REKLAMA

Oni podjęli wyzwanie

50 uczestników akcji "Wyzwanie Runner's World" pod okiem naszych trenerów szykuje się już do startu w półmaratonie w Pile. Troje z nich opowiada o swoich przygotowaniach. Sprawdź bazowy program, na którym opierają się ich treningi.

Troje uczestników poznało swoich trenerów osobiście. Teraz kontaktują się telefonicznie i mailowo, podobnie jak pozostali uczestnicy akcji Wyzwanie RW (fot. Tomasz Woźny)

Średnio zaawansowana: biega ponad 50 km tygodniowo

biegaczka: Marta Krywulko
zawód: informatyk
wiek: 34 lat
miejscowośc: Drawsko Pomorskie
cel: 1:45
rekordy życiowe: półmaraton - nie biegła, 10 km - 49 min, 5 km - 23 min

REKLAMA

Podjęła wyzwanie bo... Początkowo miałam zamiar tylko dobiec do mety i po prostu ukończyć pierwszy raz w życiu półmaraton, a przy okazji zrzucić parę kilogramów w trakcie przygotowań. Ale ustaliliśmy z trenerem, że postaram się złamać 1.45. Mam zamiar udowodnić moim dzieciom, mojemu facetowi i mojemu złośliwemu kotu, że dam radę!!! .

Polubiłam bieganie - czas uwierzyć w siebie!

W formularzu zgłoszeniowym do akcji Marta określiła się jako początkująca biegaczka, ale przenieśliśmy ją do grupy średniozaawansowanej, ponieważ zanim rozpoczęła cykl przygotowawczy pokonywała już więcej niż 50 km w tygodniu.

Swoje początki i pierwsze treningi wspomina jako koszmar. „Miałam 100 wymówek, żeby nie biegać: a to boląca kostka, a to inny problem. Przez pierwsze 5 km ciągnął mnie za rękę mój facet, a ja człapałam i płakałam". Jeszcze rok temu uważała, że nie da się biegać 3 razy w tygodniu, potem co drugi dzień, a kiedy jej narzeczony zaproponował, że będą biegać codziennie stwierdziła: „Nigdy w życiu!". Jak się później okazało... jednak można.

„Znów płakałam, czułam się zmęczona, ale po 2 miesiącach coś się zmieniło. Wstałam wcześnie i to ja wyciągnęłam Andrzeja na trening. W życiu nie spodziewałam się, że będę miała taką ochotę na bieganie!". Kiedy przystąpiła do Wyzwania RW, rodzina nie wierzyła, że da radę. „Śmiali się ze mnie!" - mówi Marta. Teraz chce udowodnić rodzinie (i złośliwemu kotu), że da radę.

Sugestia trenera: Bieganie musi sprawiać radość.

Aspekt 1

Masz już obrany cel, który jest realny do osiągnięcia. Biegasz 5 do 6 razy w tygodniu. Taka liczba treningów w zupełności wystarczy, a dni wolne pozwolą na szybszą regenerację organizmu.

Aspekt 2

Musisz przestrzegać zaleceń treningowych przede wszystkim odnośnie tempa i długości odcinków. Nie dokładaj sobie kilometrów. Nie biegaj szybciej niż zaplanowane tempo, chociaż na początku może Ci się wydawać ono zbyt wolne. Prędkości są tak dobrane, by zabezpieczyć Twój organizm przed przeciążeniem, a efekt treningowy był możliwie jak najlepszy.

Aspekt 3

Dziennie wypijaj 2-3 litrów płynów, szczególnie pamiętaj o ich uzupełnianiu po dłuższych treningach. Najdłuższy trening planujemy na weekend, kiedy masz zazwyczaj więcej czasu na bieganie i odpoczynek. Raz w tygodniu zrób trening na asfalcie. W pozostałe dni staraj się biegać po miękkim podłożu, może to być leśna ścieżka lub żwirowa droga w parku. Nie zmuszaj się do treningu, choć także nie odpuszczaj łatwo. Jeżeli masz gorszy dzień odpuść jeden trening i skoncentruj się na kolejnym.

 

Trener: Kamil Poczwardowski

Trenuje od 12 lat. Absolwent warszawskiej AWF, trener LA. Maratończyk (2.22.38) oraz półmaratończyk (1:06.38, Piła). Uczestnik mistrzostw świata w biegach przełajowych (Bydgoszcz 2010). Od 5 lat trener Ścieżek Biegowych.

Pytanie biegaczki: W piątek mam zaplanowany trening WB1 (wytrzymałość biegowa) 2 km + spr 10' + WB2 (tempo startowe) 3 x 2 km/4' + trucht 1 km, w czwartek wyjeżdżam w delegację na 2 dni. Co mam zrobić?

Odpowiedź trenera: Jeżeli będziesz miała możliwość pobiegać w innym mieście, to zabierz sprzęt i wykonaj trening WB1 - 40-50 minut + spr 10' + przebieżki 5 x 100 m, a jeżeli nie będzie takiej możliwości, zrób dzień wolny. Nic na siłę. Po powrocie, w niedzielę, wykonaj trening zgodnie z planem.

1 ... 2 3 4
STRONA 3 z 4

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA