[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Cena sukcesu [FELIETON REDAKTORA NACZELNEGO]

W momencie, w którym jesteś w najlepszej formie w życiu, pamiętaj, że na tym poziomie Twój organizm jeszcze nie był. Daj mu się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Zrób tez mały rachunek sumienia - czy cena, którą zapłaciłeś za obecną dyspozycję, nie była zbyt wysoka?

Jaka cena za biegowy sukces? Sport to zdrowie, pod warunkiem że dobre wyniki to tylko efekt uboczny Twoich treningów (shutterstock.com).

Pamiętam, kiedy media – nie tylko sportowe – rozgrzewała dyskusja, czy Oscar Pistorius powinien rywalizować ze sportowcami pełnosprawnymi. Czy sprężynująca proteza daje mu dodatkowe atuty w walce z dystansem, czy nie ma to znaczenia.

Trafiłem wtedy na informację, że istnieje zaskakująco duża grupa sportowców amerykańskich, którzy zdecydowaliby się na amputację kończyny, gdyby tylko gwarantowałoby im to złoty medal olimpijski. Co prawda, jak pokazuje historia biegacza z RPA, wyniki i sława jednak szczęścia nie dają, ale my sami też jesteśmy w stanie dużo poświęcić dla nowych rekordów.

REKLAMA

Cena za sukces jest wręcz promocyjna, jeśli płacisz tylko utratą nadmiernych kilogramów i niedoborem stresu. Trochę gorzej, jeśli dodasz do tego godziny, które inni przeznaczają na sen (z reguły wzięte na kredyt), czy te podprowadzone rodzinie. Ale transakcja okazuje się naprawdę mało opłacalna, gdy zdecydujesz się na płacenie własnym zdrowiem.

Jak pokazują statystyki, ogromna większość (nawet 70%) biegaczy łapie kontuzje. I nie dzieje się tak dlatego, że bieganie jest niezdrowe. Takim się staje, kiedy rzucamy się na cele i stosujemy środki, do których nie jesteśmy po prostu przygotowani. Warto czasami trochę zmienić podejście, nie rezygnując przy tym ze sportowych ambicji.

Bo, jak mówi Marcin Chabowski, jeden z najlepszych polskich maratończyków, dla amatora podstawowym celem biegania ma być zdrowie i supersamopoczucie. Wtedy rekordy same przyjdą. Bo zdrowy może więcej.

RW 11-12/2018

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij