Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.5

Biec, czy nie biec? Kiedy możesz odpuścić zawody?

Startujesz za dużo? A może za mało? Na horyzoncie ciekawy bieg, a Ty bijesz się z myślami: startować, czy nie startować? Przed takim dylematem staje - prędzej cy później - każdy poważny biegacz. Na szczęście, jest kilka podpowiedzi, które pomogą Ci rozwiązać ten kłopot.

Biec, czy nie biec? Kiedy możesz odpuścić zawody? fot. Tom Detwiller, shutterstock.com

Jeśli Twoje codzienne obiadowe menu składa się głównie z makaronu z serem, bo inne przegrywa w domowym budżecie z wpisowym na kolejny w tym miesiącu start, to wiesz, że masz spory problem. Z drugiej strony jednak, jeśli masz tylko jeden lub dwa numery startowe z danego sezonu, to weź pod uwagę fakt, że możesz być w lepszej formie i mieć dużo większe zaufanie do swoich możliwości, startując w zawodach nieco częściej.

Znalezienie złotego środka, a właściwie złotej częstotliwości startów jest dość istotne, jeśli chcesz być w szczytowej formie ciała i ducha. Za dużo źle, za mało też niedobrze. Ale, jak większość biegaczy, możesz nie mieć pewności, kiedy odpuścić, a kiedy zapisać się na kolejny bieg. Oto kilka drogowskazów.

Odpuść sobie, gdy…

Twoje wyniki lecą na łeb, na szyję. Jeśli na tej samej trasie nawet nie zbliżasz się do wyników z ostatnich 12 miesięcy, to znak, że startujesz za dużo lub za ostro. Jeśli kochasz starty, potraktuj część z nich bardzo treningowo. Zaplanuj jednak dwa starty wprowadzające do zawodów, które są Twoim głównym celem startowym.

Już nie cieszysz się z powodu nadchodzącego startu. Spróbuj odkryć na nowo radochę ze startów, wybierając tylko jeden bieg w sezonie, ale taki, w którym dasz z siebie absolutnie wszystko. Pozostałe starty potraktuj jako treningi tempowe albo utrzymanie mocy na podbiegach.

Twój portfel robi się coraz chudszy z powodu opłat startowych. Jeśli wydajesz więcej niż 10 procent swoich dochodów na bieganie i zawody, przytnij wydatki na opłaty startowe. Uczyń podobnie, jeśli część tych wydatków zaczynasz już ukrywać przed rodziną.

Zapisuj się na bieg, gdy…

Przed startem jesteś kłębkiem nerwów. Nie czekaj do najważniejszego (być może jedynego) startu. Wyeliminuj swoje obawy przedstartowe w krótszych biegach przygotowawczych. Dobrze jest pobiec w zawodach raz lub dwa razy w miesiącu, by sprawdzić tempo, odżywianie i reakcję na rywalizację.

Za bardzo odpuszczasz między cyklami treningowymi. O ile regeneracja jest bardzo ważna w budowaniu formy (1 dzień luzu lub lekkiego truchtu na każde 1,5 km na zawodach), to zbyt długie przerwy w treningu obniżają formę i wybijają z rytmu. Zapisz się na coś krótkiego i nowego, co nie pozwoli Ci lenić się za długo.

Już prawie nie pamiętasz, jak zamocować chip lub numer. Myślisz, że to niemożliwe? Znamy biegacza, który wybierając się do toi-toia na trasie, zorientował się, że przypiął koszulkę do... spodenek. Głupie błędy zdarzają się, gdy przed startem ręce drżą Ci z emocji i brakuje wprawy.

RW 05/2016

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij