Kiedy w 2014 roku Joanna Jóźwik zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy na 800 m w Zurichu, wszystko, co najlepsze, miało dopiero przyjść. Ale oprócz 5. miejsca na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro oraz halowego rekordu Polski na 800 m pół roku później na mityngu w Toruniu przyszły również, niestety, kontuzje.
„Były to urazy wykluczające mnie ze startów na kilka tygodni – mówi biegaczka. – Miałam m.in. tak zwane kolano biegacza, które wpływało na inną pracę biodra, co skończyło się urazem wykluczającym mnie ze startów na rok”.
Ale, jak mówi przysłowie, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. „Wcześniej sporo pracowałam na siłowni, co zresztą robię nadal, ale po macoszemu traktowałam ćwiczenia stabilizujące z obciążeniem własnego ciała, wzmacniające mięśnie głębokie, a przez to poprawiające całą biomechanikę i efektywność mojego biegania” – przyznaje Joanna.
W czasie tego roku trener Jakub Ogonowski i fizjoterapeuci przekonali ją, że jest to element niezbędny zarówno w całym procesie dochodzenia do zdrowia, jak i ważny element przygotowań do naprawdę szybkiego biegania.
Mocniejsze mięśnie głębokie - lepsza technika biegu
„Wcześniej biegałam bardzo wysoko, trochę jak zajączek – śmieje się Jóźwik. – Traciłam sporo energii na przemieszczanie ciała do góry zamiast do przodu. A to dlatego, że za mało pracowały moje mięśnie pośladkowe, a za mocno czworogłowe uda. Ćwiczenia wzmacniające pośladki, okolice miednicy biodrowej i całego brzucha sprawiają, że poprawia się moja biomechanika biegu i jest on obecnie dużo efektywniejszy. Czuję, jak to biodro popycha mnie do przodu. Nawet przy przysiadach ze sztangą widzę, jak teraz pracują pośladki, a nie same »czwórki« – jak bywało poprzednio”.
W okresie przedstartowym Joanna wykonuje ten trening 1-2 razy w tygodniu. W czasie startów nieco rzadziej, tak by mięśnie nie zapomniały, czego nauczyły się wcześniej. Ten rok przerwy od startów, który na początku wydawał się być stratą, finalnie może okazać się zyskiem.
„Z natury jestem optymistką, ale roczna przerwa od startów, z nie do końca przewidywalnym skutkiem całego procesu rehabilitacji, początkowo była dla mnie bardzo trudna z mentalnego punktu widzenia. Ale szybko zauważyłam, że to może być moja szansa na szybsze bieganie niż przed kontuzją. Oprócz poprawy techniki, na którą miałam czas podczas rehabilitacji, wróciła ogromna chęć do mocnej pracy. Widzę, na razie tylko na treningach, że to, co robię, przynosi efekty, a to motywuje mnie do kolejnych ciężkich treningów”.
Wzmacniaj i stabilizuj jak Joanna Jóźwik
Włącz do swojego programu tych pięć ćwiczeń, które są częścią pełnego zestawu Joanny Jóźwik. Wykonuj je jedno po drugim z minimalną przerwą na odpoczynek między ćwiczeniami. Powtarzaj ten pakiet dwa, a najlepiej trzy razy w tygodniu, odpoczywając minimum 48 godzin między sesjami.