[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.0

Motywacja do biegania: jak jej nie stracić po słabym starcie

W bieganiu jest tak jak w grach: wszystko jest możliwe i masz więcej niż jedno życie. I chociaż po przegranej motywacja do biegania może trochę osłabnąć, zawsze dostajesz przecież kolejną szansę. Zobacz, jak jej nie zmarnować.

Jak nie stracić motywacji do biegania po nieudanym starcie w zawodach rys. Jude Buffum

Zaliczasz „game over” w zawodach. Gdyby to była gra, od razu po kliknięciu otworzyłaby się przed Tobą nowa szansa. A potem kolejna i jeszcze następna. W bieganiu na drugą szansę trzeba czasem czekać okrągły rok. Ale jeżeli, zamiast załamywać się porażką, zastosujesz odpowiednią strategię, do osiągnięcia celu nie będziesz potrzebować już więcej „żyć”.

Psychologowie badający motywację zauważyli, że ci, którzy osiągają największe sukcesy, postrzegają inteligencję i talenty jako cechy, które można rozwijać, a nie jako odgórnie przydzielone. Takie osoby nie traktują niepowodzeń w kategorii porażek, ale jako cenne lekcje, z których można wyciągnąć wnioski. Takie podejście określane jest nastawieniem na rozwój.

Prof. Carol Dweck ze Stanford University zainspirowała się uczniami, którzy – nie zaliczając materiału – zamiast „jedynek” dostawali stopień „jeszcze nie”. Okazało się, że to skutecznie motywowało ich do stopniowej poprawy. Według badań studenci wierzący, że talent jest wrodzony, w obliczu przeszkód wypadają poniżej oczekiwań, podczas gdy ci, którzy wiedzą, że mogą wszystkie umiejętności rozwinąć swoją pracą, często wypadają lepiej.

 

REKLAMA

REKLAMA

Ta otwierająca oczy koncepcja, która podbija świat (prezentację TED prof. Dweck odtworzono ponad 7,5 mln razy), jest w stanie pomóc też w bieganiu. Większość z nas może stopniowo osiągnąć to, co „jednostki utalentowane”, kierunkując trening na poprawę słabych elementów. Potknięcia są nie do uniknięcia, ale to sposób podejścia do nich decyduje, czy osiągniemy cel, czy zaakceptujemy efekty, które są poniżej naszych możliwości.

Z koncepcji nastawienia na rozwój czerpią też psychologowie sportu, m.in. dr Troy Moles, który stworzył metodę GPS (ang. Growth – wzrost, Process – proces, Specific Skills – konkretne umiejętności), by sportowcy świadomie skupiali się na elementach treningu i zawodów, nad którymi mają kontrolę – celem staje się rozwinięcie cechy fizycznej, umysłowej, technicznej lub taktycznej, dzięki której osiąga się w końcu pożądany wynik. Zobacz, jak łatwo wykorzystać założenia GPS w praktyce.

Zamiast: „Ja po prostu nie umiem biegać w upale”.

Spróbuj: „W kolejne przygotowania do startu chcę wpleść wizyty w saunie i trochę długich sesji na bieżni elektrycznej w ogrzewanym pomieszczeniu, żeby przećwiczyć nawadnianie, odżywianie i trzymanie tempa w nieidealnych warunkach”.

Jak to działa? Widzisz swoją szansę na rozwój (niedostatek treningów w cieplejszych warunkach) i znajdujesz sposób działania (aklimatyzacja), który zapobiegnie powtórce poprzedniego niepowodzenia. Proste.

REKLAMA

Zamiast: „Co sezon mam gorsze wyniki. Dlaczego, chociaż się staram, nie mogę osiągać tego, co wcześniej? To się robi irytujące”.

Spróbuj: „OK, gorsze czasy mogą być nieuniknionym efektem upływu lat, ale mogę zmodyfikować moje cele i utrzymać motywację. Do następnego startu poćwiczę utrzymanie założonego, równego tempa, zamiast ciągle próbować wyprzedzać młodszych biegaczy”.

Jak to działa? Motywacja zewnętrzna, jak oczekiwanie na pokonanie rywala, ma mniejsze szanse na powodzenie, bo zależy od tego, co zrobią inni. Zamiast tego skup się na tym, co jest pod Twoją kontrolą i na co na pewno masz wpływ.

Zamiast: „Na maratonach zawsze trafiam na ścianę. Taki dystans”.

Spróbuj: „Chcę mieć energię, żeby ukończyć maraton w pełni sił. Przygotowując się do kolejnego, zacznę wcześniej sięgać po żele energetyczne i odpowiednio je dawkować podczas długich wybiegań i treningów w tempie startowym”.

Jak to działa? Jeżeli wciąż powtarzają się te same komplikacje, błędny wzorzec sam wskazuje rozwiązanie. Np. jeżeli zderzenie ze ścianą zawsze poprzedzają mdłości, możesz mieć problemy ze strawieniem żeli czy batonów przy tempie startowym. Przećwicz różne strategie żywieniowe i różne produkty podczas treningów, żeby określić najlepsze opcje na start.

Nie ma sytuacji bez wyjścia, choć czasami nasza psychika podpowiada inaczej. Na szczęście na poprawę motywacji są sposoby, których skuteczność potwierdzają naukowcy. Na pewno słyszałeś o treningu mentalnym dla sportowców - teraz tylko go zastosuj, a wizja sukcesu z pewnością wyłoni się znad horyzontu.

RW

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij