[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

REKLAMA

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Bieganie bez gadżetów: czy na trening musisz brać telefon?

"Bieganie bez GPS-a? Bez telefonu? Empetrójki? Tak się da w ogóle?" - zapyta wielu biegaczy. Otóż da się, co więcej - jest to nawet wskazane. Przynajmniej raz na jakiś czas pobiegaj bez elektronicznego bagażu. Poczujesz spokój, wolność, a kilkadziesiąt minut biegu zapewni Ci fantastyczne wrażenia.

Zostaw adżety Bieganie bez gadżetów elektronicznych pozwoli Ci wyciszyć umysł i skupić się tylko na treningu (fot. Saverio Truglia).

35% biegaczy deklaruje, że zawsze ma przy sobie GPS
Wyobraź sobie, że biegniesz przez las, ptaki śpiewają, słońce świeci, piasek szeleści pod butami, spoglądasz odruchowo na nadgarstek, żeby zobaczyć, jak długo już biegniesz, ale... nie ma zegarka. Czy taka wizja Cię kusi, czy raczej przeraża?

Większość z nas tak się przyzwyczaiła do elektronicznych gadżetów, że trudno sobie wyobrazić bieganie bez migotania pulsometru, bez GPS-a mierzącego tempo i określającego pozycje, bez ulubionej muzyki w tle. Nic dziwnego – gadżety sportowe zrewolucjonizowały bieganie i dostarczają danych, które ułatwiają ocenę postępów. Jednak od czasu do czasu warto odciąć się od zasilanych bateriami urządzeń i cieszyć się samym biegiem.

Bo ten nieustanny cyfrowy (dosłownie i w przenośni) feedback może pomagać, ale może też stanowić podświadomą blokadę. Może się zdarzyć, że pozbywszy się gadżetów, jak słynny Cliff Young, pobiegniesz dalej, dłużej i szybciej, bo po prostu nie będziesz wiedział, że biegniesz tak długo, szybko i daleko.

Dla przypomnienia, Cliff Young to australijski farmer, który w wieku 61 lat jako debiutant wystartował w ultramaratonie i pobił wszystkich konkurentów, bo nie wiedział, że taktyka tak długich biegów przewiduje 6 godzin snu na dobę. On biegł tak jak ganiał owce – wolno, ale bez przerw na sen. Jego historia dowodzi, że nieświadomość zasad czasami przynosi zaskakujące rezultaty. Chcesz się pozbyć ograniczeń? Oto proste triki, jak zacząć biegać bez elektroniki. 

Trening bez zegarka sportowego

Sprawdzając co kilka minut puls, tempo i dystans bardziej się koncentrujesz na liczbach niż na sygnałach swojego ciała. W ten sposób nie tylko możesz przegapić ważną informację wysyłaną przez organizm, ale tracisz jedną z największych zalet biegania – spokój umysłu. Liczby potrafią nas motywować, ale czasami mogą też ograniczać.

Zalecenia

Nie licz godzin i kilometrów. Wyznacz sobie realny cel biegu – zamiast wartości liczbowych, typu 50 minut biegu albo 10 km, niech to będzie np. dom kolegi albo knajpa gdzieś w centrum miasta. Podczas biegu skup się na oddychaniu i na stawianiu kroków zamiast na sprawdzaniu parametrów. Oczywiście możesz sprawdzić, o której zacząłeś biec i o której skończyłeś, ale nie musisz mieć przecież zegarka cały czas przy sobie. 

REKLAMA

Bieganie w ciszy. Zostaw czasem muzykę w domu

Dobra muzyka do biegania może pomóc przetrwać długie, nudne treningi, sprawdzi się też jako filtr zagłuszający nudne plotkary na mechanicznej bieżni obok. Pamiętaj jednak, że melodia w uszach odcina znaczną część innych informacji dostarczanych przez zmysły. Na przykład kiedy biegniesz ze słuchawkami na uszach, nie słyszysz własnego oddechu i odgłosu kroków. A to właśnie m.in. te dźwięki są dla mózgu źródłem informacji, jak bardzo jesteś zmęczony. Poza tym, jeśli muzyka towarzyszy Ci zawsze i wszędzie, traci na wartości, z czasem stając się jak biały szum: przestajesz ją słyszeć, a ona traci moc motywacyjną.

Zalecenia

Dawkuj. Zamiast słuchać muzyki non stop, wyznacz sobie, kiedy będziesz jej słuchał. Np. tylko podczas treningów szybkościowych (a wtedy wybierz do nich odpowiedni podkład - propozycję playlisty do biegania znajdziesz tutaj). Albo – co jest prostsze – raz na jakiś czas odetnij się od słuchawek na dwa tygodnie. Jeśli nie wyobrażasz sobie długiego biegu bez muzyki, rób przynajmniej przerwy w słuchaniu – tyle minut ciszy, ile minut muzyki. 

Telefon na treningu? Zapomnij!

Już na początku lat 90., kiedy telefonia komórkowa dopiero raczkowała, włoski pisarz i myśliciel Umberto Eco napisał piękny felieton o tym, jak nie używać telefonu komórkowego. Szydził w nim z ludzi szafujących komórkami jako symbolem władzy, przypominając, że ludzie posiadający realną władzę raczej utrudniają dostęp do siebie niż go ułatwiają.

Stąd pomysł sekretariatów. Noszenie telefonu zawsze i wszędzie przy sobie jest w pewnym sensie niewolnictwem. Dzwoniąca komórka wybija z rytmu, nie pozwala się skupić na biegu ani zrelaksować. Nie mówiąc już o tym, że ogranicza ruchy (nie daj Boże upaść z wartym kilka tysięcy iPhonem!) i jest po prostu niewygodna. Załatw pilne sprawy przed biegiem lub po nim, a po zawiązaniu butów zostaw komórkę w domu.

Zalecenia

Zależy od sytuacji. Oczywiście są takie, kiedy komórki zostawić nie możemy: żona w zaawansowanej ciąży, dziecko po raz pierwszy poszło na imprezę i inne tego typu poważne okoliczności. Ale jeśli komórka ma Ci zapewnić jedynie kontakt z kumplami albo z klientami – nie warto jej zabierać na godzinę lub dwie. Nic się nie stanie, jeśli nie będziesz odbierał telefonu. Nie usprawiedliwiaj też komórki koniecznością wzywania pomocy. Jeśli złamiesz nogę, na pewno przechodnie wezwą pogotowie. Komórkę bierz ze sobą tylko wówczas, gdy zamierzasz biegać sam, z dala od ludzi.

RW 08/2013

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij