REKLAMA

Koronawirus a bieganie: czy można biegać? Nowe zasady

Czy można biegać w czasie pandemii koronawirusa? Czy wolno wychodzić z domu, żeby uprawiać sport? Czy treningi na świeżym powietrzu są zakazane? Czy policja karze biegaczy mandatami? W marcu i kwietniu w Polsce kilkukrotnie wprowadzano kolejne obostrzenia, które znacząco zmieniają m.in. zasady dotyczące aktywności fizycznej poza domem. Sprawdź, w jaki sposób obowiązujące aktualnie restrykcje wpływają na biegaczy.

| Data aktualizacji: 2020-04-09
fot. Undrey/shutterstock.com

Ten artykuł nie jest już aktualizowany: najnowsze informacje dotyczące restrykcji związanych z epidemią koronawirusa znajdziesz w artykule Bieganie a koronawirus: czy można biegać? Rząd łagodzi przepisy

Podczas konferencji prasowej w dniu 31 marca premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformowali o wprowadzeniu z dniem 1 kwietnia nowych ograniczeń dotyczących poruszania się i przebywania poza miejscem zamieszkania.

Jedna z najważniejszych regulacji – z punktu widzenia biegaczy – to bezwzględny zakaz korzystania z terenów zielonych pełniących funkcje publiczne, co oznacza że obecnie nie wolno korzystać nie tylko z placów zabaw i zewnętrznych siłowni, ale także z parków, zieleńców, plaż, promenad, bulwarów i skwerów oraz terenów ogródków jordanowskich, ogrodów botanicznych i zoologicznych. Ponadto od piątku, 3 kwietnia, decyzją Lasów Państwowych niedozwolony jest także wstęp do lasów i parków narodowych - tymczasowy zakaz obowiązuje do 11 kwietnia.

Warto pamiętać, że wprowadzone ograniczenia nie są wymierzone przeciwko biegaczom i osobom uprawiającym inne dyscypliny sportu, jak nordic walking, jazda na rolkach czy jazda na rowerze. To konsekwencja braku dyscypliny wielu Polaków, którzy wciąż gromadzili się w tych miejscach w celach towarzyskich, zwiększając ryzyko rozprzestrzeniania się epidemii.

W marcu, w świetle wcześniej wprowadzonych regulacji związanych z pandemią koronawirusa, uprawianie sportu na świeżym powietrzu możliwe było w grupach maksymalnie dwuosobowych, przy czym limit ten nie dotyczył członków jednej rodziny. Przepisy zostały jednak znacząco zaostrzone – od 1 kwietnia poza domem poruszać się można tylko w pojedynkę, utrzymując minimum 2 metry dystansu od innych osób (nie dotyczy dzieci do 13. roku życia i osób niepełnosprawnych, którym mogą towarzyszyć opiekunowie).

W czwartek, 9 kwietnia, wobec utrzymywania się zagrożenia epidemicznego w Polsce dotychczas obowiązujące przepisy zostały podtrzymane i po raz kolejny zaostrzone - rząd zdecydował, że od 16 kwietnia wszystkie osoby poruszające się w przestrzeni publicznej mają obowiązek zakrywania ust i nosa. Dodatkowo do odwołania przedłużony został obowiązujący do 11 kwietnia całkowity zakaz poruszania się bez opieki rodziców lub innych opiekunów osób poniżej 18. roku życia.

REKLAMA

REKLAMA

Czy wobec tych ograniczeń można jeszcze swobodnie biegać? Przedstawiciele rządu podczas konferencji informowali, że nie należy podejmować aktywności fizycznej w celu budowania formy fizycznej, a jedynie dla zachowania dobrej kondycji psychicznej. Dopuszczalne są jedynie wyjścia krótkie i bez oddalania się od miejsca zamieszkania, a więc treningi należy ograniczyć do minimum.

"Traktujmy to uprawnienie do pewnego ruchu jako niezbędny środek higieny zdrowia psychicznego. Nie chodzi o to, żebyśmy utrzymali formę i biegali ileś kilometrów wokół domu. Chodzi o to, byśmy mogli wyjść, przewietrzyć się - krótko, jak najkrócej - i wrócić – mówił podczas poniedziałkowej konferencji minister Szumowski. – Zapisy są trudne do zdefiniowania. Bardzo wiele zależy od rozsądku Polaków. Prosimy o przestrzeganie nowego reżimu sanitarnego. Nie wykorzystujmy tego czasu na aktywność sportową i poprawianie sylwetki. Naprawdę damy sobie radę bez takich ćwiczeń fizycznych".

W podobnym tonie w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" w środę, 2 kwietnia, wypowiadał się rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak: "Zarówno z powodu zapisów rozporządzenia ministra zdrowia oraz ze zdrowego rozsądku należy bardzo dokładnie przemyśleć, czy wyjście z domu jest absolutnie konieczne. Minister zdrowia oraz premier mówili o tym, że jeśli ktoś naprawdę potrzebuje świeżego powietrza, to może to zrobić, ale w rozsądnych ramach. Będzie to spacer lub krótki bieg w pobliżu domu. Nie dopuszczamy sytuacji takiej, że np. mieszkańcy Grunwaldu pojadą na jezioro Maltańskie i będą tam biegać. To jest niedopuszczalne i takie osoby muszą liczyć się z możliwością ukarania".

REKLAMA

O takim podejściu policji do biegaczy przekonał się jeden z redaktorów Runner's World, którego w sobotę, 4 kwietnia, podczas wieczornego biegania tam i z powrotem na 200-metrowej długości osiedlowej drodze zatrzymał i wylegitymował patrol policji. Ustaliwszy, że biega on w miejscu swojego zamieszkania, utrzymując bezpieczny dystans od innych ludzi, funkcjonariusze odstąpili od ukarania go mandatem.

"Trochę mi podskoczyła adrenalina, kiedy radiowóz zaczął błyskać »kogutem« i skręcił z głównej ulicy w moją stronę - opowiada nasz redaktor. - Policjanci wykazali się jednak pełnym zrozumieniem dla argumentu, że po trzech dniach w zamknięciu człowiek potrzebuje odreagować i wyszedł rozładować energię, robiąc interwały obok domu. Ostrzegli, żebym nie wybierał się przypadkiem na żadne maratony po mieście i odjechali".

Z pojawiających się doniesień prasowych o wystawianych biegaczom mandatach wynika, że policjanci do tematu biegania podczas pandemii koronawirusa mogą jednak podejść bardziej restrykcyjnie. Rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdził: "O ile jeszcze ponad tydzień temu wyjście na spacer czy bieganie było dopuszczalne, ale z zachowaniem tego obowiązku niegrupowania się powyżej 2 osób, o tyle teraz, kiedy kolejne obostrzenia zostały wprowadzone, policjanci będą do każdej sprawy podchodzić bardziej indywidualnie, sprawdzając, czy jest to rzeczywiście zaspokojenie potrzeb życiowych".

Swoje stanowisko zaostrzył również rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, którego wypowiedź w sobotę, 4 kwietnia, zacytował w swoim artykule "Przegląd Sportowy": "Tłumaczymy, lepiej zostać w domu w czasie pandemii wirusa. My zajmiemy się resztą. Dajcie nam pracować. A jeśli ktoś chce wyjść, to musi bardzo poważnie się zastanowić, czy to jest konieczne. Jeśli to uczyni, musi brać pod uwagę, że policja to oceni. Czy mandat, czy nie".

Wygląda więc na to, że bieganie wiąże się w tej chwili z realnym ryzykiem otrzymania mandatu, którego wystawienie lub nie zależy od interpretacji danej sytuacji przez stróżów prawa - trzeba wziąć to pod uwagę, decydując się na wyjście z domu w tym celu.

REKLAMA

REKLAMA

Zgodnie z przepisami mandatu można nie przyjąć i próbować przed sądem dowodzić swojej niewinności. Trzeba się jednak liczyć również z możliwością nałożenia kary administracyjnej, której przyjęcia nie można odmówić - jest natychmiast wykonalna i trzeba ją zapłacić w ciągu 7 dni od jej wydania.

Biegacze, którzy mimo wszystko postanowią wyjść pobiegać, powinni unikać korzystania z windy, opierania się o poręcze schodów, siadania na ławkach i dotykania bez potrzeby jakichkolwiek przedmiotów. Nie wolno również dotykać twarzy ani ocierać z niej potu rękami – lepiej w tym celu używać jednorazowe chusteczki. Natychmiast po powrocie do domu, jeszcze przed wzięciem prysznica, należy dokładnie umyć lub zdezynfekować ręce, zaleca się także niezwłoczne wypranie ubrania oraz dezynfekcję butów (podeszwy i cholewki).

Przypominamy jednocześnie, że osoby objęte kwarantanną, zarówno te, u których istnieje podejrzenie zarażenia, jak i te, u których stwierdzono zakażenie, a od 1 kwietnia także inni domownicy i współlokatorzy takich osób mają bezwzględny zakaz opuszczania domu.

Za złamanie obecnie obowiązujących przepisów grozi mandat wystawiony przez policję do 500 złotych (w wyjątkowych wypadkach do 1000 złotych), grzywna do 5000 złotych nałożona przez sąd lub kara administracyjna wymierzona przez sanepid w wysokości od 5 do 30 tys. złotych.

Ten artykuł nie jest już aktualizowany: najnowsze informacje dotyczące restrykcji związanych z epidemią koronawirusa znajdziesz w artykule Bieganie a koronawirus: czy można biegać? Rząd łagodzi przepisy

Więcej o bieganiu w czasie pandemii koronawirusa:

RW

Komentarze

 (20)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA