatego wybiera jako trening uzupełniający aktywności, które idealnie odwzorowują krok biegowy i nie obciążają dodatkowo układu ruchu.

Dobry dodatek

Zła wiadomość dla tych, którzy pomyśleli, że mogą przenieść w warunki księżycowe wszystkie swoje biegi. Żadna nowinka technologiczna czy magiczna metoda nie zastąpi tradycyjnej pracy.

„Pamiętaj, że to trening w warunkach odmiennych od naturalnych i nie może przynieść znaczących przyrostów wartości cech motorycznych pożądanych w bieganiu – zastrzega Tomasz Zagórski. – W okresie przygotowawczym, gdy trening ma charakter ogólny, takie zajęcia raz w tygodniu będą wystarczającym uzupełnieniem treningu. W okresie przedstartowym i startowym należy z nich w ogóle zrezygnować, żeby utrzymać podwyższone napięcie mięśni”.

Siła Ziemi

Powracający po kontuzji powinni najpierw spróbować biegania w głębokiej wodzie bez obciążenia, a dopiero potem przenieść się na bieżnię podwodną lub antygrawitacyjną. Treningi, podczas których biegasz z 80-procentowym odciążeniem, są wciągające. Czujesz się jak Henryk Szost. Poprawia się Twoja technika i kadencja. W nadmiarze jednak może spowodować bolesny powrót na Ziemię.

„Adaptujesz się do warunków braku grawitacji. Kiedy potem znowu musisz stawić czoła jej pełnej mocy, w początkowej fazie tego procesu możesz być mniej wydolny. Szczególną ostrożność trzeba zachować po treningach o dużej intensywności po sesji na bieżni antygrawitacyjnej. Wtedy istnieje zwiększone ryzyko urazu” – zauważa terapeuta sportowy.

Moc prostoty

Bieżnie podwodne i antygrawitacyjne stają się coraz popularniejsze w Polsce, nadal jednak wyłącznie w dużych miastach. Dużo powszechniejsze są baseny, w których bez ograniczeń możesz korzystać ze wzmacniających właściwości aquajoggingu.

„W płytkiej wodzie nie potrzebujesz żadnego sprzętu, w głębokiej wymagany jest jedynie pas wypornościowy lub makaron. Wizyta raz w tygodniu na basenie będzie świetnym uzupełnieniem treningu biegacza amatora” – zaleca Tomasz Zagórski.

Nowe warunki mogą spowodować, że nie będziesz wiedzieć, z jaką intensywnością trenować. Staraj się utrzymać podobny poziom wysiłku jak podczas biegu na zewnątrz. Jeżeli przychodzi Ci to z trudem, zabierz ze sobą monitor pracy serca. Przykładowa sesja: 5 minut umiarkowanie ciężko, 2 minuty odpoczynku. Powtórz 5-7 razy.

Czujesz się jednak konserwatystą? Zobacz, co pisaliśmy o bieganiu na bieżni magnetycznej i mechanicznej.

RW 12/2016

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij